
Od dawna szukałem kobiety który będzie traktowała związek jak zabawę, spotkania z chłopakiem jako zabicie czasu, a sex jako rozkosz której tak każdy pragnie, od dnia kiedy zacząłem studiować poradniki, blogi, filmy i wcielać je w swoje przygody z płcią przeciwną, dręczyła mnie jedna myśl, "a co jeśli się zakocham" im więcej czasu spędzałem z rozmaitymi dziewczętami moje podejście obrało zupełnie inny kierunek, z faceta który szukał "tej jedynej" stałem się facetem który szuka "tej następnej" nie wierze w miłość, co najwyżej w przyzwyczajenie (każdy może mieć różne opinie na ten temat, tak więc proszę aby tego nie poruszać w komentarzach).
Jak każdego człowieka dręczą mnie myśli typu a co jeśli się mylę ? miłość istnieje i mnie dopadnie ?
Aktualnie jestem w związku z kobietą która również nie wierzy w miłość, jest niczym kot który chodzi własnymi sprawami, nie wtrąca nosa w moje sprawy, ja również tego nie robię, jak dla mnie ten związek jest idealny, a ona jest kobietą z którą mógł bym spędzić resztę życia
Ale co gdy mój tok rozumowania zmieni kierunek i zapragnę kobiety którą pokocham a co więcej ona pokocha mnie, albo odwrotnie ?
Ludzie bardzo szybko przywiązują się do tego co mają, dlatego też osoby których nic nie łączy poza bycia ze sobą X czasu nie potrafią się ze sobą rozstać.
Cały nas związek to było wspaniałe dogadywanie się, zero kłótni, idealny sex, ale co kiedy przyjdzie czas na rutynę ? nasz związek będzie przypominał msze w kościele, niby inna niż ostatnio ale i tak więc co będzie za chwile.
Czy wtedy ideał nie zamieni się w przekleństwo do którego się sami przyzwyczailiśmy i którego sami pragnęliśmy ?
Czy jest możliwość rozpalenia uczucia w związku który od początku go nie miał ?
Chciał bym znać wasze opinie na ten temat, pozdrawiam 
Odpowiedzi
Tak jak już pisałem każdy ma
pon., 2012-07-02 10:29 — MatelusTak jak już pisałem każdy ma różne poglądy na temat miłości.
"a boisz się, że TY się zaczniesz angażować, a ona nie bardzo? Napisz szczerze" - nie moje się że zacznę się angażować, boje się raczej tego że jak już się do niej przyzywające to nie będę potrafił od niej do innej.
A co jeśli ty już się w niej
pon., 2012-07-02 21:38 — PodstępA co jeśli ty już się w niej zakochałeś tylko tego nie dostrzegasz? Próbujesz po prostu to zignorować mając nadzieję na to, że to niedługo się skończy i znajdziesz inną. Wydaje Ci się, że to kwestia przywiązania, kwestia tego że jesteście po prostu razem tyle czasu i się przyzwyczaiłeś. A prawda jest taka, że gdybyś miał się z nią rozstać sprawiłoby Ci to ból, a wiesz dlaczego? Dlatego, że znalazłeś kobietę, którą darzysz większym uczuciem niż Ci się wydaje.
Coś podobnego mówił Tyler
śr., 2012-07-11 15:01 — NowCoś podobnego mówił Tyler Durden w Fight Clubie. "Ludzie są niewolnikami swoich rzeczy".