Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziennik vol.1 - Rekonesans

Portret użytkownika Criss

"Prędzej wypijesz wody całego morza, aniżeli poznasz charakter kobiety"

Zaczynam tym Litewskim przysłowiem jako ze chce wam ukazać coś innego niż do tej pory powszechnie myślano na temat kobiet, wbrew pozorom są to bardziej spójne istoty niż nam się wydaje, kierują się tylko innymi wartościami co sprawia nam trochę dyskomfortu w probie zrozumienia ich.

Jako iż młody ze mnie chłopak, bardzo chce czerpać z życia, wiedzieć jak najwięcej i tak po prostu być wszędzie, z ta strona spotkałem się pierwszy raz około 2011 roku, moje życie od tamtej pory zmieniło się niesamowicie, nie będę pisał o tym jak się zmieniło, ważne jest to co zmieniło się w mojej głowie i po części dało satysfakcje a po części niedosyt.

Pewnie nie jeden z was przechodził fazę w trakcie rozwijania siebie w której myślał ze może już wszystko i nie ma dla niego już prawdziwych wyzwań, ja przechodziłem przez ta fazę dosyć nie dawno co było tez powodem zerwania z podrywaj.org i cala ta społecznością, z czego dumny nie jestem ale tego nie zmienię.

Moja faza przebiegała w ten sposób iż po kilku związkach z naprawdę fajnymi dziewczynami przestałem odczuwać tych emocji, tych co czuje się za pierwszym razem kiedy się dotyka kobiety, całuje czy patrzy w oczy, to wszystko straciło na wartości i sczesze mówiąc odebrało mi chęci do dalszej eksploatacji.
Wiec kontynuowałem życie jako singiel, nie chciałem się wiązać emocjonalnie bo ode mnie było to nie możliwe a dla kobiet było by raczej nie mile, poznawałem nowych ludzi, stale szukałem sedna problemu, aż do dnia w którym usiadłem na porannej kawie z koleżanka z pracy i omawialiśmy nasze wspólne problemy, moim okazał się brak celu i punktu odniesienia, po prostu kiedy to wszystko się zaczynało miałem go... dbać o siebie, podchodzić, rozmawiać, zdobywać. W trakcie celu niestety już zabrakło i wszystko trochę się popierniczyło. Wracając do tematu: problem leżał w tym ze tak naprawdę nie wiedziałem czego chce, nie wiedziałem jakiej kobiety, ani gdzie jej szukać. Odpowiedz była prosta choć i dziwna.

Umówiliśmy się z koleżanka ze zamienimy się ze sobą miejscami, ja stanę się kobieta, a ona mężczyzna, i tak wiem jak to brzmi jednak śmiech proszę na chwile wstrzymać.

Jako Iz łatwiej będzie mi z tego coś stworzyć w ten sposób tworze 7 dniowy dziennik którego każdy dzień będzie opisywał w skrócie czego się dowiedziałem i co się działo.

Dzień 1.

Starałem się jakoś na sile trwać w przekonaniu iż to dobry pomysł lub z choć odrobina sensu, zatem trzeba było zacząć od tworzenia swojej kobiety. Chwyciłem zeszyt i ołówek i zacząłem wylewać swoje fantazje na kartkę, podświadomość nasuwała mi multum pomysłów dotyczących tego jaka ma być, i bez wstydu przyznam się ze udało mi się stworzyć dosyć spójna postać, moimi podstawami były uroda, charakter i tajemniczość, aspekty nie koniecznie w tej samej kolejności które są potrzebne mężczyźnie do ocenienia kandydatki jako atrakcyjnej lub nie.
Urodę tworzyłem na podstawie własnych upodobań, choć pewnie nie różnią się zbytnio od waszych, duże brązowe oczy, długie falowane szatynowe włosy, rysy delikatne, ładna sylwetka, prawdziwym wyzwaniem była dopiero kreacja garderoby ^^ ale w tym pomogły mi znajome które się na tym znają i które współdziałały w moim spisku.

W momencie kiedy stworzyłem już strukturę, trzeba było dać jej ręce i nogi, charakter był nie małym wyzwaniem i większa jego część kreowała się przez cale 7 dni, w pewnym momencie czułem się jakbym na prawdę był nią hehe, miała to być osoba o bardzo nieprzewidywalnym charakterze, dużo odbiegającą od norm i pełna wrażeń oraz pewności siebie, sklejka tych cech to tak naprawdę mój ideał ale jeszcze wtedy o tym nie wiedziałem.
Mimo ze było to dosyć dziwne zajęcie to pochłaniało mi dużo czasu, który spędzałem z dziewczynami żeby wczuć się w role, siedzieliśmy tak gadaliśmy o babskich rzeczach, z początku nic nie rozumiałem albo mnie to nie obchodziło ale czego to nie robi się dla nauki.

Nadszedł wieczór, postać teoretycznie była już stworzona i brakowało tylko jej fizycznej wizualizacji, długo myśleliśmy nad tym problemem, padło na moja psiapsiółę Majkę, która pasowała do opisu z wyglądu(moja dawna miłość) Zrobiliśmy jej kilka zdjęć i wuala, mamy gotowa postać.

*W kolejnym blogu opisze kreowanie się mojej osoby na
Majkę

Mam nadzieje ze nie było to zbyt chaotyczne pisze o 4 w nocy i oczy już odmawiają posłuszeństwa, cały ten blog to fajnie spędzony czas ze znajomymi oraz spore zaangażowanie każdego z nim związanego Smile wiec traktujcie to z dystansem jak i analizujcie, dziękuje i pozdrawiam Criss.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Garncarz

jaki jest tego cel? bo nie

jaki jest tego cel? bo nie rozumiem

Portret użytkownika Criss

Celem była fajna zabawa i

Celem była fajna zabawa i kilka nowych wrażeń w życiu,a dodatkowo spojrzenie na świat w miarę możliwości oczami płci pięknej.

Portret użytkownika 008

Mi kiedyś coś takiego wyszło

Mi kiedyś coś takiego wyszło przez przypadek, zanim wgl dowiedziałem się o PUA - trafiłem do nowego środowiska, gdzie szybko w zasadzie bezwysiłkowo i do dziś nie wiem czemu Smile trochę lasek zaczęło na mnie lecieć, i nagle dopierdalałem ST, bitch-shieldy itd., choć wgl tego nie znałem Laughing out loud Do dzisiaj żałuję paru okazji xD

Główny wniosek z tamtych sytuacji: chamskie zachowanie lasek wynika z tego, że są niepewne siebie.

Portret użytkownika Criss

No jak będę miał czas to

No jak będę miał czas to dokończę następnego bloga, w trzecim będę pisał o tym jak(a) wredna był(am) Smile

Czekamy na ciąg dalszy

Czekamy na ciąg dalszy Smile