
Każda iluzja jest taka sama, bo każda wydaje się być prawdziwa.
Często myślimy, że nasz problem jest inny od wszystkich innych, wyjątkowy, obcy, którego nigdy wcześniej nie spotkaliśmy i nie da się go włożyć w żadną regułę, zasadę. Na forum można znaleźć wiele „wyjątkowych” problemów sprowadzających się jedynie do powrotów do byłej, leczenia kompleksów, poderwania nowej „trudnej” dziewczyny lub problemów w sypiącej się relacji. I tak naprawdę na każdy ten problem dobre rozwiązanie zna osoba trzecia, nigdy ta potrzebująca pomocy. Wynika to przede wszystkim z zaangażowania w problem emocji, które utrudniają racjonalne podejmowanie decyzji. TO NASZE EMOCJE TWORZĄ ILUZJE, W KTÓRĄ WIERZYMY. Jeśli jesteśmy z dziewczyną, która nas zdradza, to wciskamy sobie iluzje, że nas wcale nie zdradza. Jeśli boimy się podejść do dziewczyny, to wkręcamy sobie, że nie mieliśmy jak. Jeśli chcemy wrócić do byłej, to wkręcamy sobie, że to przecież nie była, bo ja z nią tylko uprawiałem seks. W tym ostatnim, wynika to albo z lenistwa, albo, w bardziej drastycznych przypadkach, z tęsknoty. Żeby taką czy też każdą inną iluzje rozpoznać, trzeba spróbować spojrzeć na siebie z boku, żeby widzieć siebie czytającego, jedzącego, siedzącego na kompie, podrywającego. Wystarczy choć na chwilę zapomnieć o własnym ego, emocjach. Chociaż na jedną sekundę, bo taki czas wystarczy do tego, żeby nagle uświadomić sobie, że wierzyliśmy w iluzje. Tak naprawdę, wszystko co widzimy może okazać się iluzją. Warto o tym pamiętać i podchodzić do życia z dystansem. Emocje są piękną sprawą i życie bez nich byłoby niesamowicie nudne, ale potrafią nam też wkręcić niezłą bzdurę. Idealnie tutaj sprawdza się metoda złotego środka. Będzie nim tutaj taki punkt pomiędzy przeżywaniem uczuć, a racjonalnym myśleniem. Oczywiście idealnych rzeczy nie ma i tak czy siak będziemy błędy popełniać 
U siebie, ale też po wypowiedziach innych użytkowników zauważyłem, że często mamy taką tendencje do wyolbrzymiania swoich problemów i pomniejszania cudzych. Problem gościa z forum wydaje się taki błahy, banalny. Za to nasze problemy to.. o nieee, to jest dopiero trudność, w ogóle co wy ludzie wiecie o problemach, boże.. Do mojego problemu z dziewczyną to żadna teoria nie pomoże, o nie.. - I to jest właśnie to, o czym pisałem w pierwszym akapicie. Dla każdego to jego aktualny problem wydaje się trudny. Choćby w przeszłości był nieuleczalnie chory i wyzdrowiał, to dzisiaj i tak będzie się martwił tym, że zostawiła go dziewczyna, bo zaangażował w relacje z nią swoje emocje. Także nie jedźmy po każdym, kto wydaje się pizdeczką, bo w rzeczywistości to my możemy być jeszcze gorszym frajerem. A na koniec biblijny klasyk który, jak mi się wydaje, dobrze podsumowuje mój wpis:
„Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata”
Udanych podrywów panowie i racjonalnego myślenia wam życzę! 
Odpowiedzi
Wszystkim borykającym się z
ndz., 2012-10-07 19:31 — RycerzFlorianaWszystkim borykającym się z negatywnymi myślami proponuję przeczytać "potęgę podświadomości" dzięki tej książce automatycznie staram się myśleć pozytywnie i wyrzucać wszytkie negatywne...
Tak się składa, że audiobook
ndz., 2012-10-07 19:49 — SekalekTak się składa, że audiobook leży u mnie na stole, ale nie zbyt mi przypadło do gustu. Wszystko ma swoją podstawę w zwykłym osiąganiu celów NLP, a sposób przedstawiania tej metody jako "cudotwórczej" też mi się nie podoba
dobry cytat i blog
ndz., 2012-10-07 21:48 — BBSdobry cytat i blog