
Wieczorne rozmyślania nie dają mi spokoju i myślę, źe warto będzie je tutaj zapisać. Tak więc siedząc sobie na laweczce w parku zakadzony maria zastanawiałem się ile doświadczyłem rzeczy, którym byłem winny.
Doszedłem do wniosku, źe za wszystkie! Każda życiowa sytuacja to wynik moich decyzji. Co więcej nie mogę obwiniać o to nikogo innego. Jest to rzecz, którą nam ciężko zaakceptować. Przecież rodzice złe towarzystwo szkoła itp itd to to nie moja wina!
I tu jest trochę racji jednak w miarę naszego rozwoju przejmujemy co raz to wiekszą odpowiedzialność. I aby zrobić w naszym życiu postęp to musimy zrozumieć, że nikt za nas tego nie zrobi i albo my sami oto zadbamy po przez odpowiednie nastawienie, pokłady wysiłku, i jasny cel przed oczami albo nic się nie zmieni. To My tworzymy własną rzeczywistość.
Wiedząc to możemy sprowadzić życie na takie tory na jakie chcemy! Chcesz grać na gitarze? Tańczyć ? Zdobyć wykształcenie ? A może bzyknać w końcu tą seksowną sąsiadke? To zapragnij tego całyn sercem i zaangaźuj się w to, myśl o tym, źyj tym a cała reszta pójdzie sama. Tak stworzono ten świat abyś mógł sięgać po marzenia jednak ludzie o tym zapominają i wolą narzekać...
W każdym z nas drzemie potencjał, talent, wspaniały człowiek tylko pytanie czy potrafisz po to sięgnąć? Czy jesteś gotów na ciężką pracę, przeciwnosci losu, złych ludzi i wielką satysfakcję jaka Cię ogarnie po osiągnięciu sukcesu? Zachęcam do rozmyślania nad swoimi marzeniami i decydowania sie na ich realizację. Jeśli nastawicie umysł na spelnienie go to już jest to na wyciągnięciu ręki.
PEACE
Odpowiedzi
Dokładnie. Czasami właśnie
czw., 2012-08-30 22:33 — DiegitoDokładnie. Czasami właśnie tak myślę, miło, że ktoś to napisał.
Sama prawda i w 100% skuteczna. Jeśli czegoś chcemy to zdobędziemy to!
"Doszedłem do wniosku, źe za
pt., 2012-08-31 01:31 — Underground"Doszedłem do wniosku, źe za wszystkie! Każda życiowa sytuacja to wynik moich decyzji. Co więcej nie mogę obwiniać o to nikogo innego"
-> krótki wykład filozofii buddyjskiej, jak nic! To, co napisałeś, skojarzyło mi się z powiedzeniem 'Karma is a bitch when you are'
Snuff jakbym słyszał swoją
pt., 2012-08-31 11:56 — SteelBoySnuff jakbym słyszał swoją filozofię życiową. Podchodzę tak samo do tematu jak ty. Zastanawiałem się jak to jest że inni są bardziej otwarci itp. To ma wg. mnie wpływ i "przedwczesnego" programowania przez otoczenie w którym się wychowuję dany człek. Ale wg mnie Ci którzy maja za łatwo osiadają na laurach bo wydaje im się że maja wszystko. Po przekroczeniu u mnie 18-stki zauważyłem tę tendencje. A Ci którzy lekko dostali po dupie zaczęli uczyć się na podstawie podejmowanych decyzji. Tak to ty , ty i ty jesteście odpowiedzialni za swoje decyzje. Wierzę że nie ma złych czy dobrych decyzji. Jesteśmy tu po to aby się uczyć. I jedyną złą decyzją to brak wyciągnięcia wniosków i popełnianie tego samego błedu.Decyzja + samodyscyplina= sukces . Moja taka mała formuła. PEACE.
Jeszcze dodam taką myśl,
pt., 2012-08-31 13:06 — SnuffJeszcze dodam taką myśl, która usłyszałem z wykładu Briana Tracy " Prawdziwy człowiek sukcesu nie narzeka. Zmienia sytuację albo nie robi nic bo zawsze jest wyjście." Czy jakoś tak : )