
Jak być wyjątkowym mężczyzną?
Ehehe, chwytliwy tytuł nieprawdaż? Zdradzę ci sekret jak być wyjątkowym mężczyzną. Być sobą. Tak! Ty też jesteś wyjątkowy! A jeśli plącze ci się język, bo nie wiesz co powiedzieć do laski, analizujesz każdy ruch to już nawet Andrzej spod monopolowego żebrając o piwo ma większe szanse poderwania laski niż ty.
Pewnie każdemu z Was który podszkolił sie w relacjach damsko-męskich przelatywały myśli "Jestem lepsza wersją samego siebie, a wszystko nadal jest takie same. Wszyscy zachowują się tak samo."
Nie potrafię zrozumieć niektórych porad - bądź rozrywkowy, mów dużo, sensownie, bądź zadziorny, miej humor. A gówno! Nie udawaj kogoś kim nie jesteś, odkryj w sobie siebie samego. Założę się, że przy kumplach a przy laskach, a sam w domu zachowujesz się zupełnie inaczej. Boisz się reakcji innych, boisz się jak zaczną cię postrzegać. Powiem ci coś - w takim wypadku jesteś cipą. Od małych rzeczy się zaczyna. Wiele do myślenia daje cytat z jednego z moich ulubionych filmów "Fast and Furious: Tokyo Drift" - Bez podkowy nie było konia. Nie było konia, wiadomość nie dotarła. Przez brak wiadomości... przegraliśmy wojnę.
Każdy ma gorsze i lepsze dni. Jeśli idę na spotkanie z jakąś dziewczyną, a nie mam humoru, to mam udawać, że jestem happy kurwa w chuj rozrywkowy? Mam to w dupie, wartościowa dziewczyna zauważy, że masz gorszy dzień, ona sama ma. Ba! One mają taką huśtawkę emocji, że mają gorszy dzień 300 razy w dniu.
Powiedzieć ci jak zainteresowałem pewną dziewczynę? Nawet się do niej słowem nie odezwałem. Pełno kumpli, dwie fajne dzidy
Dwóch z nich je podrywa, ja nie miałem humoru się oddzywać, tym bardziej, że oni byli zajęci "podrywem". "Masz ładne oczy, ale fajne spodnie (maca), ale długie włosy", lub moje ulubione:
-Ej, idziesz i się nie przytuliłaś.
-To chodź tu, bo mi sie nie chce wracać. (15 kroków dalej stała)
Poszedł.
W tym czasie ja zmierzyłem drugą dziewczynę wzrokiem "poebao?" a ona się uśmiechnęła i w tym momencie zrozumiałem wszystko. Ah te pieski. Kumple zajęci podrywem, a ja wciąż wyjebane siedzę obok, nagle wzrok tej co stała dalej spotkał się z moim. Patrzyliśmy się na siebie. Była ostra, nie odpuszczała, 15 sekund i nie wytrzymała mojego głębokie i przeszywającego wzroku. Wymiana uśmiechów i "dobra, wygrałeś". Zapanowała cisza, a wszyscy pro uwodziciele "Co? Gdzie? Jak?!" Odpowiadając im "nic takiego" ziomki wrócili do prze zajebistego podrywu. Wieczorem dostałem od niej zapro na fejsbuczku-sruczku
Mija i uśmiecha się, zaczepia przy znajomych, ale jak to wspomniał marso w swoim blogu "KOBIETY XXI WIEKU" ni chuja sama nie zagada i nie zainicuje niczego konkretnego. Moi kumple tak się ładnie starali i chuja! Tyle przegrać!
Na zakończenie jeśli już przytoczyliśmy jego blog podam Wam kolejny argument na poparcie jego bloga. Pewna dupcia ze szkoły, żebym się nią zainteresował co przerwę przychodziła pod moją klasę z koleżanką i ciągle uśmiechała. Dowiedziałem się, że robi to dlatego bo się mną zainteresowała. No cóż, podchodziłem, zagadywałem, umawiałem itd i wszystko zainicjowałem ja. Niestety dzisiejsze baby to hrabinie myślące że księciu przyjedzie na swoim koniu i je zabierze. W praktyce i tak wybierają skurwysyna albo same są skurwysynkami c:
Odpowiedzi
"W praktyce i tak wybierają
pon., 2013-07-01 15:51 — Tony Smith"W praktyce i tak wybierają skurwysyna albo same są skurwysynkami c:"
A Fan napisał,że jest szczęśliwy w związku i ma najlepszą partnerkę jaką mógł sobie wymarzyć wcale nie będąc skurwysynem. "wszystko w imię miłości" jakoś tak to było. Okazywanie czułości,wyrozumienia,empatii,całej pozytywnej energii jaką mamy w sobie. Po czym parę postów niżej dodał,że opierdalając kobietę też robić to trzeba 'w imię miłości' Komu teraz wierzyć? A może nie generalizować po prostu?
Komu wierzyć ? Sobie.
pon., 2013-07-01 17:20 — PierrotKomu wierzyć ?
Sobie.
Wyjątek nie stanowi
pon., 2013-07-01 19:34 — DiegitoWyjątek nie stanowi reguły.
Każda potwora znajdzie swojego amatora
Ale srasz głupoty... Bądź
pon., 2013-07-01 20:27 — GlodnyGogusAle srasz głupoty... Bądź sobą, to właśnie przykład rady z dupy. Jak by kazdy myślał tak jak ty to ludzie stali by w miejscu, samoakceptacja to podstawa, ale jeszcze ważniejsza jest potrzeba samorealizacji. Siedząc na tylku i tłumacząc siebie tekstami typu jestem soba, bo mi się nie chce iść na siłownię to też dobrze? Guzik.
Toś ty musiał mnie źle
pon., 2013-07-01 20:31 — DiegitoToś ty musiał mnie źle zrozumieć. A przykład z dupy
Dobrze zrozumiałem, nie
pon., 2013-07-01 20:34 — GlodnyGogusDobrze zrozumiałem, nie próbuje zmieniać siebie - lepiej bądź sobą. I jeszcze ten argument, że nawet jak nic nie zrobisz to i tak otrzymasz swoje.
Niestety nie, sam regularnie
pon., 2013-07-01 21:01 — DiegitoNiestety nie, sam regularnie chodzę na siłownię, a praktycznie już 4 lata poświęcam się swojej pasji, którą jestem tak pochłonięty, że gdy moja była powiedziała po co ja to robię, to bezsensowne, natychmiast kazałem jej wypierdalać w podskokach. Miałem na myśli, że jeśli ktoś nie potrafi być na siłę rozrywkowy to niech znajdzie źródło problemu, a nie udaje na chama kimś kogo nie jest, kobiety to bardzo szybko wyczuwają i jesteś spalony.
z awataru wynika że nauka :>
pon., 2013-07-01 21:15 — Mugenz awataru wynika że nauka :>
Nauka skończona w tym roku
pon., 2013-07-01 21:27 — DiegitoNauka skończona w tym roku razem z matureczką. A pasja to kinematografia, kręcenie nietuzinkowych filmów fabularnych i teledysków.
Okej stary, ale ubrales to
pon., 2013-07-01 21:22 — GlodnyGogusOkej stary, ale ubrales to tak w słowa że brzmi jak wytłumaczenie dla braku chęci realizacji.
"Zdradzę ci sekret jak być
czw., 2013-07-04 19:33 — Przemo"Zdradzę ci sekret jak być wyjątkowym mężczyzną. Być sobą. Tak! Ty też jesteś wyjątkowy!"
Z tej perspektywy każdy jest wyjątkowy, więc bez sensu przykład. Taka mega tania wyjątkowość, a w rzeczywistości...
Może z góry niepotrzebnie zakładam, że czujesz się wyjątkowy, ale jeśli tak to co w Tobie autorze jest naprawdę wyjątkowego? Czym się wyróżniasz? O konkrety mi chodzi