Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak zapominałem o byłej

Po rozstaniu wiadomym jest że będzie ciężko. Jak by się nie kombinowało i nie wkładało do głowy przeróżnej maści pierdół, zawsze wspomnienia będą o sobie dawały znać.
Problem jest o tyle poważniejszy gdy to my zostajemy odtrąceni. Wtedy pojawia się idealizowanie naszego obiektu, emocje, przywiązanie itp. Nie napiszę jak wrócić do byłej bo mnie to nie interesuje. Napiszę to jak ja sobie radzę z tym wszystkim.
W dzień po rozstaniu spotkałem się z jej przyjaciółką, którą jak się okazało olała dla imprez. Opowiedziała mi szczerze kilka kwestii o których nie miałem pojęcia - przyznam że obrzydziło mi to moją ex
Totalnie zerwałem kontakt, wcześniej popełniłem ten błąd że w emocjach wylałem jej swoje uczucia... zgasiła mnie śmiechem - stąd napisałem o emocjach, zawsze działaj na trzeźwo nigdy w rozemocjonowanym stanie.
I w końcu klina zabiłem klinem ( i to jeszcze jakim . Zbliżyliśmy się do siebie z jej przyjaciółką od 2 tyg widujemy sie regularnie, przyjezdza do mnie i oglądamy filmy. Podczas któregoś filmu doszło do czego dojść musiało... i ku mojemu przerażeniu okazała się dziewicą...

Z problemu ex powstał problem napastowania mnie przez własnie rozdziewiczoną koleżankę... 1000 smsów dziennie 15000 połączeń i 100000 wiadomości na face... Smile heh nie polecam

Odpowiedzi

Portret użytkownika NaObiadKotlet

Oj chyba coś nie zapomniałeś

Oj chyba coś nie zapomniałeś skoro piszesz ten blog na pokrzepienie serc. Przestań się oszukiwać....

Portret użytkownika 008

Jezu, wiadomo że zawsze

Jezu, wiadomo że zawsze będzie o niej pamiętał, nie rżnij głupa, kotlecie Tongue Przecież to o to chodzi: każdy poważniejszy kontakt z inną osłabia uczucia do byłej (czy aktualnej ^^), a jeśli uprawiał z nią seks i to jeszcze był jej pierwszym - to ciężko po czymś takim mieć w serduszku miejsce dla byłej Laughing out loud

Portret użytkownika Fan

Próbuję zrozumieć o co

Próbuję zrozumieć o co chodzi. Tytuł: JAK ZAPOMNIAŁEM O BYŁEJ, czyli chyba dobrze...a a na końcu- NIE POLECAM.

Portret użytkownika Cristian'o Minetti

Straciłem kilka sekund życia

Straciłem kilka sekund życia na przeczytanie tego chłamu

Portret użytkownika GrzesznikJa

Z problemu ex powstał problem

Z problemu ex powstał problem napastowania mnie przez własnie rozdziewiczoną koleżankę... 1000 smsów dziennie 15000 połączeń i 100000 wiadomości na face...

Chwalisz się czy żalisz?

Portret użytkownika Rise

do żalenia się to jakieś 10

do żalenia się to jakieś 10 000 kilometrów stąd temu tekstowi.. więc...

Portret użytkownika Perry

"W dzień po rozstaniu

"W dzień po rozstaniu spotkałem się z jej przyjaciółką, którą jak się okazało olała dla imprez. Opowiedziała mi szczerze kilka kwestii o których nie miałem pojęcia - przyznam że obrzydziło mi to moją ex"

No to rzeczywiście- świetna z niej przyjaciółka Smile

Cristian'o nikt Ci nie

Cristian'o nikt Ci nie kazał.
Ananas - znajdz mi tam fragment że ją olałem i niczego od niej nie chce... Kto tu jest dzieciak skoro nie potrafi czytać... Twoje mniemanie odłóż na półkę...
GrzesznikJa - żalę, jedynie żalę...

Portret użytkownika skim

Skoro czegoś od niej chcesz,

Skoro czegoś od niej chcesz, to czemu napisałeś, że po problemie z ex, narodził się nowy i nie polecasz? Jak dla mnie wpis nic znaczącego nie wnosi. Bardziej ma charakter przechwałki, a nie porady, jak zapomnieć o byłej. Tyle ode mnie.

Blog bardziej żeby się

Blog bardziej żeby się pochwalić tak to odbieram przynajmniej ja.Bartek po prostu czujesz że się w jakiś sposób zemściłeś(IMO) ,jeśli miałeś taką potrzebę to znaczy że wciąż wiążą Cie z nią emocję więc nie zapomniałeś.Tylko połaskotałeś ego.Gdybyś o niej zapomniał zamiast pokazywania jej jaki jesteś ogier olał byś totalnie sprawę.Nie bierz tego do siebie jako forma jakiegoś ataku tylko zadaj sobie pytanie czy nie mam trochę racji?

Może nie do konca zemściłem,

Może nie do konca zemściłem, nie o to mi chodziło, nie lubie ranić ludzi nawet gdy zrobili mi sami coś złego. Z jej koleżanką wyszła taka sytucja raczej sama z siebie, nie zakładałem i nie dążyłem do tego. Okłamał bym sam siebie gdybym stwierdził że to wszystko po mnie spływa - piszę raczej prawdę nie lubie ubarwiać, bo raz skręcisz i cel podróży przez to jest zupełnie inny.Ale bardzo mocno mi pomógł ten splot wydarzeń. I nie będę wymagał od siebie żeby po roku związku od pstryknięcia palcami wszystko przeszło, na dodatek mieszkalismy ze sobą...
Jednak to naprawdę mi pomaga

Portret użytkownika nomen

Chuj nie człowiek. Oby Ciebie

Chuj nie człowiek.

Oby Ciebie pachołku omotała jakaś śliczna łania i zostawiła rozjebanego psychicznie.

Portret użytkownika Ramosel

Stary. Główna !

Stary. Główna !

Nomen potrząśnij tym bidonem

Nomen potrząśnij tym bidonem na wode który masz na szyi

Portret użytkownika noover

Staary... w pewnym sensie

Staary... w pewnym sensie stałeś się bad boyem. Evil

Po co mu ciśniecie? Czyż kobiety takich nie uwielbiają?

Portret użytkownika Walkie101

Moja kochana mamusia

Moja kochana mamusia powiedziała mi po moim długim związku: "Cieszę się, że to się już skończyło, ona przecież była taka brzydka, no ale tyś był w niej taki zakochany, więc nic nie mówiłam" Smile

Portret użytkownika Fan

HEhehe, mnie ojciec tak

HEhehe, mnie ojciec tak pocieszył kiedyś 'kurwa i dobrze, ona taka zgarbiona latała. Znajdziesz sobie ładniejszą"

I dodam, że uważał wtedy, że temat jest zakończony i mi bardzo pomógł.... ciekawe ilu ludzi z tej strony ma takie metody pocieszania i uważa że jest to dobre?

Portret użytkownika Lian

"zawsze działaj na trzeźwo

"zawsze działaj na trzeźwo nigdy w rozemocjonowanym stanie."

To nie jest reguła i się z tym nie zgodzę, wszyscy wiemy że lepiej nie wracać do byłych, więc to czy stracimy w jej oczach, czy nas wyśmieje jest najmniej istotne.
Najważniejsze jest to abyśmy MY zrobili to co czujemy, co uważamy, nawet gdy się poniżymy, ale będziemy mocniejsi, bo zrobiliśmy, a nie staliśmy w miejscu.

Portret użytkownika Guest

"abyśmy MY zrobili to co

"abyśmy MY zrobili to co czujemy, co uważamy, nawet gdy się poniżymy, ale będziemy mocniejsi, bo zrobiliśmy, a nie staliśmy w miejscu."

dla mnie bzdura, ale ok...

Portret użytkownika Fan

Popieram, polać mu Jak mam

Popieram, polać mu Smile

Jak mam wybór pomiędzy szczęściem a ego (bycie męskim itd) to wybieram szczęście.

Portret użytkownika Lian

Niby jak jest istotne? Ktoś

Niby jak jest istotne? Ktoś krzywo popatrzy, zaśmieję się czy cokolwiek...kogo to obchodzi? Minie nas i pójdzie dalej w swoją stronę.
Nie rozumiem Cię kolego.

Ja jednak jestem za GUESTEM,

Ja jednak jestem za GUESTEM, emocje często moncno zaślepiają...

Portret użytkownika Lian

Dlatego robimy rzeczy o

Dlatego robimy rzeczy o których nawet nie pomyślał by na trzeźwo...jak dla mnie to pozytywne. Udawanie, maskowanie się jaki ja to twardy - zaślepianie samego siebie (no chyba że faktycznie jesteś zimny,twardy, którego nic nie rusza).
Opinie każdy ma inną, ja jestem za tym aby być zawszę sobą.

Portret użytkownika Guest

a co to znaczy "być sobą"?

a co to znaczy "być sobą"? Tzn jaki? Z podejsciem do zycia jak np. kilkulatek, czy moze nastolatek? Nie ewoluujesz? Nie modyfikujesz swojego systemy wartośći? Nie zaczynasz dostrzegac, ze co innego bylo wazne w wielku lat 10 a co innego w 18 (i wierz mi- co innego bedzie ważne później)?
Czyli mam rozumiec ze zatrzymales sie na wczesnym etapie i rykniesz płaczem i stłuczesz kogoś jak Ci podpierdoli grabki?

Portret użytkownika Lian

Być sobą w relacjach z

Być sobą w relacjach z kobietami, na każdym etapie życia.

Portret użytkownika Guest

czyli masz ochotę stac pod

czyli masz ochotę stac pod drzwiami i blagac o kontakt to bedziesz to robił i to cię wzmocni, tak? Wysyłanie setek smsow z prosbą o spotkanie i tzw. "kolejną szansę" też cię wzmocni? Obicie mordy ew. apsztyfikantowi także?
Chodzi o to, ze trzeba w sobie wykształcic jakąś postwę i byc jej wiernym. Jesli to postawa "pizdy" to ok - jak zasada to zasada. Z kolei ja stoję na stanowisku, ze trzeba modyfikowac siebie i swoje priorytety wszelkimi sposobami, zeby pizdą/nieudacznikiem/tchórzem/agresorem/memłą/oportunistą/leniem/itd, itp. nie być!

Portret użytkownika Lian

Jeśli dla spokoju własnego,

Jeśli dla spokoju własnego, czuje że tak trzeba, to tak, będę stać i będę pizda, summa summarum wzmocni mnie to, bo zrobię wszystko co w mojej mocy, z biegiem czasu będę się zmieniać, tak jak napisałeś kształcić.
Mam wrażenie że piszemy o tym samym, tylko każdy swoim tokiem rozumowania.

Portret użytkownika Guest

ahahaha... no to już nie mam

ahahaha... no to już nie mam wiecej pytań... Mam nadzieję, ze nigdy nie zostaniesz żołnierzem zawodowym i nie bedziesz w razie potrzeby bronił naszego kraju... Kurwa - roznie mogloby sie to skonczyc, prawda? Wink

hehe, nie no Guest tu

hehe, nie no Guest tu naprawde ma w tej kwestii, podejmowanie decyzji pod wpływem emocji to tak jak podejmowanie decyzji po pijaku. Lepiej się zatrzymać, usiąść przemysleć... i dochodzi sie wtedy do zupełnie innych wniosków