Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Do usunięcia.

Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia. Do usunięcia.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Konstanty

Powiew świeżego powietrza na

Powiew świeżego powietrza na podrywaju. Witamy serdecznie. Wink

Portret użytkownika panxyz

...

...

Zgadzam się z treścią bloga w

Zgadzam się z treścią bloga w 100% . Co do wydźwięku treści mimo wszystko dałeś się chyba sprowokować trochę. Szczególnie pod koniec. Ja bym miał wyjebane Laughing out loud

Nie mam wyjebane, bo nie chce

Nie mam wyjebane, bo nie chce mieć wyjebane Smile.
"Miej wyjebane a będzie Ci dane" i ogólnie wyjebanizm to najbardziej bzdurne teorie. Kojarzy mi się ze słabą biernością, i podejściem w sytuacji gdy osoba już sama nie wie co robic. Ale to tylko moje zdanie. Ja opieram wszystko na decyzjach.

Chcę tym coś przekazać, i nie traciłbym energii gdybym uważał, że to nie ma sensu. Kto będzie chciał, ten zrozumie co mam na myśli i co ściśle wiąże się z tematem tego bloga.

Nie o to mi chodziło.

Nie o to mi chodziło. Chodziło mi tylko o te wstawki na końcu skierowane do pseudo marud. Sam przekaz jest bardzo cenny i bardzo dobrze, że się dzielisz z innymi ! Wyjebanizm to zło i zgadzam się z tym.

Portret użytkownika Elba

"Skoncz słuchac pierdolenia,

"Skoncz słuchac pierdolenia, że jesteś taki sraki czy owaki. Bądź świadomy siebie"
a za chwilę...
"wtedy powiem, żeś prawdziwy facet, w cholere zły i obdarty z wartości, aczkolwiek prawdziwy"

Teoretycznie rzecz ujmując, Userzy (faceci) mają słuchać (Ciebie) czy też nie?
Bo widzisz, gdy się coś pisze, to musi mieć sens (początek z końcem), czyli gdy podnosisz jakąś kwestię na początku, ona musi się łączyć z tą na końcu (logika). Więc uważny czytelnik (a ja jestem takowym) właśnie zgłupiał (choć może dlatego, że niewątpliwie targetem wpisu nie jestem).
Dlaczego ktoś miałby liczyć się z Twoim zdaniem (że jest prawdziwym facetem), skoro podkreślasz (kilka razy), że nie powinien się z nim liczyć i mieć na to wywalone?
Tu mi coś zgrzyta. (Chyba, że to specjalny zabieg z Twojej strony?)

"Co nagle kobiety zaczęły wytwarzac testosteron a faceci estrogen? Pogięło Was do reszty?"

Hm... Nie żebym była jakaś czepialska, ale tak jest?
My potrzebujemy androgenów (libido), a Wy estrogenów (ochrona przedzawałowa). Technicznie rzecz ujmując - każdy człowiek wytwarza (jego organizm) jedno i drugie tylko w innych proporcjach (kobiety/mężczyźni).

"Czasy się zmieniły, dupy patrza na hajs i wygląd"

Śmiem twierdzić, że owszem - zmieniły - ale kobiety coraz częściej nie patrzą na takie kwestie.

Gdy założymy że oceniając wygląd = oceniamy ogólną anatomię (symetria ciała, zdrowie, podświadoma klasyfikacja, czy dany osobnik ma potencjał reprodukcyjny), a hajs = zaradność życiowa (przetrwanie w ciężkich warunkach, umiejętność zdobywania pożywienia, zapewnienia bytu partnerce + potomstwu), to w zasadzie teraz znacznie więcej kobiet przymyka oko na te sprawy.

Bo:
One również utrzymują rodzinę (wspólnie z mężem, a czasem nawet przynosząc do jaskini większe kąski niż mąż), one wybierają facetów mało męskich z wyglądu itd.

To tyle (na razie). Miłego dnia Smile

Aha - ostro nie zawsze znaczy ordynarnie Wink i vice versa.

Słuchaj Elba, bez wątpienia

Słuchaj Elba, bez wątpienia mam do czynienia z inteligentną kobietą, więc bardzo mi miło, jednak zrozum - prawdziwym facetem, czyli takim świadomym tego kim jest, czy jest opiekunem w schronisku, czy bad boyem. Ja powiem wtedy, że jest prawdziwym facetem, Ty możesz powiedzieć coś innego. Więc przestań mnie traktować jak jakiegoś Boga, Jezusa Mesjasza, czy kogoś nieomylnego. Jak widać na nic zdało się czterokrotne dopisywanie, iż nie jestem wyrocznią. Wysłucha mnie ten kto będzie chciał i doceni czy zauważy coś w tym podejściu. Piszę o tym cały blog więc raczej logiczne, że sam również uważam to za męskie...

Piszę w tym blogu jak facet do faceta. Jak ktoś się nie liczy z tym, albo nawet nie chciał czytać, to miał przerwać. Mówiąc "jak facet do faceta" mam na myśli to iż, uprzedzałem, że teraz użyje ostrego języka, będę oceniał i wysuwał ostre krytyki (a on ma to przyjąć na klatę i sam ocenić ile w tym prawdy i czy chce coś z tego wynieść)
Potraktuje Cie jak kogoś z kim mogę napic się mocniejszego trunku rozmawiając o kobietach, jak i strzelic w pysk jak mi coś nie spasuje.

"Hm... Nie żebym była jakaś czepialska, ale tak jest?
My potrzebujemy androgenów (libido), a Wy estrogenów (ochrona przedzawałowa). Technicznie rzecz ujmując - każdy człowiek wytwarza (jego organizm) jedno i drugie tylko w innych proporcjach (kobiety/mężczyźni)."

To prawda, doskonale o tym wiem, i celowo nie brałem tego pod uwagę, żeby nie mieszać za dużo i nie owijać w bawełne. To są nieodczuwalne, subtelne ilości (lecz bardzo ważne) które nie mają zbytnio wpływu na naszą osobowość i zachowanie. Dziewczynom które mają za dużo "teścia" rosną wąsy i mają różne inne "odchyły", i to nie jest normalne, to choroby które się leczy. I to samo z facetami. Zwyczajnie to uprościłem bo to nie jest istotne biorąc pod uwagę to o czym mówie. Nie będę 20 zdań poświęcał na wytłumaczenie jaką rolę odgrywają śladowe ilości estrogenu u mężczyzn. Bo to zwyczajnie nudne, a ten blog, ma być konkretnym blogiem a nie blogiem o ciekawostkach.

I nie Elbo, nie uniżam tutaj kobiet. Ale namawiam do szukania w sobie tego co prawdziwe i naturalne.
Mówię o takich rasowych, które podświadomie już niemal uważają się za facetów. Bo oczywiście są kobiety, które świetnie radzą sobie w biznesie, ale również są mega kobiece, czułe i pociągające, odnalazły w sobie kobiecośc, tą kobiecą wrażliwośc na świat i nie wstydzą się jej pokazac przed facetem

Po to są wulgaryzmy, żeby je używać. Jestem ordynarny bo tak zdecydowałem, nadają temu blogu specyficzny, dobitny charakter. Nie musisz się z tym zgadzać i uprzedzałem jakiego języka będę używał. "Kurwa" wyraża więcej niż tysiąc słów, ale tu już tak bardziej żartobliwie, aczkolwiek jest w tym ziarno prawdy moim zdaniem Wink.

"Czasy się zmieniły, dupy patrza na hajs i wygląd" - to było kierowane do usera wymienionego w blogu, który zatwardziale twierdzi, że to wszechbyt z czym JA sie nie zgadzam. TO BYŁA IRONIA ELBO.

Dzięki za opinie i równiez pozdrawiam! Miłego dnia Smile

Portret użytkownika Elba

"Po to są wulgaryzmy, żeby je

"Po to są wulgaryzmy, żeby je używać. Jestem ordynarny bo tak zdecydowałem, nadają temu blogu specyficzny, dobitny charakter. Nie musisz się z tym zgadzać i uprzedzałem jakiego języka będę używał."

Zwróć uwagę: nie przeszkadza mi to, że używasz wulgaryzmów, bo jak słusznie zauważyłeś: uprzedzałeś.

Tłumaczę raz jeszcze: ostro (ostry ton wypowiedzi, dobitny, stanowczy, mocny, agresywny) nie zawsze znaczy z wulgaryzmami.

I vice versa - czasami niektórzy rzucają kurwami co trzecie słowo, ale gdy się ich słucha nic oprócz pokazu prostactwa z tego nie wynika, a już zwłaszcza siły i mocy ten przekaz nie ma ani tyci.

Konkludując: znam facetów, którzy bez ani jednego wulgaryzmu i nie podnosząc głosu (i bez broni palnej, tudzież sztyletu)w ciągu pięciu minut mówiąc spokojnie i stanowczo potrafili doprowadzić słuchaczy do dygotu.

I o ile Twój pierwszy blog był rewelacyjny (i wiele osób to zauważyło i oceniło go b.wysoko), o tyle ten niekoniecznie robi wrażenie, bo nadmiar słów powszechnie uważanych za obraźliwe - wbrew pozorom spłyca przekaz, zamiast go pogłębiać.

To tak: gdy menel rzuca kurwami co trzy sekundy, gubi się prawdziwa treść i sens jego wypowiedzi, a teraz odwrotna sytuacja: facet, który nigdy nie używa takich słów, nagle jak zarzuci kurwą, to KAŻDY stanie i wywali gały, bo takie wrażenie to na nim zrobi.

Mam nadzieję, że teraz jaśniej się wyraziłam.
Smile

No nie każdemu musi się

No nie każdemu musi się podobac no Wink

Mam nadzieje, ze podchodzisz do tego z dystansem.

Na mieliznach potrafi chodzic każdy i nie trzeba umiec pływac, to tak jak z popowymi piosenkami, wszyscy je sluchają i maja po set milionow wyswietlen co nie oznacza, że sa to wyżyny muzyczno-artystyczne.

To nie mialo byc glebokie tylko dobitne i taki byl cel.

No i nie każdy który nigdy w życiu nie użył "kurwy", w swoich rozmowach ukazuje głęboki przekaz. Często to pseudo-inteligentne lanie wody.

Sam z doświadczenia wiem, że często w głowie zostawały mi zdania ludzi, których nie koniecznie uważałem za inteligentnych a ich sposób wysławiania się jak i bycia był bardzo płytki, wręcz chwilami można było pomyślec ze sie ma do czynienia z kompletnymi debilami. Co wcale nie przekreśla faktu, że te osoby były bardziej mądre życiowo niż wtedy ja i bardziej mądre życiowo niż jakiekolwiek osoby których znałem. Nie przekreślało to również faktu, że szczerze cieszyli się z życia, i osiągali rzeczy które paradoksalnie nie są osiągalne dla ludzi którzy zbyt dużo rozkminiają nad życiem. Mam ich zdania w głowie do dziś, często je sobie przywracam, i jeszcze nigdy mnie nie zwiodły, przysięgam Smile. Tego też mnie życie nauczyło, że pozory bardzo często mylą i trzeba cenic każdego bo coś co wygląda jak skarb, nie zawsze nim rzeczywiście jest, a mała zakurzona, zniszczona stara skrzynka leżąca gdzieś w rogu, może ukrywac w środku diament który jest wart miliony.

Elba jednak to nie do końca takie złe, wytrwałaś do ostatniej linijki. Mam nadzieję, że Cie nie zdemoralizowałem zbyt Wink

Portret użytkownika Konstanty

Eee, przesadzasz. Wyrobiła

Eee, przesadzasz. Wyrobiła się. Wink

Portret użytkownika Elba

Masz Wacka, gadaj do Wacka

Masz Wacka, gadaj do Wacka Wink
Możecie razem z kolegą marcoo.
Miłych pogawędek Smile

Naprawde, zaczynam wątpić w

Naprawde, zaczynam wątpić w to co widzę. Zwyczajna konstruktywna krytyka. I jak zostaje odebrana przez niektórych? Jako "irytujące teksty"? Nie chcesz nie czytaj. Psujecie atmosfere takimi odzywkami.

5jona!

5jona!

Dobitny i konkretny wpis.

Dobitny i konkretny wpis. Taki kubeł zimnej wody na kaca po szotach sprzecznych wartości, które serwuje nam dzisiejszy świat.
Kawał dobrej roboty;-)

Portret użytkownika Stary Cap

Jeden mój kolega w

Jeden mój kolega w podstawówce pracował nad wymyśleniem najokropniejszego przekleństwa jakie może być i coś takiego wymyślił: Ty kurwo bladzio, końskim chujem pod mostem kolejowym, za kromkę chleba w gardło drapana! Smile

Portret użytkownika Guest

"pod mostem kolejowym"....

"pod mostem kolejowym".... no, k..., tu już przegiął!!!

Portret użytkownika Elba

Miałam sąsiada, który bardzo

Miałam sąsiada, który bardzo awanturujący był i jego ulubionym tekstem (do żony, nie będącej mu wcale dłużną w tej materii, choć ze znacznie mniejszą fantazją) było: "kurwo, niech cię śmierć pocałuje".
Byłam wtedy dzieckiem, a oni mieszkali na parterze, zawsze gdy tak się kłócili moja mama zatykała mi uszy, ale czasami i tak coś słyszałam (jak i cała kamienica). To były czasy Laughing out loud

Właśnie znam sporo osób które

Właśnie znam sporo osób które szpanują jeżdżąc po mieście, gazują przy pannach. Są zdania że tak samemu jeździć to im się nie chce bo to chujowe. Takie podejście mi nie odpowiada, ja lubię jeździć sam, integrować się z maszyną. Lubie uprawiać motocyklizm ze swoim motocyklem to jak uprawianie seksu z kobietą do którego potrzebna jest kobieta i nic więcej.

To tak jak by wychodzić ze swoją dziewczyną na spacer po mieście tylko po to żeby się pokazać, dla mnie tak to wygląda, na pokaz nic dla siebie.

To tyle, chciałem poruszyć temat podejścia do jazdy motocyklem z użyciem analogii i motywów którymi się można kierować. Zgadzam się z autorem i jego podejściem (pisze na wszelki wypadek gdyby ktoś mnie źle zrozumiał).

Dodam jeszcze że kilka razy słyszałem od niektórych stwierdzenia typu: ,,co teraz jeździsz i czujesz się taki super'' co...? nie, jeżdżę bo sprawia mi to frajdę i to jest super.

na moim domowym komputerze,

na moim domowym komputerze, nie działa mi "ć". Tak, pisałem agresywnie, miało wyjść naturalnie i wyszło, o to chodziło. Natomiast na ambicje nikt mi nie wjechał. Wzbudzenie w sobie tego stanu było celowe. Bo co jak bym sam tu mówił o wykorzystywaniu agresji do pożytecznych rzeczy, sam tego nie czując Smile.

Dzięki za opinie, pozdrawiam.

EDIT. Z szacunku do opinii, końcówki poprawione, kilka błędów stylistycznych i gramatycznych również. Reszta to wina tego, iż zawodowo niczym literackim się nie zajmuję. Więc z góry przepraszam Smile

Portret użytkownika agm88

ty masz słownictwo z zadupia

ty masz słownictwo z zadupia Wink

Portret użytkownika kilroy

Anarky wyleciał choć nikogo

Anarky wyleciał choć nikogo personalnie nie obrażał - Guest, to było do Ciebie are you there? Smile

A ty chłopie poszukaj sobie innego forum bo tu nie pasujesz. Nie ze względu na poglądy tylko za styl.

Portret użytkownika panxyz

Po prostu miałbym to w dupie.

Po prostu miałbym to w dupie.

Prawidłowo.

Prawidłowo.

Portret użytkownika Kołboj

Kolejny świetny blog no i to

Kolejny świetny blog no i to co już dawno miałem napisać ... słuchasz dobrej muzy! Smile

Pozdrawiam!

Portret użytkownika Stary Cap

"Duże jaja jeszcze o niczym

"Duże jaja jeszcze o niczym nie świadczą" jak powiedziała jedna moja znajoma. Wink

Portret użytkownika Ulrich II

czyly analizując wychodzi, że

czyly analizując wychodzi, że lepiej tego nie analizować
Smile

Portret użytkownika noris

Dobra robota! Tego

Dobra robota! Tego brakowało...

Pozdrawiam.

Ps. dzięki za wstawke nuty

Blog dość dobry, można coś z

Blog dość dobry, można coś z niego wynieść jednak... ile razy już to było wałkowane? Wink a co do "szpanowania" furami, motocyklami itp. Stać mnie? Dlaczego mam sie ukrywać i bać się pokazać? To jest błędne podejście wielu ludzi moi drodzy. Widzicie jakiegoś łebka, 20 lat, wozi sie furą za 100 tys. zł i szpaner, ciota? Może jak macie okazje spytajcie się, czy auto tatusia czy zarobił? Sam mam kumpla, jeszcze 20 lat nie ma a jeździ nową Audi'cą za kiladziesiąt tysięcy tyle, że sam na nią zarobił, pracuje, kombinuje. Stać mnie? Stać. Pozdrawiam Wink Nawet na kredyt, chuj Wam do tego. Jak ktoś woli spłacać kilka lat raty za samochód niż za kurwa komputer, żeby napierdalać w Wiedźmina czy coś innego- szacun mu za to. Ja wyciągnąłem kase z kredytówki żeby zrobić rękaw sobie. Też jestem pozerem? Sory prawdziwi mężczyźni, nie pasuje do Was Wink

Portret użytkownika panxyz

Nie hejtuje, ale zwróć uwagę

Nie hejtuje, ale zwróć uwagę tez na to na ile potrzebne jest takie auto, tym bardziej dwudziestolatkowi.
A do tego czy i jak wpływa ono na jego samopoczucie, po co je kupił ? Dla wygody czy dla szpanu? Może wynika to z jego niedowartościowania i bez tego auta byłby nikim.
Ja wiem, że takie pierdolenie, że wszyscy którzy mają więcej ode mnie to złodzieje i ludzie niskim poczuciem wartości- resentyment, ale czasami jest w tym trochę prawdy.

Fajnie wypowiada się na ten temat Jakub Bączek- biznesmen, coach polskiej reprezentacji w siatke. Jest milionerem, a jeździ autem za kilkadziesiąt tysięcy i sam mówi "po cholere mu ono?".

Portret użytkownika Rafał89

Nie jestem fanem udawanej

Nie jestem fanem udawanej skromności, lecz takie pokazywanie, szpanowanie, mnie to tam śmieszy takie zachowanie Smile Branie kredytu żeby się lansować też uważam za niezbyt mądre. Jedynie w celu inwestycji. ALE - Twoje życie, Twoja łopatka i grabki, rób co chcesz!