Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

JAK ZAGADAC DO KOBIETY? pt.4 - Otwarcie nie jest umiejetnoscia!

zapraszam do obejrzenie mojego kolejnego i ostatniego filmu z cyklu "jak zagadac do kobiety?".

Postaram sie w nim omowic moje osobiste spojrzenie na znaczenie otwarcia w calym procesie uwodzenia ktore mam nadzieje bedzie w stanie pomoc poczatkujacym podrywacza dostrzec jak blache i nie dorzeczne jest poswiecanie jakiejkolwiek energi na to zjawisko...
Osobiscie uwazam ze samo otwarcie nie jest zadna umiejetnoscia poniewaz umiejetnosia dla mnie jest "cos" w czym poprzez moja prace jestem w stanie generowac...

zapraszam do filmu!

Odpowiedzi

Nie powiedziałeś czym jest

Nie powiedziałeś czym jest dla Ciebie uwodzenie. Odpowiedziałeś wymijająco kierując to do wszystkich. Dla mnie uwodzenie jest działaniem które ma doprowadzić do seksu z kobietami których pragnę. Ale żeby to osiągnąć potrzebna jest zmiana samego siebie. Każdy wie że trzeba się rozwijać wielopłaszczyznowo i sam o tym często wspominam. Powiedziałem ci jaki jest cel wychodzenia na DG i samo wyjście nie jest celem. Celem jest uwiedzenie kobiet... Jak sama nazwa mówi, bo chyba jestem na dobrym forum... Ale świadomie nigdy o tym nie myślę. W mojej głowie niezależnie od efektów utrzymuje się świadomość wyjątkowości i doskonałości jaką reprezentuję. Nawet jeśli nie jest spójne z rzeczywistością, to i tak od niej nie zależy. btw. Ilość wyruchanych lasek nie może mieć wpływu na ego. Jeśli ma to gra stanie się frustrująca.
Chujowe jest to ze czujesz się lepszy od ludzi których nie znasz. Twój kumpel nic nie wnosi. Wszyscy wiedzą że jak zaczyna ci zależeć na czymś za bardzo to to tracisz. W sumie spodziewałem się że napiszesz coś konkretnego.

Portret użytkownika baudelaire

Bardzo dobrze powiedziane w

Bardzo dobrze powiedziane w kwestii definicji. Nie sadze jednak żebyś pragnął wszystkich kobiet i nie uważam żeby przeciętny mężczyzna musiał trenować podchodzenie do nich. Bo to tyle samo warte co ćwiczenie zapinania rozporka czy zakładania majtek. Nie sadzisz ze podejście i zagadanie do człowieka jest proste? Tak banalnie proste ze nie trzeba tego trenować? Czy Wy żeście do reszty pogłupieli od tego pulowania?
A teraz cos o uwodzeniu- uważaj!
Jak będziesz mądrym, ciekawym i niebanalnym człowiekiem nie bedą Ci potrzebne żadne techniki, otwarcia i inne farmazony. Czemu? Bo będziesz na tyle mądry i rozgarnięty ze Ci to nie będzie ani trochę potrzebne. Nie będziesz myślał o jakich wymysłach marketingowych typu DG czy NG czy tam chuj wie co jeszcze, ale za to będziesz miał tysiąc tematów do rozmowy z kobieta. Będziesz mógł jej opowiedzieć o pasji, o podróżach jeśli pojeździsz, o sztuce, filmie czy wioślarzach z Mongolii. Będziesz sie wreszcie poprawnie wysławiał i będziesz imponował kobiecie wiedza, elokwencja i obyciem. Wtedy uwodzenie samo Ci przyjdzie. Nawet nie pomyślisz o uwodzeniu a jednak będziesz uwodził i będziesz skuteczny.
Kobiety uwielbiają inteligentnych i obytych mężczyzn, nie zaś pajaców z wisiorkami którym sie wydaje ze są PUA:).
I tak jak napisałem Ci wyżej- chcesz uwodzić to rozwiń swoje zycie i postrzeganie świata. Ucz sie, rozwijaj w wielu dziedzinach. Chyba ze chcesz być Januszem Uwodzicielem, wtedy skup sie na lataniu i zaczepianiu lasek na ulicach. I trenuj to "uwodzenie" do usranej dupy a potem ogłos sie guru bo zadupczyles o kilka lasek więcej niż inni i zacznij tego uczyć.

Portret użytkownika Guest

"Dla mnie uwodzenie jest

"Dla mnie uwodzenie jest działaniem które ma doprowadzić do seksu z kobietami których pragnę. "

aaaaa.... czyli "pigułka gwałtu" też się wpisuje w tę definicję? A "pałą w łeb i w krzaki" także?

Wypowiedź na jeszcze niższym

Wypowiedź na jeszcze niższym poziomie. Gratuluję. Przeczytaj sobie fragment "o zaletach myślenia fiutem", Sexcatcher, Volant. Chociaż pewnie on tez jest chujowy a tylko twoja racja jest jedyna i najlepsza. To że ty sobie nie zagadujesz i uważasz się za pro uwo no to sobie nie zagaduj ale niech nie boli cie.jak ktoś podchodzi nawet jeśli tylko po to jedzie na miasto. Jeszcze raz dodam, gowno kogo obchodzi co ty robisz i jakie jest twoje spojrzenie na to wszystko. Każdy ma swoją racje i swoją rzeczywistość. Mogę mieć zajebiste życie i od tak raz na jakiś czas skoczyć sobie na DG i dla mnie będzie to zajebiste a co myśli jakiś Baudelaire kompletnie mnie nie interesuje. Proste.

Portret użytkownika baudelaire

O tak:) Ty masz na pewno

O tak:) Ty masz na pewno swoją rzeczywistość;) Alternatywną:)))
Jesteś tu AŻ 4 dni:))) i całe 20 lat doświadczenia życiowego.

Anarki, dobre nastawianie!

Anarki, dobre nastawianie! Trzeba kibicować ludziom którzy podejmują działanie! Nawet jeśli na początku nie wszystko idzie doskonale. Wink

dzieki za maly powiew w

dzieki za maly powiew w zagle! hehehe!Smile

pozdrawiam!

Portret użytkownika Mendoza

Dzięki Baude za te

Dzięki Baude za te komentarze, i również za drugie, pod innym blogiem Sedakszyna. Bardzo dużo z nich wyniosłem.

Myślę, że mógłbyś napisać tego bloga, nie byłby bez znaczenia.

Portret użytkownika czysteskarpety

Baud, zmiażdżyłeś swoimi

Baud, zmiażdżyłeś swoimi argumentami wszystkie konta SEDAKSZYNA Wink

Portret użytkownika baudelaire

Wiesz, jeden lubi rosół z

Wiesz, jeden lubi rosół z makaronem a inny łeb wkłada do armaty.

Portret użytkownika Biodegradowalny

Ok to i ja się rozpiszę.

Ok to i ja się rozpiszę. Sposob mowienia straszny... jezeli chcesz, zeby widz dotrwał do końca, pozbadz się tej głupiej maniery ala fifarafa i mów normalnie. Jezeli chcesz tworzyć w jezyku polskim, podszlifuj go, bo takie bledy jak "poszłem" budzą raczej politowanie, niż respekt. Powaznie, biorąc pod uwagę sposob mowienia gestykulacje i caloksztalt, z calego serca podziwiam chlopakow, za to, ze wysluchali Cie do konca (ja nie dalem rady).

Druga sprawa - treść. Stwierdzilem, ze nie bede tego oceniał, bo w sumie mam to w dupie, jezeli twierdzisz, ze dla Ciebie to dziala, to na zdrowie Smile nie moj klimat, ale ile ludzi, tyle opinii. Ale do jednego sie przyczepić muszę- wiecej konkretów chlopie. Bo to co Skarpety gdziestam pisał o jajecznicy bylo w 100% słuszne. Chcesz dawac komus rady, rob to w sposob czytelny ;p

I na koniec - przyjmowanie krytyki. Mowie tu o takiej konstruktywnej. Troszeczkę wiecej pokory i przekonania, ze nie jestes perfect i od innych tez mozna sie czegos nauczyc, nawet z samego ich gadania ;p "Be the men" i przyjmij krytykę na klatę zamiast się kłócić i negować. I od razu wszyscy inaczej bedą na Ciebie patrzeć.

Portret użytkownika Dazwid

Przeczytałem wszystkie

Przeczytałem wszystkie komentarze i też dodam swoje przemyślenia.

Po pierwszych paru sekundach filmiku pomyślałem sobie jprdl.
Jednak postanowiłem oglądać dalej i muszę powiedzieć, że widać u Ciebie pewność siebie. Nie wyglądasz też najgorzej, więc masz duże podstawy do tego żeby odnosić sukcesy w podrywaniu.

Obejrzałem kilka Twoich filmów na yt i tak, masz swoją technikę, ale uważam, że gdybyś posłuchał z pokorą rad od Bau, to by mogła być z tego mieszanka wybuchowa.

Póki co to właśnie tak jak Elba napisała, masz styl na Jasia fasolę. I jestem pewny na 99%, że wiele moich koleżanek w tym i moją dziewczynę, nie zainteresował byś jako obiekt seksualny. Owszem polubiły by Cię, śmiały by się przy Tobie, ale byłbyś fajnym kolegą.

I przez to myślę, bo ktoś tu wspomniał, że takie chłopaki mogą poderwać żonę Bau, że jest kompletnie na odwrót.
Bardziej to osoba pewna siebie z takim postrzeganiem uwodzenia jak Baudelaire jest większym zagrożeniem dla waszych kobiet.
Na filmiku widziałem jak podchodzisz do Iwonki, i pyk od razu Cię rozgryzła, że już jest 10 pewnie do której tak zagadałeś.

Uważam, że DG jest potrzebne szarym myszką, które dopiero wychodzą z norki. Żeby się przełamać, nie bać, zbudować pewność siebie, ale Tobie Sedakszyn uważam, że jest to już nie potrzebne.

Gdybyś przeniósł tą pewność siebie teraz na kolejny level i zmienił trochę swój styl, to myślę, że miałbyś większe sukcesy i może nie pod względem ilości, ale jakości i to bez tracenia czasu na DG, ale podczas robienia czegoś ważniejszego dla samego siebie.

Bo teraz tak, z tłumu lasek, z multum numerów, uda wam się zabrać do łóżka jakiś odsetek. I teraz pytanie- czy te z którymi się przespałeś, to były akurat te z którymi chciałeś się przespać?
Wytłumaczę to w ten sposób. Załóżmy poszedłeś do 5 kobiet.
Pierwsza i druga to była rozgrzewka, masz ich numery, super lecimy dalej. Trzecia i czwarta to były naprawdę zajebiste laski, ideał jeżeli chodzi o wygląd. I też zgarnąłeś ich numery i extra. Teraz na drugi dzień starasz się z nimi umówić, jedna zajęta druga nie odbiera no i dupa. No ale przecież są jeszcze te dwa numery z rozgrzewki. Pierwsza chora, ale druga jest chętna. No i dajesz idziecie na kawę, a potem do Ciebie na seks, jest zaliczona.
Tylko teraz problem w tym, że to nie jest ta z którą Ty chciałeś to zrobić. Owszem byłeś napalony, ulżyłeś sobie, ale marzyłeś o tych dwóch innych które wyglądały o niebo lepiej. Zastrzegam, że to moja teoria i mój punkt widzenia, więc popraw mnie jeżeli się mylę.

Bo prawdziwa sztuka uwodzenia to mieć wybór i brać to co Ty chcesz a nie łapać to co los da.
Bo bieganie po ulicy to właśnie łapanie okazji, a nóż się uda.
Uwodzenie natomiast to stwarzanie sobie okazji, dokonywanie świadomego wyboru. I to jest właśnie ta różnica.

Natomiast jestem zdania, że jesteś na właściwej drodze, tylko zamiast dawać lekcje, to sam postaraj się przenieść na następny level. Pozdro Wink

Portret użytkownika Biodegradowalny

Straciles miesiac powiadasz?

Straciles miesiac powiadasz? Otoz gowno prawda kolego. Bo przez ten miesiac przez ktory moglbys podchodzic codziennie do miliona lasek, lepszym posunieciem byloby poswiecic ten czas na rozwoj osobisty, pasje, silownie, mozna wymieniac w nieskonczonosc, kazdy czlowiek wstawilby tu co innego. A kobiety traktować jako dodatek, naturalną wypadkową Twojego samodoskonalenia - bo tak powinno byc, one tez czuja roznice pomiedzy tymi dwoma podejsciami. Stawiajac je jako sens i cel Twojego zycia, z kazdym niepowodzeniem musisz schodzić na inna sciezke, prowadzaca do innego celu - innej laski. i w koncu wychodzi na to, ze jestes w czarnej dupie. A gwarantuje Ci, ze miesiac poswiecony rozwojowi wypierdoli Ci skutecznosc w gore. O wiele wyzej, niz miesiac spedzony na bieganiu po ulicy za dupami. Sparafrazuje tu Baude, ale ma stuprocentową rację- skutecznosc nie wynika z tego ile znasz roznych technik i tego z jaka perfekcja je zastosujesz, ale z tego jak interesujacym facetem jestes i w jakim stopniu to co robisz wychodzi z Ciebie, a nie jest sztuczną nabytą umiejętnością. I z uwodzeniem bez uwodzenia, takim nieswiadomym i naturalnym, tez dobrze prawi. rozwijaj się w kazdej dziedzinie, nabierz obycia, wiedzy, a kobiety Cię pokochaja. Nie wymyslaj historyjek, ktorymi raczysz kobiety, bo robiac to co kochasz, prowadzac ciekawe zycie sam bedziesz w stanie mowic godzinami prawdziwe rzeczy, i to tak, ze beda Cie sluchac godzinami i im sie to nie znudzi. Nie musisz być clownem, czy wspomnianym wyzej jasiem fasolą, aby rozsmieszac, tak samo nie musisz sypać z rekawa puasztuczkami, zeby uwodzić. I uwierz mi, ze sa lepsze rozrywki niz "hardkorowe zlewki". Wspolczuje, jezeli tylko taka rozrywke uznajecie Smile

A statystycznie to o czym piszesz wychodzi chujowo, bo tu nie chodzi o to, zeby miec "wieksza szanse" na powodzenie na zasadzie podejde do 10 to 2 moze ugram. Skutecznosc polega na tym, ze ugrywasz tą która CHCESZ, a nie tą która akurat sie uda.

Portret użytkownika Dazwid

No ja to np nie znam ludzi

No ja to np nie znam ludzi którzy wychodzą raz w miesiącu z domu. Zazwyczaj normalni ludzie wychodzą z domu codziennie. Więc nie trzeba wychodzić specjalnie na podrywanie. Pozatym pewność siebie można trenować na wielu innych dziedzinach życia codziennego, nie tylko na kobietach.

Portret użytkownika czysteskarpety

Loleks, jesteś po prostu

Loleks, jesteś po prostu teraz tym zachłyśnięty tak samo jak SEDAKSZYN Wink Ja nie twierdzę, że to coś okropnego, sam kiedyś się tym podrywaniem zachłysnąłem. I dobrze, wiele się nauczyłem. Ale to był dla mnie początkowy etap, nauka kontaktu z płcią przeciwną. W tym momencie to o czym ty mówisz i sedakszyn opowiada jest dla mnie słabe, dlatego nie dziw się, że starsi użytkownicy negują tego typu podejście. To o czym SEDAKSZYN opowiada to fajna metoda na przełamanie się, ale nie na uwodzenie. Uwierz, że też miałem fazę na poderwanie każdej fajnej cipki jaką zauważyłem. A teraz mogę siedzieć sam na sam z laską w przedziale pociągu i wolę poczytać książkę, bo po prostu na to mam ochotę(3 dni temu). Brak wam cipek póki co i dlatego macie takie parcie, to nic złego, ale jak już nażrecie się tymi cipkami to zmienicie podejście. Tak jest ze wszystkim, wszystko może ci się ofacić w nadmiarze i mimo tego, że nadal będziesz to lubił to nie będziesz miał na to ochoty tak często. Będziesz ciągle tego chciał, ale lepszej jakości. I tak też jest z kobietami, najpierw latasz po ulicy, zdobywasz umiejętność rozmowy z kobietami, zdobywasz kobiety, ruchasz, nudzi ci się ruchanie przypadkowych lasek. W końcu stwierdzasz, że celujesz tylko w te których NA PRAWDĘ pożądasz. Ale masz już umiejętności socjalne i potrafisz taką pannę wyselekcjonować. Dlatego wg mnie ten etap na którym jesteś ty i SEDAKSZYN jest w porządku, ale to jest etap nauki, etap newbie, to nie ma wiele wspólnego z uwodzeniem. Nie neguję takiego podejścia w ramach nauki, neguję SEDAKSZYNA dlatego, że ma się za trenera uwodzenia, a to całe podchodzenie opiera się na farcie. "Albo trafię, albo nie trafie. Hłe hłe hłe lecę błaznować dalej, jebać podrywaj.org to ja jestem mistrzem".

Portret użytkownika czysteskarpety

Stwierdzam brak umiejętności

Stwierdzam brak umiejętności analizy tekstu i nie dopuszczam do egzaminu gimnazjalnego.

czysteskarpety

Portret użytkownika baudelaire

Jeszcze sie dowiedziałeś ze

Jeszcze sie dowiedziałeś ze pewnie Ci libido spadło bo niezdrowo jesz:D

Portret użytkownika baudelaire

Snoofie, bidemen!

Snoofie, bidemen!Wink

Portret użytkownika Guest

skrzyzowanie Jasia Fasoli z

skrzyzowanie Jasia Fasoli z wczesnym Krzysiem Antkowiakiem, z choreografią wróżbity Zefira, a na okrasę - ruchy pląsawicze, tudzież balizm.
Weryfany przez pierwsze 3 odcinki... a potem to aż by się chciało jakieś leki podać!Wink

Portret użytkownika Kołboj

Stricte wkurwia mnie ta

Stricte wkurwia mnie ta gestykulacja! Przez nią nie mogę się skupić nad tym co gaworzysz!

Co się dzieje do kurwy nędzy!