
Co, panowie tyczy się waszej osobowości to przede wszystkim to że nie jest schematyczna. Próby dopasowania jej do jakiegoś wzorca nie są dobre ponieważ powinniście być sobą i zachowywać się naturalnie, a to że przeważają w was cechy specyficzne dla danego typu osobowości to nie znaczy że macie całkowicie w to uwierzyć i zachowywać się wedle regułki. Tyle słowem wstępu. W tym wpisie wyjaśnię wam jak się ma wasz charakter do postrzegania was przez innych ludzi, ale głównie tym co zrobić aby było lepiej niż jest.
Tak jak już wspomniałem, nie należy się kierować żadnymi utartymi ścieżkami jeśli chodzi o swoje zachowanie. To że jesteś nieśmiały lub po prostu nie lubisz dużo mówić nie powinno cię zamykać w ramę introwertyka. Nie tłumacz sobie swojego zachowania tym że ktoś kiedyś to nazwał i opisał i że taki już jesteś. Ludzie się zmieniają. Cały czas się zmieniają. Wpływają na to własne przemyślenia, ale także wpływ otoczenia. Wszyscy jesteście tego świadomi ponieważ na tym portalu szukacie sposobów aby się zmieniać.... zmieniać swoje życie na takie o jakim zawsze marzyliście.
Swoją przemianę powinno się zacząć od osobowości i w miarę postępów dołączać inne elementy takie jak wygląd, przełamywanie nieśmiałości, sposób mówienia czy komunikację niewerbalną. Ponieważ to wszystko ma swoje korzenie (może poza wyglądem) w osobowości która wcale nie jest stała od urodzenia do śmierci i powinniście nad nią pracować. Sztywny podział zostawcie kobietom. Nie podporządkowujcie się wzorcom i reprezentujcie typ osobowości: mężczyzna.
Ale co to znaczy? Co znaczy mieć męski charakter, męską osobowość?
Mężczyzna przede wszystkim jest otwarty na świat. Nie możesz siedzieć w kącie ze spuszczoną głową! Nie możesz! Musisz mówić. Dzielić się swoimi spostrzeżeniami i opiniami. Zadawać pytania. Nawet jeśli jesteś w większym gronie i poruszany temat praktycznie cię nie dotyczy i nie masz o nim pojęcia powinieneś wtrącać od czasu do czasu coś w stylu: „A czy to nie powinno być tak skoro… coś tam, coś tam…?”. Musisz działać i dążyć do tego by być w centrum uwagi. Jakkolwiek egoistycznie to nie brzmi. Wstyd zaraz po strachu jest drugim najgorszym wrogiem mężczyzny, którego on sam sobie tworzy.
Wróćmy jednak do sedna, do osobowości. Jako facet masz to w genach. Czujesz kiedy powinieneś mówić i jak nacechowana emocjonalnie powinna być twoja wypowiedź. Ty to wiesz. Więc dlaczego tego nie robisz? Czego się boisz? Mężczyzna powinien krzyczeć jeśli jest taka potrzeba i milczeć gdy nie należy mówić nic. Wiesz kiedy należy działać i co zrobić. Ale blokuje cię twoja własna osobowość nie licząc tego że przejmujesz się opinią innych. I trzymasz się schematu który ci wpojono, albo który sam sobie wmówiłeś. Dlaczego by nie być naturalnym i robić tego co w danej chwili podpowiada ci podświadomość? Boisz się ze stracisz znajomych jeśli będziesz naturalny i szczery lub zbyt otwarty? Boisz się że przestaniesz pasować do ich grona? Na pewno będziesz ciekawszą osobą jeśli będziesz wyrażał siebie.
Jest jeszcze druga strona medalu. To jest ten gorszy przypadek. Milczący facet o ile jest wystarczająco przystojny i zachowuje się pewnie może być dla kobiet atrakcyjny. Facet który napierdala non stop jęzorem nawet gdyby wyglądał jak Brad Pitt nie będzie atrakcyjny. Może spotkałeś się z czymś takim u kobiet. Mała gadatliwa brunetka w okularach, cały czas nawija, wręcz krzyczy (pozdrawiam Dominikę), a jak pokażesz odrobinę zainteresowania tym co mówi nawet po to żeby nie wyjść na chama to masz 2h wyjęte z życiorysu… Tak czy siak nie jest to zachowanie dzięki któremu jesteś bardziej atrakcyjny, takie coś męczy ludzi. Stajesz się taką natrętną muchą. Naucz się formułować swoje myśli w zdania które nie będą się ciągnąć w nieskończoność i nudzić ludzi. Ale nie o samą mowę tu chodzi a o ogólną nachalność, nie bądź chamski, nie wpierdalaj się tam gdzie nie powinieneś. Najważniejsze jest to by znaleźć tę równowagę.
Wyrażaj swoje emocje. Nie przeginaj z tym, ale jeśli coś cię bawi, smuci czy napawa dumą nie wstydź się tego i okaż chociaż odrobinę. Emocje to domena kobiet, z tym nie ma się co spierać, ale bycie workiem mięsa bez emocji nic ci nie da. To działa tylko w filmach.
Pisałem głównie o mówieniu i prowadzeniu konwersacji, ale to wszystko można odnieść do wielu innych aspektów relacji międzyludzkich: kontakt fizyczny, prowadzenie związku, a nawet same podejścia do dziewczyn. Wiesz kiedy i co powinieneś zrobić i nie zasłaniaj się tym że jesteś introwertykiem bo to nie prawda. JESTEŚ MĘŻCZYZNĄ! a nie typem osobowości w który na siłę próbujesz się wpasować i nim usprawiedliwiać swoje zachowanie.
Dla wszystkich którzy są po przeciwnej stronie (dużo mówią, za dużo) i potrafią to w sobie dostrzec mam taką radę: Wiem że niezręczna cisza to dla was coś strasznego, ale gdy następnym razem się z nią spotkacie musicie się przemóc i pozwolić komuś innemu ją przerwać nawet jeśli będzie to trwało kilka minut. Lubicie mówić i lubicie gdy ludzie was słuchają, ale nie wpływa to niestety pozytywnie na waszą atrakcyjność. Wiem bo sam taki byłem, w sumie dalej jestem z tym że ja mogę mówić, ale nie muszę. Potrafię gdy zajdzie taka potrzeba, ale milczeć i słuchać umiem równie dobrze. Często słyszę że miło się ze mną rozmawia mimo że przez godzinę rozmowy we dwoje wypowiedziałem może z 30 wyrazów. A wierzcie mi że mógłbym mówić przez cały ten czas na jeden temat.
Pozdrawiam. Życzę powodzenia i oby udało wam się osiągnąć równowagę pomiędzy nieśmiałością, a nachalnością. 
Odpowiedzi
Blog na plus
pon., 2014-12-01 22:57 — PerrminatorBlog na plus
Niedługo będę miał 19 lat,
wt., 2014-12-02 07:45 — VariatNiedługo będę miał 19 lat, studia dopiero przede mną. Można powiedzieć że psychologia to moja pasja.
Tutaj macie przemyślenia na dany temat, a nie wyniki studiowania 20 książek. To są wnioski nasuwające się z tego że doświadczając danych sytuacji próbowałem zrozumieć co się dzieję i nazwać emocje zarówno moje jak i ludzi z którymi rozmawiam, a później po prostu połączyłem kropeczki. 
Chyba nie do końca mnie
wt., 2014-12-02 09:45 — VariatChyba nie do końca mnie zrozumiałeś. Problem z niezręczną ciszą mają raczej osoby bardziej ekspresywne ponieważ cisza w towarzystwie wydaje im się strasznie nienaturalna i nie mogą przemóc w sobie chęci przerwania jej.
O niezręcznej ciszy, o tym jak ja ją postrzegam i dlaczego jest przyjacielem mężczyzny, a nie jego wrogiem pewnie napiszę trochę więcej w przyszłości. 
Przeczytam jeszcze raz
wt., 2014-12-02 05:56 — ChristianPrzeczytam jeszcze raz później, a potem powiem co o tym sądzę.
Ogólnie na plus jednak coś mi nie pasuje.
Oczywiście czekam na wszelkie
wt., 2014-12-02 13:24 — VariatOczywiście czekam na wszelkie uwagi. Jeśli będą słuszne i zmienią moje spojrzenie na temat jestem gotów edytować wpis, ale lepiej się przygotuj bo tak bez dyskusji to nie przejdzie.
To stąd ten Hannibal Lecter ?
wt., 2014-12-02 09:42 — KisexTo stąd ten Hannibal Lecter
? Z tymi typami osobowości uważam, że to tylko po części prawda. Kiedyś byłem cichy etc. i uważałem się za introwertyka
Gówno prawda. Jak chcę coś mówić to rozmawiam na całego, a jak mi się nie chce to mam to w dupie. Natomiast twój punkt widzenia bardzo mi się spodobał. Plus dla Ciebie!
No no, a stosujesz również
wt., 2014-12-02 10:10 — Rafał89No no, a stosujesz również 'sztuczki' pomagające się mówiącemu uzewnętrznić? Myślę, że wiesz o co chodzi
Dla mnie nihil novi, ale podoba mi się to co napisałeś, trzeba wyjść poza pudełko.
Nie stosuje żadnych trików,
wt., 2014-12-02 10:19 — VariatNie stosuje żadnych trików, dla mnie mówienie jest naturalne lubię to robić, ale słuchanie nie stanowi problemu, bo jeśli ktoś ma coś do powiedzenia to wysłucham i z chęcią podzielę się swoimi uwagami. Może się mylę, ale mam wrażenie że jestem już dość blisko tego złotego środka.
Złotego środka na co? Idealną
wt., 2014-12-02 14:25 — Rafał89Złotego środka na co? Idealną konwersację? Bo nie łapię
Zawsze można polepszyć swoją retorykę (żyję wg maksymy 'kaizen') i skoro lubisz takie klimaty to choćby z ciekawości możesz sobie poczytać w jaki sposób można wpływać na rozmówcę
Zresztą to Twoja sprawa.
Dodam jeszcze, że pisząc 'sztuczki' nie miałem na myśli żadnych manipulacji, ani takich takich. Stąd cudzysłów
Kumam. Też nie chodziło mi o
wt., 2014-12-02 14:53 — VariatKumam.
Też nie chodziło mi o manipulacje jako taką, tylko o to w jaki sposób się podchodzi do danego zagadnienia... i o to że nie muszę tego sztucznie kreować.
-Podałeś skrajne przykłady do
wt., 2014-12-02 13:34 — Variat-Podałeś skrajne przykłady do których się nawet nie odniosę. Kto rozmawia o takich rzeczach? Poza tym twoja ignorancja to twój problem.
-Nie twierdzę że jak tylko pojawisz się w towarzystwie to masz mówić wszystko co wiesz nawet jeśli nie wiesz nic i wpierdalać się tam gdzie cię być nie powinno... twierdzę że twoja obecność powinna być zauważalna. "Musisz działać i dążyć do tego by być w centrum uwagi. Jakkolwiek egoistycznie to nie brzmi." - musisz pokazać swoją obecność, aby nie zostać odebranym jak taboret - jest to niech sobie będzie, nie chodzi o to że masz być centrum wszechświata i mają ci oddawać pokłon. Dążenie do czegoś nie oznacza że to osiągniesz, ale same próby mogą ci wiele dać. "nie bądź chamski, nie wpierdalaj się tam gdzie nie powinieneś" - to zacytowałeś nie w tym miejscu gdzie trzeba.... powinieneś był obalić tym swój własny argument. -.-
-Nie przedstawiam różnych dróg. Przedstawiam jedną drogę - bycie sobą i utrzymywanie równowagi w tym ile się mówi i robi.
-Będąc przystojnym i wykorzystując komunikacje niewerbalną możesz zwrócić uwagę kobiety - możesz... jest to możliwe... ale nie jest to najlepsza droga i raczej poza samym zwróceniem uwagi niewiele ci da. Dlaczego mam stawiać sobie ograniczenia i być tylko taki albo tylko taki? ten blog właśnie o tym jest...
-Mój wiek nie jest tu żadnym argumentem. Patrząc na twoje podejście mam wrażenie że zdecydowanie przewyższam cię doświadczeniem. Bo póki co tylko krzyczysz i starasz się zwrócić na siebie uwagę. Znaczna część dziewczyn z którymi się spotykałem była w moim wieku, albo starsza czasami nawet o 3-4 lata. Wiadomo związku z tego raczej nie będzie i nie szukałem takiego, ale dobrze się z nimi bawiłem i one ze mną również. Nie myśl że to są jakieś pierdoły z gimnazjum dotyczące dziewczynek które polecą na trampki i towarzystwa którego rozmowy prowadzone są głównie na temat ilości wypitego alkoholu... w tajemnicy przed rodzicami... Jestem dorosły... nie tylko na papierze i potrafię patrzeć trzeźwo na świat.
-"oby udało wam się osiągnąć równowagę" tego już nie zauważyłeś? Bo właśnie to jest sednem.
-"To teraz się skup: można być mężczyzną, a przy tym introwertykiem" - serio nie rozumiesz o co mi chodziło? serio? może to zbyt głęboka metafora dla ciebie więc wyjaśnię ci to jak chłopu... introwertyk > mężczyzna > ekstrawertyk... kumasz? równowaga....
-"Oczywiście czekam na wszelkie uwagi. Jeśli będą słuszne i zmienią moje spojrzenie na temat jestem gotów edytować wpis" tego też nie rozumiesz? chcę rozmawiać z ludźmi i udowodnić że mam rację, wyjaśnić wątpliwości... i nie wykluczam możliwości że komuś uda się mnie przekonać... cały czas się uczymy... to nie jest tak że wkładam rękę do worka z wężami i czekam na ich reakcję po to by zabrać rękę jeśli usłyszę syczenie. Jestem otwarty. Moje podejście jest takie że biorę pod uwagę to czego się nowego dowiaduje i jeśli to zmieni moje przekonania nie wstydzę się tego przyznać. Jeśli tak bardzo wierzysz że ty wiesz najlepiej i tylko ty masz rację to co ty tutaj robisz? ty się nigdy niczego nie nauczysz bo boisz się otworzyć na coś nowego i spojrzeć na życie pod innym kątem.
"Ja się już wymiksowuję z tego tematu i dla mnie nie jesteś partnerem do dyskusji" - tak? to czym jest ten post jeśli nie dyskusją? podałeś swoje racje. uważasz że są jedynymi słusznymi, rzuciłeś tym i uciekasz przed moją odpowiedzią?
Pozdrawiam.
Troszkę pokory, ale spoko,
śr., 2014-12-03 09:11 — KonstantyTroszkę pokory, ale spoko, jeszcze młody jesteś. Nadrobisz.
"temat zszedł na temat
wt., 2014-12-02 16:37 — Dominikkow"temat zszedł na temat hodowli prztymucli w warunkach niskiej grawitacji"
Bardzo ciekawe.
Klif, wyłapałeś kilka
wt., 2014-12-02 13:05 — mysterkomaKlif, wyłapałeś kilka baboli...ale w większości nadinterpretujesz tekst wyszukując punktu zaczepiania do wyolbrzymienia pewnych słów, tworząc przy tym skrajności. Przecież wiadome jest, że nikt o dobrym wychowaniu i wyczuciu nie będzie się wcinał w rozmowę w sposób irytujący rozmówców, totalnie zmieniając ich temat( choć czasem tak trzeba, ale w odpowiedni sposób, zostawiając salwę śmiechu na ustach towarzystwa
). Koledze chodziło o to, by PRZYŁĄCZYĆ się do rozmowy zadając pytania jej dotyczące ( w taki sposób można wdrążyć się w temat i zacząć przedstawiać swój punkt widzenia, no chyba że rozmowa jest prowadzona na temat totalnie niestandardowy, w którym nie wiesz nawet jak zadać pytanie, ale takie tematy nie są poruszane często i nie ciągną się godzinami na towarzyskich, luźnych spotkaniach)
Mi blog się podoba, widać że Variat wyciąga dobre wnioski z obserwacji zachowań międzyludzkich i oby się edukował w tej dziedzinie tak, by dorzucać fachowego słownictwa, zwrotów.
@Klif Na prawdę przegiąłeś.
wt., 2014-12-02 14:25 — Christian@Klif
Na prawdę przegiąłeś. Twój komentarz jest świetnym przykładem czego nie należy robić w towarzystwie. Nad interpretowałeś i to grubo.
Ściągnąć na siebie uwagę wcale nie oznacza że wpierdalasz się jak słoń w rozmowę.
Przykładowo.
?
Zawsze można powiedzieć, że to o czym owi ludzie rozmawiają jest niesamowicie interesujące, jednak masz problem ze zrozumieniem pewnych rzeczy prawda
Znając życie prędzej zyskasz ich sympatię wyrażając podziw i zainteresowanie dla tego co robią. Założę się że w znakomitej większości pewnie zaczęli by Ci tłumaczyć o co chodzi.
Ty jako że jesteś pojętny i masz gadane, świetnie byłbyś w stanie obrazować pewne analogie które znasz ze swojego życia czyż nie?
Naucz się piec kilka pieczeni na jednym ogniu.
Zyskujesz przychylność grupy a dzięki trafnym, obrazowym analogią stajesz się szanowany i każdy mówi o tobie - spoko gość z tego Klifa.
Jak dla mnie to brakuje Ci ogłady towarzyskiej.
@Variat

Że tak się wyrażę, masz ciężkie pióro.
Czasem formujesz proste myśli w taki sposób że trzeba się zastanawiać o co tak na prawdę Ci chodziło.
Wyrobisz się. Moim zdaniem przeniosłeś trochę styl czytanych przez Ciebie książek na tego bloga.
Prostota w komunikacji jest najważniejsza, a weź proszę pod uwagę, że tutaj piszesz w większości dla facetów.
Nie musisz nas uwodzić swoim talentem pisarskim
Ale ogólnie na plus tak jak mówiłem
Może formułuję to w taki
wt., 2014-12-02 14:52 — VariatMoże formułuję to w taki sposób aby wymusić na czytającym refleksję? Nikomu nie zaszkodzi jak się chwilę zastanowi nad tym co właśnie przeczytał.
Wątpliwości mogę wyjaśniać w komentarzach. Do twojej rady na pewno zastosuję się w przyszłości, bo patrząc na post Klif'a z tak zawiłego tekstu mogą wyjść niezłe jaja. Za dużo niedopowiedzeń i niektórzy wyciągają ciekawe wnioski. 
Pozdrawiam
Ostatnio nurtuje mnie temat -
wt., 2014-12-02 18:34 — Falcon21Ostatnio nurtuje mnie temat - "sztucznego" podtrzymywania rozmowy
. Jakie są Twoje przemyślenia na ten temat, czy gdy zostajesz ze skrytą dziewczyną, która jest tylko koleżanką, ale zostajecie chwilowo sami mówisz dużo i wypełniasz tą przestrzeń rozmowy, milczysz, a może uciekasz z sytuacji ? 
Zajebiste pytanie. Z reguły
wt., 2014-12-02 18:48 — VariatZajebiste pytanie. Z reguły mówię. I skupiam temat rozmowy na jej osobie tak aby nie mogła być obojętna na to co mówię i nie milczała. Mogą to być negi albo coś o czym będzie chciała powiedzieć coś więcej. I nie uważam żeby to było sztuczne. Sztuczne jest gdy muszę rozmawiać z kimś z kim nie mam najmniejszej ochoty gadać. (np ktoś z rodziny; jakaś ciotka czy coś) gdy nie chcę, a muszę to wtedy jest sztuczne.
Dzięki za odpowiedź Zgadzam
wt., 2014-12-02 18:55 — Falcon21Dzięki za odpowiedź
Zgadzam się z Tobą, że skupienie się na tej osobie rzeczywiście powinno dawać dobry efekt. Wydaje mi się, że trzeba uważać, żeby to nie wyglądało jak ankieta z samymi pytaniami o tej osobie, ale warto też dać jej pole do popisu, w którym będzie się czuła pewnie.
Nie pytasz. Przypuszczasz.
wt., 2014-12-02 19:19 — VariatNie pytasz. Przypuszczasz. Ona się śmieje, zaprzecza itd. Pytania nie są złe, ale jeśli to one będą przeważać to rzeczywiście będzie to wyglądać jak wywiad. I staraj się podłapywać tematy, łapać za słówka itp.
We wstępie piszesz aby
śr., 2014-12-03 09:07 — KonstantyWe wstępie piszesz aby porzucić próby dopasowania się do jakiegoś konkretnego wzorca, żeby później wkładać do głowy, że promowany przez amerykańską kulturę ekstrawertyzm to jedyny słuszny model postępowania, do którego mam się zmuszać, nawet wtedy kiedy nie mam na to ochoty. Sorry kolego, ale troche to bez sensu.
Piszę o tym żeby nie milczeć
śr., 2014-12-03 10:24 — VariatPiszę o tym żeby nie milczeć i ze skrajności nie są dobre.