Większość ludzi tak naprawdę nie wie dokąd zmierza. Idą drogą zwaną życiem, totalnie bez celu, nie wiedzą kim chcą być, nie mają zainteresowań i tak naprawdę dziwię się że tak dalej chcą żyć, może nie wiedzą że można innaczej, ale nie no..to chyba wie każdy z nas.Mógłbym w tym blogu właściwie napisać wszystko gdyż poruszam temat dość głęboki, ale skupię się na zaledwie drobnej części. Naprawdę ciężko jest mi zrozumieć ich zachowanie, ich totalny brak zainteresowań, ambicji, marzeń, jak powiedziała pewna znana osoba "jeśli wykluczyć marzenia, celem życia jest tylko i wyłącznie śmierć. Skupimy się jednak na osobach, które mają już jakiś zarys tego dokąd zmierzają, ewentualnie również o tych którzy chcą znaleźć własną drogę do szczęścia.
Na początku wypadałoby odpowiedzieć sobie na pytanie czym właściwie jest szczęście? Niech każdy odpowie sobie na to pytanie, ułoży w głowie własną definicję szczęścia. Szczęście według mnie oraz wikipedii możemy odczuwać chwilowo i trwale. Chwilowe odczuwanie szczęścia to krótkotrwałe odczuwanie radości, euforii, zadowolenia np. z wygrania darmowej wejściówki na koncert. Trwałe odczuwanie szczęścia to "zadowolenie z życia połączone z pogodą ducha i optymizmem; ocena własnego życia jako udanego, wartościowego, sensownego.".(źródło: wikipedia)
Skupmy się dokładniej na tym drugim, czyli o tym jak być zadowolonym z życia. Przede wszystkim trzeba wiedzieć dokładnie kim chce się być, widzieć swoje cele, plany na przyszłość, każdego dnia do nich dążyć do ich realizacji. Każdego dnia przybliżać się do osiągnięcia swoich marzeń. Szczęście można osiągnąć tylko poprzez pracę wkładaną w rozwój każdego dnia. Ludzie narzekają że ich życie jest bezbarwne, do d*py i w ogóle, spójrz na siebie, kim jesteś skoro tak mówisz? Widocznie nie jesteś na odpowiedniej drodze do szczęścia, zabłądziłeś! Nie przejmuj się dam Ci kilka wskazówek jak znaleźć się na właściwej drodze. Najpierw zastanów się w skupieniu nad swoim życiem, zastabów się gdzie chciałbyś/chciałabyś pracować, czy to bedzie biuro, prace we własnym mieszkaniu przed komputerem, czy praca fizyczna. Potem zastanów się ile chciałbyś zarabiać? Co musiałoby się stać aby to było możliwe? A teraz zastanów się czy tracąc tyle cennego czasu każdego dnia masz szansę to osiągnąć?
Ktoś mnie zaraz zhejtuje, miało być o szczęściu, bez pracy i co za tym idzie zarobków szczęścia raczej nie osiągniesz, ale czy jesteś w stanie być szczęśliwym zarabiając kilka tysięcy złotych, będąc każdego dnia pod telefonem, o każdej porze, zawsze odbierać telefony służbowe, sprzedać swój wolny czas za te pieniądze? Czy będziesz w stanie myśleć o pracy 24/7 ? Wtedy często jesteś odpowiedzialny finansowo, każda decyzja ma znaczenie, np. przedstawiciel handlowy- może zarabiać 4 tyś. na rękę + premie+ wyjazdy służbowe, ale co z tego jak musi być pod telefonem 24/h, co z tego jak nawet podczas sex-u będzie musiał odebrać telefon i udawać że klient nie przeszkadza, taka praca da Ci szczęście?
Dobrze wybrana praca już daje ci dobry, silny fundament do przejścia do konkretnych celów. To znaczy do twojego wymarzonego samochodu, mieszkania, wymarzonej kobiety. Potem musisz się tylko zastanowić czego potrzebujesz do osiągnięcia tych celi, załóżmy że aby zdobyć taką pracę jaką chcesz i zrealizować wszystkie inne plany potrzebujesz znajomości angielskiego. I to jest twój kolejny cel. Teraz z pomocą przychodzą pytania kartezjańskie, przyznam szczerze że sam jak je pierwszy raz ujrzałem to nawet nad nimi nie pomyślałem stwierdziłem od razu że są bez sensu, ale ty bądź inny, od razu sobie na nie odpowiedz gdy będziesz znał/a choćby część swoich celi.
* Co by się wydarzyło, gdybym osiągnął cel?
* Co by się nie wydarzyło, gdybym osiągnął cel?
* Co by się stało, gdybym nie osiągnął celu?
* Co by się nie wydarzyło, gdybym nie osiągnął celu?
Te pytania też pomagają zdobyć motywację, oraz wyeliminować cele które nie mają sensu. Po tym jak odpowiesz sobie na te wszystkie pytania, poznasz swoje cele, zastanów się jak każdego dnia przybliżyć się do realizacji tych celi. Pamiętaj: Trwałe szczęście osiągniesz tylko poprzez pracę, pracę nad sobą.
Pozdrawiam.
Odpowiedzi
Nie wiem dlaczego ale te
czw., 2014-06-26 20:15 — CreedenceNie wiem dlaczego ale te pytania mnie frustrują strasznie
Wiesz sa dosc trudne
czw., 2014-06-26 20:29 — JozinWiesz sa dosc trudne
Innaczej wymagaja czasu aby odpowiedziec na nie dokladnie 
To sa pytania kartezjanskie- ja ich nie wymyslilem
Świetny blog. Wyjąłeś bardzo
wt., 2014-07-01 22:05 — Jazz ManŚwietny blog. Wyjąłeś bardzo ważne myśli z różnych zakątków mojego mózgu i ułożyłeś w konkretnym tekście. Ten cytat o marzeniach i ich braku trafia do mnie w 100% i właśnie dzięki marzeniom (prawdziwym marzeniom i oddaniu dla nich wszystkiego a nie dumaniu o dupie marynie) jestem naprawde szczęśliwy mimo, że życie dało mi na prawde po tyłku. W sumie jebać to jestem już pełnoletni i teraz wszystko w moich rękach a wiem, że mogę wszystko jeżeli wierze, ze się uda (udowodniłem to sam sobie w wieku 16-lat, do dziś czuje tą adrenaline i wolność jak o tym wspominam a uśmiech sam się pojawia na twarzy mimo, że ktoś inny srałby po gaciach. Wiara w siebie to podstawa!!!
)