
Nie bój się podejść!
To jest chyba pierwsza zasada jakiej uczy się każdy kto zaczyna interesować się kobietami. Jeśli do tego jest na forum takim jak to, to każdy stały bywalec nie zawaha się przypomnieć mu o tym przynajmniej raz w tygodniu, jeśli nie częściej.
Argumenty by nie bać się kobiet są spójne i logiczne:
Kobieta to mała, słodka, cycata istotka która bardzo chętnie zaciśnie usta na sterczącym penisie. Jeśli tylko jego właściciel wcześniej wyjawi jej taką chęć. Kobieta jest wrażliwa i delikatna, więc przeważnie nie rozpocznie sama dialogu z facetem z powodu nieśmiałości i strachu przed odrzuceniem. Na szczęście wie to każdy PUA, S-Mistrz a nawet student i licealista. Dlatego, jeśli jeszcze dziś nie przeczytaliście tego na forum to powtarzam: Nie bójcie się podchodzić do kobiet, pytać ich o drogę do centrum, o godzinę, o numer telefonu, o to gdzie mieszka i czy ma ochotę na błyskawiczne rżnięcie przed obiadem. Nie bać się i tyle, no przecież was nie pobije, prawda?
Jest jednak, jak się okazuje pewien wyjątek od tej reguły, czego dowiedziałem się ostatnio dzięki poruszonemu na forum tematowi... bardzo poczytnemu swoją drogą:
http://www.podrywaj.org/forum/ta...
Otóż dowiedziałem się z niego, że do dziewczyn owszem, można podchodzić, wydzwaniać i się z nimi pieprzyć obłędnie, ale tylko jeśli są nieznajome. Bowiem dziewczyna którą znamy od kilku lat szybko zaczyna przechodzić mutację i nie jest już wrażliwą, delikatną, cycatą poduszeczką do wbijania w nią wszystkich 21 palców i 32 zębów ale okrutną, manipulującą jędzą zdolną samym spojrzeniem zmienić w kamień a jednym tylko słowem ... zmienić w jamnika 
Oczywiście, jeśli jakiś inny użytkownik tego forum, zupełnie nieświadom za tydzień spotka te samą laskę w okolicy i zada pytanie na forum "Fumfle! Co mi czynić wypada" To każdy podzieli się chętnie radą że przecież "Podejdź, co ci szkodzi, przecież cie nie pogryzie"
Jeśli dobrze poszukać w głębokich archiwach tej strony to wierzę że udałoby się natrafić na taką sytuację, gdzie jeden i ten sam facet najpierw dostawał rady jak zdobyć te ukochane HB10 a ,już pół roku później, jak ściąć tej meduzie głowę tak, by mrugnąć na nas nawet nie zdążyła.
Spotykałem się w życiu z absolutnie każdą dziewczyną którą zostawiłem wcześniej. Spotykałem się czy to przypadkiem, czy na jej prośbę. Mimo to do żadnej nigdy nie wróciłem, co więcej, po tych wszystkich spotkaniach nadal mam dwie ręce (no patrzcie, żadna mi ich nie odgryzła po zerwaniu)
Do tych spotkań nie motywowała mnie tylko ciekawość co tam u niej. Nie motywowała mnie też nigdy chęć by zdeptać status quo wielokrotnie dowiedzionego panta rei.
Moją motywacją było tylko jedno: Zawsze chciałem być facetem z klasą. Takim który szanuje kogoś z kim spędził ileś tam czasu, takim kto każdemu kogo kiedykolwiek osobiście poznał nadal i bez przerwy mówi "cześć" na ulicy. I takim który, gdy postanowi, że gdzieś czy do kogoś nie wróci, to trzyma się tego bez budowania sobie szklanych murów i osłonek w postaci nieodbierania telefonów.
Oczywiście. Każdy może mi zarzucić, że może ja tak akurat mam, ale już przecież nie każdy, i że wiele jest takich modliszek które tylko czekają by takiego uciekiniera dopaść w tkliwej rozmowie, "odwrócić kota ogonem" popłakać się i zmusić go tym samym do powrotu. Oczywiście pewnie są tacy kolesie, którzy dają się zrobić w takie cyrki. Ale ja jednak w stosunku do obcych podchodzę z optymizmem i zakładam, że facet który ma ochotę zostać w kontakcie z byłą już laską świetnie cały proces przeprowadzi, ani przez sekundę nie ulegnie jej gierką i nawet wytłumaczy jej na końcu słowami, jak facet, co i gdzie zrobiła źle. Tak, serio w to wierzę.
A na końcu muzyka! 
Odpowiedzi
Oczywiście. Każdy może mi
czw., 2014-01-23 01:05 — Walkie101Oczywiście. Każdy może mi zarzucić, że może ja tak akurat mam, ale już przecież nie każdy, i że wiele jest takich modliszek które tylko czekają by takiego uciekiniera dopaść w tkliwej rozmowie
No właśnie o to chodzi, że rady z przytoczonego przez Ciebie tematu były przygotowane dla osoby, która z taką kobietą sobie nie poradzi. Piszesz tu trochę ironicznie, ale trzeba też brać poprawkę na fakt, że osoby które znajdą to forum bo potrzebują rady w większości są niedoświadczone, młode i działają pod wpływem emocji. Muszą najpierw się sparzyć, aby potem do ogniska łapy nie pchać. Poza tym wartość merytoryczna na plus.
Wiem że są tu osoby
czw., 2014-01-23 06:19 — wunderwafeWiem że są tu osoby niedoświadczone, młode, etc. Ale moim zdaniem starczy znajomość samej sztuczki by już pokaz magikowi nie wyszedł
Jeśli wiesz że kobieta będzie tobą manipulować i przeinaczać znaczenia wszystkiego co ty i ona robiliście. Jeśli po prostu pamiętasz o tym przez cały czas spotkania to już możesz spotykać się z każdą absolutnie kobietą. Nie trzeba do tego jaj ze stali i żelaznego charakteru, starczy sobie wbić do głowy "Właśnie jestem manipulowany" i potem możesz już chodzić na spotkania z byłymi i obserwować jak wielce się produkują i wyginają, i jak wkurzają się gdy nie przynosi to efektu
Ma to jeszcze ten plus, że laska nie może o tobie tak naprawdę złego słowa powiedzieć koleżankom, bo co?
"Nie wyszła nam, ale On mówi że możemy zostać przyjaciółmi i nawet spotykać się na piwo co jakiś czas... no co za facet! czemu nie ucieka przede mną ze łzami jak zbity psiak? Ale z drugiej strony... czemu mój urok już na niego nie działa?"
Teraz dałeś mi do myślenia
czw., 2014-01-23 13:53 — Walkie101Teraz dałeś mi do myślenia
Swietny blog idealnie pozwala
czw., 2014-01-23 08:57 — R.I.PSwietny blog idealnie pozwala odniesc mi sie do mojej sytuacji
"Kobieta jest wrażliwa i
sob., 2014-01-25 14:48 — Przemo"Kobieta jest wrażliwa i delikatna, więc przeważnie nie rozpocznie sama dialogu z facetem z powodu nieśmiałości i strachu przed odrzuceniem. Na szczęście wie to każdy PUA, S-Mistrz a nawet student i licealista"
Ja tego nie wiem.. ba, nawet twierdzę inaczej. W rzeczywistości współczesne kobiety od facetów mają silniejszy charakter i zdecydowanie mniej skrupułów gdy czynią coś złego czy niemoralnego.. a wrażliwość i delikatność to cechy kobiet, ale sprzed wielu lat (sprzed ery wszechobecnych mediów, za pomocą których wypierdalają one swoje ego w kosmos). Trudno się z tym nie zgodzić.. widać gołym okiem jeśli ktoś dużo kobiet w życiu "przerobił"
Tak, jeśli teraz patrzę na
ndz., 2014-01-26 07:54 — wunderwafeTak, jeśli teraz patrzę na wspomniany przeze mnie w blogu temat to trudno się nie zgodzić z twoim fragmentem: "Współczesne kobiety od facetów mają silniejszy charakter" ale myślę że nie chodzi tu ich wywindowane ego. Myślę że (bez urazy dla wszystkich, naprawdę) faceci ocipieli!
We wspomnianym wątku jakoś od 5-6 strony mamy non-stop lament i przerażenie (typowo babskie swoją drogą...) o tym że spotkanie z byłą może coś zmienić i spowodować powrót do związku.
Oczywiście może ale tylko u faceta który jest totalnie pozbawiony silnej woli i charakteru. Który zwyczajnie psychicznie jest słabszy od kobiety. Jestem, nie ukrywam, zdziwiony bo takie posty wrzucają tam naprawdę doświadczeni użytkownicy i wrzucają je na podstawie własnych doświadczeń. A to znaczy, że mają oni duże doświadczenie... ale w uleganiu i byciu manipulowanym przez kobiety.
Prawdziwy facet "sprzed wielu lat" jeśli postanowi że nie wróci, to nie wróci choćby nawet laska jęczała jak kot pod jego oknem przez kolejne 3 miesiące.
W tamtym wątku wszyscy jasno krzyczą że oni sami, z własnego doświadczenia.. Nie mają charakteru i że oni pewnie by wrócili gdyby panna zmanipulowała ich na spotkaniu. A to jest podwójnie krzywdzące, bo nie tylko pokazuje postawę słabego faceta ale jeszcze przez ilość i doświadczenie twierdzących tak użytkowników pokazuje że to jest norma. I to nie norma w schronisku dla jamników, ale norma na stronie, jak mi się wydawało, raczej dla tych Alfa.
Ja teraz mogę jasno i
ndz., 2014-01-26 12:42 — PrzemoJa teraz mogę jasno i zdecydowanie powiedzieć, że nie wyobrażam sobie powrotu do byłej po tym jak widzę jak to wygląda na bazie waszych historii.. no ale to jak wejdę w pierwszy w swoim życiu związek i przyjdzie rozstanie zweryfikuje czy będę taki twardy faktycznie
Nigdy nie dałem sobie "wejść na głowę" kobiecie. Do tej pory żadnej kobiecie nie udało się mnie zmanipulować na dłuższą metę.. tyle że do tej dłuższej mety tak naprawdę nie doszło