
Godzina 20 wieczorem spotkanie ze znajomą po długiej przerwie. Cel spotkania przeramowanie znajomej blizszy kontakt z nią.
Był środek tygodnia po za sezonem kluby w moim mieście puste, wchodzimy do pierwszgo z brzegu i siadamy. Przy barze siedza
dwie kobiety, jedna z nich byla swietna dla mnie prawdziwa 9.. Siadam z znajomą w drugim końcu sali rozmowa pt. co tam slychac,
nikogo nie było za barem, wiec podchodze do 9 i jej kolezanki i mówie dziewczyny samo obsługa czy mi coś polejecie, śmiech wytłumaczyły
barmanke że gdzieś wyszła i pytaja czy tu zawsze jest tak pusto, że przyjechały z warszawy i gdzie się można tutaj zabawić.
Odpowiedziałem im że w tym okresie to wszędzie jest pusto, akurat wróciła barmanka zamówiłem drinki dla siebie i kawe dla mojej znajomej (nie
przeszkadza mi to że zapraszam gdzieś znajomą i postawie jej drinka jak ona mnie zaprosi to zrobi to samo), barmanka to była moja
znajoma wiec zamieniłęm z nia kilka zdań po czym powiedziałem do nie
znajomych że wracam do mojej koleżanki bo obiecałem jej zapewnić zabawe dzisiejszego wieczoru.
Wracam do stolika śmieje się że dziewczyny przy barze mnie podrywały, zacząłem wymyślać jakieś głupie gry przytulam koleżanke.
Stwierdziliśmy że chcemy zapalić wiec przechodzimy na drugą sale w klubie siadamy, ale ani ja ani sylwia bo tak sie nazywała koleżanka
nie mieliśmy ognia. Więc na tamtą sale podchodzę do baru barmanki znów nie ma, dziewczyny dalej siedzą ale już nie same jakichś dwóch
kolesi do nich podeszło, zapytałem czy nie mają ognia dziewczyny powiedziały że mają i też własnie idą zapalić wiec wracam z całym towarzystwem
towarzystwem do znajomej, w międzyczasie przedstawiam się dziewczyny nazywają się ania i kasia(9), a ci dwaj kolesie rała i marcin.
Znów mowie że wracam do znajomej siadają loże wczesniej tak że wsumie cał czas dzieli nas kilka metrów, palimy papierosa, rozmawiamy o psychologi nie wiem czemu miałem przez jakiś czas straszną
zajawkę na tego typu tematy poprostu z wszystkimi o tym rozmawiałem, tłumacze jej zasady dynamiki towarzyskiej że łatwo można
obniżyć wartość i błyszczeć w towarzystwie. No i po cichu zawieramy zakład że zdominuje tą grupe. Zawsze z kobietą w zakładach nie podaje
stawki mówie że jeśli wygra bedzie mogła poprosić o co zechce i ja tak samo. Mówie głosniej do towarzystwa obok czy wierzą w telepatie
oni że nie zrobiłem test z liczbami od 1 do 4 z dziewczynami trafiłem jedną wiec mówie do 9 gdyż to ona pomyślała coś innego niż 3 o liczbach od
1 do 10 mam farta trafiam. Odrazu odwracam się od nich jak gdyby nic nie znaczyli i kontynułuje rozmowe z sylwią. Mija kilka minut chłopak o imieniu
Marcin miał zapalniczke, ale specjalnie wołam całkiem inne imię odwracają się on się coś tłumaczy że się tak nie nazywa, sory przecież zwykle
mam pamięć do imion odpowiedziałęm. I żeby mi rzucił bo nie chce mi sie wstawac rzuca mi tego ognia złapałem 9 mówi że mam dobry reflek.
Odpalam sobie kołeżance wołam kolesia znów innym imieniem niż wcześniej wszyscy się śmieja rzucam mu i nie złapał wpada mu gdzieś pod sofe.
Zażartowałem że kolega chyba dużo z sportem nie miał doczynienia i wracam do rozmowy z koleżanką. Mija kolejne kilka minut rozmowy z sylwią
rozmawialiśmy coś o bogu więc znów głośno pytam towarzystwo obok co sądzą o bogu coś sie przekomarzam z dziewczynami pytam kolesi, odpowiada
że to dla niego trudny temat więc przepraszam grzecznie 9 coś powiedziała o nadludziach więc wypaliłem ze nie czytaj tyle nitzchego
ona że jest studentka filozofi gadka szmatka tak na odległość odwracam się ponownie. Oni kontunowali temat i usłyszałem że przechwala się jak to
ona nie zna się na filozowi a pomyliła daty w których żył. Wytykam bład mówie że pomyliła sie o jakies 100 lat, 9 na maxa pewnie siebie
kłóci się ze mną wiec mówie podejdz tutaj zobaczysz że mam racje właczam wi fi pokazuje jej na google. Było jej tak głupio przeprasza mnie mówie
jej że za to ma postawić mi drinka idzie do baru wraca i zaprasza całe towarzystwo. Kolesie czuli się tak zdominowani że prawie wogóle się nie oddzywali
rozmawiałem chwile z całym towarzystwem zabieram sylwie i mówie że wychodzimy, kasi i ani nadstawiam policzek mówie żeby pocałował dziekuje za rozmowe
i proponuje zakończenie w innym terminie zbieram numery i wychodzę z sylwią. Ona była samochodem pytam czy ma chwilę czasu bo chciałem porozmawiać w cztery oczy
podjeżdzamy w taki miejsce widokowe u nas tego pełno stojmy rozmawiamy o tym co zrobiłem że tak zdominowałem towarzystwo mówi że jestem super i co chce jako
nagrodę odpowiadam że ją i zaczynam całować zakończenia można się domyśleć to nie forum erotyczne więc historia się kończy. Miała miejsce jakis miesiąc temu
z numerów do kasi i ani nie skorzystałem.
Odpowiedzi
"to nie forum erotyczne więc
sob., 2012-05-12 18:30 — QB@L@"to nie forum erotyczne więc historia się kończy. '
hahah
nooo wreszcie ktos to stwierdzil
fajna akcja, z ciekawosci i dal zabawy sprobuje cos takiego zrobic
Przyjemnie się czytało
ndz., 2012-05-13 14:29 — DarkSoulPrzyjemnie się czytało
Kolesie musieli się nieźle wkurzyć na Ciebie
dobrze to rozegrales, brawo
pon., 2012-05-14 16:20 — Jaydobrze to rozegrales, brawo stary, zdominowaleś ich tak że nie wiedzieli co zrobić, no i o to chodzi