Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

The Journey pt. 2

Portret użytkownika GuessWho

Wedrowki ciag dalszy...

Pewnego razu bedac na codziennym porannym fajku przed szkola, zaczepila mnie. Zaczelismy ze soba gadac o jakichs pierdolach. Stwierdzila, ze jednak nie jestem takim fiutem za jakiego mnie uwazala. Zlapalismy lepszy kontakt i po pewnym czasie BANG! zauroczylem sie. Zaczalem z nia wiecej gadac, spedzac razem czas. Nieco sie odmienilem. Stalem sie milszy. Czasem odprowadzalem ja na autobus. Jednego razu, gdy ja odprowadzalem powiedzialem jej, ze mi sie podoba, ze przy niej staje sie innym czlowiekiem. Skwitowala to usmiechem i pocalowala mnie w policzek. Na pozegnanie sie przytulilismy i powiedziala zebym sie odezwal.

Byl akurat czwartek, mialo jej nie byc w piatek w szkole, bo musiala gdzies tam jechac cos zalatwic. Zadzwonilem do niej w weekend i chcialem sie umowic. Zgodzila sie na niedziele. Podjaralem sie jak nigdy. Piatek i sobota przelecialy na cpaniu i libacjach z nieustanna mysla o niedzielnym spotkaniu. W niedziele wstalem po poludniu, skacowany jak diabli, mialem godzine na ogarke. Nie zdazylem sie nawet ogolic. No ale coz, nie moglem sie wycofac (wtedy bylo to dla mnie normalne, dzisiaj wiem, ze jakbym wtedy przelozyl to spotkanie, to efekt bylby lepszy). Na miejscu bylem punktualnie. Czekalem na nia z godzine, dzwoniac po kilka razy, pytajac czemu sie spoznia. Juz nie pamietam jej odpowiedzi, ale wiem, ze powod byl blachy. Ot ST, ktory oblalem. Nic to - w koncu po godzinie sie zjawila. Bylo nawet milo, duzo kina (wtedy nie wiedzialem, ze to takie wazne i ze tak sie to zwie), przytulania (bylo chlodno) itp. Niestety gra toczyla sie na jej warunkach. Spotkanie skonczyla pierwsza, ale zakonczyla je KC.

Zaczelismy spotykac sie regularnie. Po trzech takich randkach oficjalnie stalismy sie para.

W szkole czesto siedzielismy razem. Bylismy para przez jakies dwa miechy. Bylo nam razem cudownie. Nigdy tego nie zapomne. Wtedy jednak pojawil sie znajomek od przekretow, ktory wciagnal mnie w najwieksze gowno, w jakie do tej pory sie wpakowalem. Przezylem wtedy przypal zycia, o malo co nie trafilem za kratki. On akurat wrocil z sankcji jak sie pojawil.

Trawa nam nie starczala, zaczelismy wciagac. Imprezy, cpanie, dupy, alkohol. Wszystko sie popierdolilo. Rozjebalem zwiazek. Wolalem cpac i imprezowac, o maly wlos nie zjebalem po raz kolejny szkoly.

I wtedy pojawili sie kumple, ktorzy wyciagneli mnie z tego bagna. Probowalem odratowac to co bylo miedzy mna a nia. Dala mi druga szanse, ale juz nie bylo tak jak kiedys. Ograniczala mnie, byla zazdrosna o kazda duperele. Stwierdzilem, ze nie mozemy sobie wzajemnie niszczyc zycia i powinnismy dla wspolnego dobra sie rozstac i zostac przyjaciolmi. Nie bylo to dla niej trudne. Do niedawna bylismy w dobrych ukladach. Czasem nawet spotykalismy sie na male co nieco. Jednak wyjechala za granice i kontakt nam sie urwal...

Tamten okres byl jedna wielka sinusoida wzlotow i upadkow, bardzo bolesnych zreszta. Ale nauczyl mnie bardzo wiele. Wczesniej znalem ten swiat tylko z opowiadan, dzis juz wiem, zeby sie tam nie pakowac. Dzieci biegajace z piaskownicy do starszych chlopcow po fajki, albo 12latki z blantami na klatce to dla mnie zadna nowosc. Zetknalem sie z patologia, ciemnym, brudnym i ponurym obliczem egzystencji. Bylem tez o krok od uzaleznienia, stoczenia sie na dno i zjebania sobie zycia...

To be continued...

Odpowiedzi

Portret użytkownika baudelaire

Pamietnik piszesz?

Pamietnik piszesz?

Portret użytkownika GuessWho

Nie. Opisuje tylko swoja

Nie. Opisuje tylko swoja droge jaka przebylem i te jej momenty, ktore sa dla mnie szczegolnie wazne.

Portret użytkownika baudelaire

Wyglada jak pamietnik ))

Wyglada jak pamietnik Wink))

Bo On opisuje w formie

Bo On opisuje w formie takiego dziennika. Milo sie czyta, ale lepiej jakby byl jeden ciągly tekst.

Portret użytkownika baudelaire

Acha ))

Acha Wink))

Portret użytkownika GuessWho

obecnie jestem zmuszony pisac

obecnie jestem zmuszony pisac to na telefonie i dlatego sa te przerwy - zastepuja akapity po prostu Wink

czesc trzecia niebawem.