Wybaczcie ale jestem po 3 piwach i właśnie robię czwarte, więc z góry przepraszam za formę …
Firma wysłała mnie na szkolenie do Katowic. Nie uśmiechał mi się wieczór w hotelu przed TV, więc odpaliłem badoo w telefonie i postanowiłem poszukać szczęścia… Z doświadczenia wiem, że klikanie serduszek i szukanie dopasowań gówno daje, więc napisałem bezpośrednio do kilku dziewczyn w stylu: "cześć, nie jestem stąd, czy mogłabyś mi doradzić gdzie tu można się zabawić/pójść na piwo/zjeść coś dobrego?" Na pięć wysłanych wiadomości odpisała jedna.
Popisaliśmy chwilę, okazało się że mieszka tu od dwóch miesięcy i też nie zna miasta. Złapaliśmy wspólny temat (pracowałem kiedyś w tej samej branży co ona). Początkowo wydawała się dość nieufna, gdy zaproponowałem piwko. Odpisała chyba po godzinie, że „w sumie to by się czegoś napiła…”, potem że jednak boli ją głowa, ale w końcu dała się namówić.
Spotkaliśmy się na rynku i poszliśmy do pubu, który wybrała (chyba Hipnoza). Kupiliśmy po piwku, zająwszy oczywiście kanapę. Rozmawiało nam się całkiem fajnie, ale w sumie wałkowaliśmy jeden temat – jej pracę. Próbowałem zmienić, ale właściwie naturalne wracaliśmy do jednego… Nie udało mi się jakoś skutecznie sprowadzić rozmowy na luźniejsze tematy. Dużo opowiadała o sobie i swojej pracy, mało pytała o mnie.
Podczas rozmowy próbowałem eskalować dotyk, najpierw jedną ręką ramię, potem drugą kolano, udo, z ramienia na włosy i twarz, ona nie protestowała. Wiem, że nie zdążyłem zbudować odpowiedniego napięcia rozmową, ale skoro się nie sprzeciwia, to spróbowałem wlepić KC. Odsunęła się („nie lubię w miejscu publicznym”)… Przy drugiej próbie dała pocałować się delikatnie w usta, ale nie bez oporów. Powiedziała, że nie powinna bo niby spotyka się z kimś, chociaż to nic poważnego (?) ale chce być wobec niego lojalna. Padło też coś w stylu „a ty jutro wrócisz do siebie 400km stąd, a ja tu zostanę…”. Zacząłem gadkę o życiu chwilą i że warto czasem zrobić coś szalonego
Opowiedziała o tym nibyswoim nibyfacecie – podobno jakiś Francuz, manager hotelu mieszkający w pobliżu. Wtedy zrozumiałem, że gram w nie swojej lidze. Podobno chciał się z nią dziś spotkać, odmówiła mu mówiąc, że umówiła się ze znajomym.
Był jeszcze podobny pocałunek w usta ze dwa razy. Zapytała czy ja kogoś mam, powiedziałem że nie, opowiadając (zupełnie niepotrzebnie) historię o tym jak panna puściła mnie kantem. Śmiała się, ale w jej oczach wyszedłem pewnie na losera. Kolejny raz już nie dała się pocałować, mówiąc że jestem nachalny.
Odprowadziła mnie na przystanek, pozwalając trzymać się za rękę. Wiedziałem, że to i tak koniec, więc zapytałem „co zjebałem?” Powiedziała (pewnie z grzeczności) że nic, tylko to przez nią, że jest taka lojalna. Ale mam zadzwonić gdybym był w Kato, ona też da znać gdy będzie w moich stronach… taa, jasne...
WNIOSKI
Nie zbudowałem odpowiedniego napięcia i więzi emocjonalnej między nami przed pocałunkiem, był tylko raport. Niepotrzebnie opowiadałem o byłej… no i byłem chyba trochę zbyt needy walcząc o KC. W razie czego mamy kontakt, ale wątpię by kiedykolwiek udało się spotkać.
Nie wiem tylko, dlaczego jestem zawiedziony. W końcu spędziłem fajny wieczór z fajną panną, ale chyba zbyt dużo sobie po nim obiecywałem...
Odpowiedzi
Wszystko spoko tylko nie
śr., 2015-12-02 08:40 — saveriusWszystko spoko tylko nie mogles wyjsc na miasto poznawac kobiety miast czekac godzine na nia?
Pisalem z nia bedac na
śr., 2015-12-02 09:04 — txicoPisalem z nia bedac na szkoleniu. Nie czekalem godzine na spotkanie, tylko na odpowiedz. I tak nigdzie bym nie wyszedl. Podejrzewam ze w tym czasie wahala sie miedzy mna a Francuzem
A wychodzic "w ciemno" na miasto w taka pogode nie mialem ochoty...
Mam dzis ponad 3 godziny
śr., 2015-12-02 10:11 — txicoMam dzis ponad 3 godziny miedzy szkoleniem a pociagiem powrotnym. Zastanawiam sie czy jest szansa by pociagnac to dalej, czy relacja jest juz spalona?
Jak to moge rozegrac?
Stawiasz wszystko na jedną
śr., 2015-12-02 13:08 — skrzatStawiasz wszystko na jedną kartę, czyli eskalacja dotyku jak poprzednio, z tym że na końcu łapiesz za cipkę
Jeden błąd który
śr., 2015-12-02 11:21 — ChristianJeden błąd który popełniłeś.
"Miej jaja by robić i mówić to na co masz ochotę!".
Nudzi cie temat pracy? Mówisz zdecydowanie:
- Okay, zmieniamy temat. Nie chce mi się gadać o pracy. Przyszliśmy tutaj od niej odpocząć.
To są podstawy. Kiedyś też sprawiało mi to trudność.
Masz racje. Niestety to nie
śr., 2015-12-02 11:27 — txicoMasz racje.
Niestety to nie jedyny blad, bylo jeszcze kilka. Nie zbudowalem wystarczajacej atrakcyjnosci w jej oczach, ale trudno o to gdy glownie to ona gada o sobie
Atrakcyjność budujesz swoim
śr., 2015-12-02 14:08 — ChristianAtrakcyjność budujesz swoim zachowaniem a nie prezentowaniem informacji.
Laski mają na to wyjebane. Wolą zobaczyć jaki jesteś i co robisz w życiu.
Tak na prawdę nie mówienie o sobie działa tylko na Twoją korzyść. Otaczasz się wtedy tajemniczością, stanowisz wyzwanie dla laski, a one już tak mają jak my - lubią zdobywać, więc stajesz się atrakcyjny.
Wlasnie z tym mam problem
śr., 2015-12-02 16:21 — txicoWlasnie z tym mam problem Chris, z budowaniem atrakcyjnosci. Mimo zjebanej mordy
staram sie dbac o to na co mam wplyw - dobrane ciuchy, fryzura, cwiczenia itd. Jak widzisz nie pomaga...
Txico to siedzi tylko i
śr., 2015-12-02 19:22 — ChristianTxico to siedzi tylko i wyłącznie w Twojej głowie. Sam nie jestem piękny. Nawet nie wiem czy bym się wstrzelił w średnią szczerze mówiąc
... "Jak masz problem ze sobą, to masz ze wszystkim innym".
Kobiety osiągnęły mistrzostwo w dostrzeganiu takich rzeczy.
Mindset i pewność siebie to klucz do sukcesu
Trzeba zmienić to co można zmienić a resztę po prostu zaakceptować i mieć na to wyjebane.
No ja jestem grubo ponizej
śr., 2015-12-02 21:51 — txicoNo ja jestem grubo ponizej sredniej
i masz racje, siedzi mi to w bani. Tobie pewnie tez by siedzialo gdyby Cie od gimnazjum utwierdzano w takim przekonaniu... Trudno, kobiety podobnie jak my, kieruja sie wygladem, taki juz jest ten swiat...
Dlatego wczorajsza akcje mimo wszystko uwazam za sukces. Jeszcze pare lat temu nie przyszloby mi glowy ze moge cos takiego zrobic.
Utwierdzano mnie w tym od
czw., 2015-12-03 16:40 — ChristianUtwierdzano mnie w tym od przedszkola kolego. Dopiero pod koniec średniej poszedłem po rozum do głowy

Pisz pw, to pogadamy
Działam w Kato także pozdro
śr., 2015-12-02 20:34 — David DurdenDziałam w Kato także pozdro
Widzisz,a wystarczyło ją
czw., 2015-12-03 17:21 — Psotny wiatrWidzisz,a wystarczyło ją zaprosić na Francuza
Ja to chyba mam pecha, bo jak
ndz., 2015-12-06 20:32 — txicoJa to chyba mam pecha, bo jak trafię na jakąś pannę, to zawsze pojawia się jakiś Francuz, Hiszpan, Albańczyk czy Pakistańczyk...
Mi również wygląda mi na to,
czw., 2015-12-03 19:38 — kamoMi również wygląda mi na to, że za małe zbudowałeś atraction. Czy to wyglądało tak, że większość rozmowy byłą skupiona na niej? Ja się nie zgodzę z Christianem, oczywiście trzeba atrakcyjność budować zachowaniem, ale mało ub nic nie mówienie o sobie, nie jest atrakcyjne dla laski ( nie wiem, czy tajemniczość jest takim magnesem na kobiety, z mojego doświadczenia to nie działało...) - wiem to z doświadczenia. Ona nie wie nic o Tobie = nie można Ci zaufać = ma opory. Polecam zasadę ,,najpierw Ty", o której mówił jakiś tam użytkownik na tym forum ( zapomniałem ksywki) ,, NAJPIERW TY". Najpierw Ty zaczynasz rozmowę, mówisz o sobie, ona zadaje Ci pytania, Ty odpowiadasz, dopiero później zamieniasz się z nią rolami. I już masz u niej plus do spędzenia nocy z nią, za otwartość i pewność siebie
Zasada "najpierw Ty" to chyba
czw., 2015-12-03 20:04 — txicoZasada "najpierw Ty" to chyba raczej na zachętę, gdy panna niezbyt mówi o sobie. Ona mówiła, chętnie i sporo. Ja też trochę, w proporcjach może 75/25.
To zapewne pierwsza myśl,
ndz., 2015-12-06 16:25 — KonstantyTo zapewne pierwsza myśl, jaka pojawia się w Twojej głowie po koszu od panien... Bądź dobry to może Ci się poszczęści w kolejnym wcieleniu.
Czekałem na ten komentarz
ndz., 2015-12-06 20:33 — txicoCzekałem na ten komentarz