Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Idź do celu, ale nie poniżaj się

Portret użytkownika t.riff

Cześć PUAsy
Opiszę jeden z piątkowych wieczorów, bo zdarzyły się dosyć ciekawe rzeczy, które pokazują jak „myślą” kobiety.
Na wieczór zaplonowałem 2 kobiety. Jakby coś z jedną nie wyszło to miała być 2-ga (FF).
1 sza kobieta, to temat sprzed 1,5 roku . Teraz była nasza druga randka pierwsza w 1,5 roku temu. Poznałem ją jak zaczynałem swoją przygodę z uwodzeniem. Trochę wychodziłem do klubów i miałem już swoją FF-kę. Tą dziewczynę spotkałem na siłowni – 22l. super ciało. Jak wychodziła z sali ćwiczeń, to poszedłem za nią i powiedziałem, że mi się podoba i chcę nr. Nr nie dała, ale dała maila i tak przez tydzień trochę mailowaliśmy. W końcu sama zadzwoniła i umówiliśmy się na randkę. Trwała ok. 1h, dużo dotyku i gadanie o sexie. Na koniec odwożąc ją do domu zacząłem ją całować (odwzajemniony) i zaproponowałem aby wpadła do mnie. Nie chciała do mnie i wręcz uciekła do siebie. Byłem za szybki i wystraszyłem kobietę. Przestała się odzywać.
Potem się nie odzywała, ale na święta po oficjalnych życzeniach ponownie rozpoczęliśmy erotyczny flirt i to z naciskiem z jej strony. Znów spieprzyłem, bo uznałem to za formę jej zabawy ze mną i walnąłem czymś głupim, posprzeczaliśmy się i do spotkania nie doszło. Po wakacjach odnowiłem kontakt sms-owy. Okazał się, że ma faceta. Przez okres kilku miesięcy były urywane kontakty smsowe, i nieudane spotkania. Nie przychodziła, coś wymyślała. W końcu po 3cim wystawieniu mnie do wiatru powiedziałem jej, że zachowuje się jak gimbus i olałem temat. Potem były jakieś jej urywane smsy, telefony, inicjacja spotkania z jej strony, ale kiedy mi nie pasowało. Zainicjowała teraz spotkanie, termin pasował, ale zgodziłem się dopiero po jakimś czasie.
Odpierdzieliła się w 15cm szpile, krótką spódniczkę i sztuczne rzęsy. Celowo kazałem jej przyjść w miejsce gdzie siedziałem z koleżankami z angielskiego, gdzie jedną obecnie podrywam, aby zrobila mi socjal. Też podziałało to na nią jak siedziałem sam z 5 kobietami.
Poszliśmy na piwo. Zdanie „ja nie stawiam kobietom, póki nie uprawiam z nimi sexu” – działa. Drinkowała za swoje, a nawet mi dołożyła. W trakcie rozmowy, gł o sexie i imprezach, dużo dotykałem i nls’owałem. Stawiałem wymagania. Gadała, że teraz już nie jest taka jak 1,5roku temu i ma chłopaka. Ciało mówiło co innego. Tym bardziej, że eskalowałem dotyk np. klepanie po dupie. Na jej pytanie co robimy dalej – zaproponowałem przeniesienie imprezy gdzie indziej. Kupiliśmy piwo, każdy dla siebie, wsiadła do auta, a ja jej „to jedziemy do mnie, bo chcę do toalety”, ona „bardzo dobrze, bo ja też chcę”. U mnie zaczęliśmy trochę pić tzn. gł ona. Zastosowała mi kilka ST – np. „nie dostawiaj się, bo dostaniesz kosza i będzie ci głupio”. Do mnie zaczęły przychodzić smsy od FF i innych kobiet, o tym samym imieniu, którym zacząłem składać spóźnione życzenia imieninowe i wypytywać gdzie są, aby dołączyć do imprez i coś zdziałać. Ona co pewien czas miała tel. od faceta. W pewnym momencie postanowiłem jej pokazać, dlaczego zachowanie kobiety jest dla mnie ważniejsze i bardziej podniecające niż wygląd. Objąłem ją i zacząłem całować, co odwzajemniła. Ja mówię „czujesz erekcję i wiesz, że to działa”. Nagle telefon – jej facet spił się na imprezie firmowej.
Znów rozmowa i jej dziwne teksty ale w innym stylu tj. czy ja ci się podobam, nie uważasz mnie za głupią, „przy prawnikach i lekarzach to ja czuję się taka niedowarościowana”. Wracamy do działnia wchodzi na mnie tak że rozrywa sobie sukienkę, próbuję ściągnąć majki, czuję jak bardzo jest wilgotna, ale pojawia się opór. Nagle zmienia teksty z ST na: „co ty sobie o mnie pomyślisz”. „ja przy tobie wstydziłabym się rozebrać”,”co chwila przychodzą do ciebe smsy od innych napalonych lasek – idź do nich”. Znów telefon od jej faceta – tak się spił, że musi po niego jechać. Zaraz też tel do mnie od FF – gdzie jestem i czemu nie złożyłem jej życzeń imieninowych – (o FUCK!) umawiam się za 15 min. Przed wyjściem łapię ją od tyłu, moja ręka wędruje na jej cipkę, a jej na mojego penisa. Zaczyna mi rozpinać spodnie i nagle tekst „wiesz, że jak ściągnę ci majtki to już nie będzie odwrotu”. „wiem” mówię. Ściąga, klęka i robi dobrego loda. Kładę ją na łóżku chcę ściągnąć jej majtki a ona „jestem taka gładka jak lubisz! Depilowałam się 2 dni temu i nie spełniam twoich wymagań!”, „no to dokończ, to co zaczęłaś wcześniej”. Dokończyła w ustach i nie uroniła ani kropelki. Już po orgazmie jak jestem wyluzowany to rzuca mi tekst, „a teraz powinieneś mnie przydusić do ściany i porządnie zerznąć. Masz u mnie dług”. – OTO TYPOWO KOBIECA „LOGIKA”.
Wniosek nie przejmuj się tym co kobiety gadają, to nie ma nic wspólnego z logiką. Idź do celu, ale nie poniżaj się.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Sekalek

Po piciu jeździliście atutem?

Po piciu jeździliście atutem?

Miała ochotę wyrwać się od chujowego chłopaka i skorzystała z okazji - Ciebie, ponieważ kiedyś wykazywałeś nią zainteresowanie. Dziwna laska ogólnie, zajęta, a zrobiła Ci bezinteresownie loda Laughing out loud Co ona ma w głowie, haha. Mam nadzieję, że nie oczekujesz od niej niczego poza seksem, bo nic innego Ci nie da Laughing out loud

Portret użytkownika t.riff

mi ten lodzik się bardzo

mi ten lodzik się bardzo podobał - jeden z najlepszych w moim życiu. Kobieta 8+ więc cała przyjemność po mojej stronie Smile
Nie obchodzi mi co ma w głowie. Ważne, że potrafiłem przeskoczyć jej opory i domknąć Smile

I to mi się podoba, miałeś

I to mi się podoba, miałeś ochotę na domknięcie i udało Ci się to zrealizować Smile Zawsze miło pobawić się dobrym ciałkiem. Wreszcie ktoś kto ma ochotę zerżnąć laskę, a nie myśli tylko o związku.

Portret użytkownika t.riff

i o to właśnie chodzi. Widzę,

i o to właśnie chodzi. Widzę, że w końcu ktoś rzeczowy, bo w pewnym momencie miałem wrażenie, że na "podrywaj.org" są sami księża lub moraliści Wink

Idealne podsumowanie

Idealne podsumowanie kobiecych myśli i działań. Pigułka dla myślących o tym, że jak kobieta mówi, że czegoś nie chce, to jest tak w rzeczywistości. Ja podchodzę do tego inaczej. To jest tak, że to MY bierzemy sprawy w swoje ręce, a one tylko kłapią jęzorem. One nie wiedzą czego chcą, a to MY mamy decydować. No, ale to są podstawy, których nie każdy rozumie.