Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Droga

Portret użytkownika Czesiauke

Na wstępie chciałbym określić cel tego co napisałem.

Każdy z nas znajduje się teraz na pewnym etapie życia, miesszka w konkretnym mieszkaniu, posiada swoich znajomych, prace, rodzine oraz wszystko inne. Spoglądaliscie kiedys wstecz? Gdzie byście się teraz znajdowali gdyby wasza decyzja z przeszłości była inna? Czy żałujecie którejś decyzji? Czy jsteście obecnie szczęśliwi tu i teraz?
Celem jest uświadomienie was, że nawet najdrobniejsza decyzja którą teraz podejmiecie może mieć ogromny wpływ na przyszłość.

Opisze w skrócie moją historie.

Pochodze z Zagłębia Dąbrowskiego, przemysł, małe bezrobocie, na pierwszy rzut oka idealne miejsce żeby założyc rodzine.
Moich rodziców połączył alkohol, potem łączyły ich tylko dzieci z których ja byłem najmłodszy. W domu bywało różnie, albo dostatek albo głodówka, ale jakoś się dawało radę.
Moim najlepszym przyjacielem był patrol policji w sobotni wieczór, znałem z widzenia większość komendy a oni naszą historie na pamięć. Raz nawet chciałem zabić ojca, stałem za nim z nożem kuchennym po tym jak Mame rzucił o ściane i ja sparaliżowało na rok. Tego jednego roku z życia nie pamiętam - uraz psychiczny.
W wieku 14 lat zostałem "osierocony", separacja rodziców, Matka za granice a ojciec w drugą strone. Zostałem sam z bratem który stał sie moim prawnym opiekunem ale różnica wieku wynosiła tylko 9 lat - nie mógł mnie sam przypilnować jak wszedłem w faze buntu, normalne. Byłem małym pomykającym dresem olewającym szkołe i imprezującym za kase od Matki. W wieku 17 lat kurator dał mi wybór, albo wezme sie za siebie albo on mi znajdzie miejsce gdzie mnie upilnują. Wyjechałem za granice, do Matki, do Włoch.
Mając 18 lat zamieszkałem sam, mieszkam sam do dzisiaj. Rodzice z punktu widzenia czasu są dla mnie obcy ale oboje bliscy mimo przeszłości jaką mi zaserwowali. Kocham ich.
W wieku 20 lat postanowiłem wrócić do Polski, padło na Lublin. To tu, przez ponad 3 lata ukształtował się prawdziwy ja.

Jak wyglądałoby moje życie gdybym podjął inną decyzje gdziekolwiek?
Mimo tego, że nie jestem na szczycie, często brakuje pieniędzy na mieszkanie, jestem szczęśliwy tu i teraz. A wy?

Odpowiedzi

Portret użytkownika Creedence

Całkiem całkiem. Trochę

Całkiem całkiem.

Trochę trudniej się żyje w Lublinie prawda? Wink

Portret użytkownika Czesiauke

Zależy od wartości. Tam

Zależy od wartości. Tam miałem pieniądze ale nie miałem przyjaciół. Jak odszedłem z pracy miałem oszczędności na 3 miesiące (mieszkanie miesięcznie kosztowało 500 E). W Lublinie mam przyjaciela oraz moją kobiete ale nie mam kasy Smile Jest trudniej ale warto.

Portret użytkownika Christian

Dobrze że

Dobrze że zmądrzałeś.

Niektóre osoby nie doceniają jak łatwy i dobry mają start w życiu.
W brew opinii niektórych tutejszych użytkowników, takie blogi są potrzebne Wink Mają wszystkich nas motywować do roboty! Trzeba osiągać więcej i więcej! Wymagać od siebie.
Popatrzcie kto osiąga najwięcej? Ci którzy mają najtrudniej!

Portret użytkownika Inquisitor

Jak sadzisz, ilu znajomych

Jak sadzisz, ilu znajomych 'dresow' z przeszlosci podjeloby te decyzje, ktore Ty podjales? Dorastaliscie razem, ksztaltowaly was te same doswiadczenia jednak z jakiegos powodu Tobie sie udalo. Wyjazd Cie uratowal czy juz wczesniej byles rozny od nich?

Portret użytkownika Czesiauke

Myśle że uratował mnie

Myśle że uratował mnie kurator który dał mi wybór, podjąłem taka a nie inna decyzje ale pan Kowal(kurator) pozwolił mi na to.