
Jest parę minut przed 18, niedzielne popołudnie. Siedząc tak w domu, na głośnikach Paluch daje mi wszystko to, czego obecnie potrzebuję. Czekam na telefon od jakiegoś ziomka i pakuje się na dwór. Ale nie o tym chciałem mówić.
Jakieś 70-80% tematów na forum jest treści: "poznałem kogoś, umówiłem się, co zrobić na pierwszym spotkaniu"; "jestem po pierwszym spotkaniu, co dalej?". Musisz wiedzieć, drogi użytkowniku, że pierwsze spotkanie jest w zasadzie najważniejsze. To wtedy pokazujesz, co najlepszego masz w sobie, co możesz danej kobiecie zaoferować. Nie radzę tutaj niczego udawać, bo jeśli nawet dziewczyna nie rozszyfruje tego na pierwszej randce, to wszystko i tak później wyjdzie w praniu. A co możesz zyskać?
- dążąc do KC, czy okazując w jakikolwiek inny sposób swoje zainteresowanie, pokazujesz równocześnie, że oczekujesz od tej znajomości czegoś więcej niż "przyjaźni"
- nie dochodzi w ten sposób do - nazwijmy to umownie - "konfliktu interesów"; po zakończeniu spotkania Ty już nakręcasz się na następne, wyobrażasz sobie, że będziesz działał we właściwym kierunku, że jeśli pierwsze spotkanie mimo wszystko Ci wyszło, to już musi być tylko lepiej. Niekoniecznie. Może być również tak, że nie okazując żadnego zainteresowania podczas omawianego spotkania przez różne czynniki (Stres, strach) dziewczyna traktuje randkę jako koleżeńska pogawędka i już Cię szufladkuje. Poza tym, jeśli, tak jak pisałem na początku w tym punkcie, jeśli widzisz opory, i raczej nic z tego nie będzie, oszczędzasz sobie tylko czas, wiedząc, że nie masz już czego tutaj szukać.
Także, drogi kolego, pamiętaj, że to Ty tutaj masz jaja i odwagę by robić co Ci się tylko podoba, i nie bój się okazać tego, czego oczekujesz od tej relacji. Jeśli dodatkowo zapewnisz na pierwszym spotkaniu sporą dawkę emocji, nie będziecie się nudzić, masz pewne, że ta dziewczyna szybko o Tobie nie zapomni i w zasadzie masz otwarte bramy do kolejnych etapów tej znajomości
Czas na mnie, 5!
Odpowiedzi
Moim skromnym zdaniem...
ndz., 2012-11-18 20:48 — FizykMoim skromnym zdaniem... Zaczyna mnie irytować wysyp blogów, które tak na prawdę są... Niedokończone.
Nawet poruszając dość ciekawy temat autor nie potrafi napisać nań niczego więcej niż nic niedające ogólniki. I dlatego powtarza się "to już było", bo tak naprawdę nie dodajesz nic nowego, a i nie powielasz mądrości już kiedyś przekazanych. Opisujesz temat bardzo powierzchownie i tak na prawdę nic z tego nie wynika.
Takie jest moje zdanie. Gdybyś napisał nt. pierwszego spotkania coś więcej, nawet jeżeli miało by być to powielenie informacji dodanych tydzień, miesiąc czy rok temu, to byłoby to warte więcej niż taki zlepek ogólników, o których wszyscy już wiedzą.
irytacja irytacją. od tego
ndz., 2012-11-18 21:54 — Kammilirytacja irytacją.
od tego jest to forum, zeby z siebie wyrzucac tego typu rzeczy.
prawda, nie raz serce sie kraje...
wzrok kieruje na prawa strone strony glownej, ciekawa nazwa bloga, coz napalam sie jak pojebany na dobra lekture, a tu 10 linijek bloga.
szanujmy sie panowie.
Najwięcej wnosi pierwszy
ndz., 2012-11-18 22:10 — misiuraNajwięcej wnosi pierwszy akapit

ale nie o tym chciałem mówić...