Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dla ogarnięcia.

Portret użytkownika hideoshi

Z racji tego, że na portalu wywiązała się ostatnio gorąca dyskusja na tematy związane z zarządzaniem stroną, chciałbym troszkę poruszyć pewien temat, który świerzbi mnie od jakiegoś czasu. To, że wyjdę przy okazji na populistę to inna kwestia, ale jakoś postaram się udźwignąć to jarzmo Smile

Pierwsza sprawa: cała dyskusja na forum w wątku http://www.podrywaj.org/forum/dz... jest pewnego rodzaju zjawiskiem, które jest dla mnie cały czas fenomenem, a jednocześnie trochę mnie przeraża. Cała ta dyskusja i pretensje do moderatorów to nic innego jak powiązanie, ze ścisłą hierarchicznością, która służy tej stronie jako budulec (moim zdaniem sprytnie zresztą zamierzoną). Panowie, zastanówcie się najpierw po co tyle emocji? Wiecie po co? Bo ta strona znaczy dla Was więcej niż powinna. Co jest fenomenem i mnie smuci zarazem. No bo o co ta cała walka jest? Wraz z większym stopniem wtajemniczania i "awansu" w hierarchii tej strony leci, dla Was, drodzy userzy większy prestiż wśród innych użytkowników tej strony, którzy mają większe uprawnienia. Wręcz stają się dla Was oni nieomylnymi wyroczniami. Jest to najzwyczajnieszy w świecie przykład walki o władzę (tylko, że z władzą na portalu wiąże się jedynie prestiż w oczach innych użytkowników). Tylko panowie, czy wirtualne osoby, naprawdę powinny być dla Was jakimiś autoryterami? I jak ten autorytet, Waszym zdaniem, nie spełnia norm strony to już trzeba go atakować, bo nie zasługuje, żeby być autorytetem? No zastanówcie się trochę.

I to jest to zjawisko, powtórzę: Bo ta strona znaczy dla Was więcej niż powinna. Ona ma być miejscem czerpania przez Was wiedzy, wymiany poglądów, dyskusji i tak dalej. Ale ma to być krytyczne do chuja! Krytyczne czerpanie wiedzy, a nie wchłanianie wszystkiego jak gąbka w dziobie młodego pelikana! A widzę, że dla większości z Was jest swoistą biblią, jedynym i najważniejszym punktem odniesienia. I robicie wszystko, żeby tylko zdobyć uznanie w oczach innych userów.

Jakie jest główne przesłanie tej strony? Żeby być mężczyzną tak? A czy Wy myślicie, że mężczyzna przejmuje się sytuacją stron internetowych, nawet tych możliwie bardziej wartościowych od innych?

Już miałem to odnieść do szerszych teorii nauk społecznych, a propos atomizacji społeczeństwa, ale sobie daruje.

Po prostu wbijta sobie do głowy jedną rzecz: to jest strona internetowa, która skupia wokół siebie ludzi z podobnymi zainteresowaniami. A nie kurwa wyznacznik tego kim jesteście. Także ogarnijta się i weźta się za budowanie siebie w realnym świecie, a tutaj możecie się jedynie dzielić swoimi spostrzeżeniami.

Oczywiście nie jest to kierowane do wszystkich. Ale mam nadzieję, że każdy się uderzy w pierś po tym i trochę przemyśli swoje priorytety.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Rafał89

'A czy Wy myślicie, że

'A czy Wy myślicie, że mężczyzna' - Jak ja kocham tego Waszego (prawdziwego) 'mężczyznę'. Dla mnie takie gadki wyglądają tak:
http://kwejk.pl/obrazek/1656355/...
Każdy chuj na swój strój.
Co do tematu... Nie rozumiem tego podejścia, żeby mieć w dupie wszystko i wszystkich. Nie przejmuj się tym, nie interesuj się tamtym, w końcu 'mężczyźnie' nie przystoi. To tylko strona, to tylko coś tam. Dalej 'miej jaja by robić i mówić to na co masz ochotę', jakże wyświechtany slogan. Skoro wszyscy wszystkich namawiają do indywidualności i własnego zdania, to czemu się potem dziwicie, że ludzie mają, a to niespodzianka, odmienne zdanie? Na dodatek bezczelnie publicznie mówią co chcą! Wyrażają to bardziej lub mniej ekspresywnie w zależności od wyzwalanych w nich emocji, których niewątpliwie doznają. Pozwolę sobie przypuścić, iż skoro mamy tutaj do czynienia z ogromem indywidualnych osobowości, jest nieukninionym, aby nie powstawały konflikty dodając do tego próżność oraz naszą polską kłótliwość. Dodatkowo duża rzesza ludzi uważa, że ma wykupiony monopol na prawdę co jest chyba największą zmorą. W większości przypadków duma nie pozwala przyznać się do winy, nawet jeśli wiadomo, że popełniony został błąd. Jest strona o zdobywaniu kobiet, nie ma strony (?) o porozumiewywaniu się w przyjazny sposób pomiędzy ludźmi. Za to są książki.

Pozdro

A po chuj się przejmować że

A po chuj się przejmować że istnieje coś takiego jak "dział wtajemniczonych" a nas z nim nie ma...? Zapewniam was że tak nic nowego nie ma...

Portret użytkownika Antek_

Stary z całym szacunkiem do

Stary z całym szacunkiem do Ciebie (bo wszystkich ludzi ZAWSZE staram się szanować), ale ten blog tylko nadal jątrzy temat. Co prawda sam wypowiedziałem się w wątku o którym wspomniałeś, ale w formie żartu, bo nic innego mi w tej sytuacji nie pozostało...

Prawda jest taka, że gdzie jakaś zbiorowość społeczna tam i odmienne zdania, indywidualności, autorytety, próba obalenia autorytetów i jeszcze wiele innych zjawisk społecznych. To nieodzowna cześć społeczności, czy to żywej czy internetowej. W przypadku internetu nasila się to jeszcze bardziej, bo każdy w pewnym stopniu pozostaje anonimowy. Na żywo każdy najpierw by się 2x zastanowił zanim by komuś coś wygarnął prosto w oczy.

To było jest i będzie. Kwestia tylko czy wsiadamy na tą karuzelę, czy może siedzimy obok i patrzymy jak karuzela się kręci.

Swoją drogą w mojej miejscowości niedawno były przed terminowe wybory wójta. To co się działo na forum lokalnej prasy po prostu przerosło moje oczekiwania. Dziwiło mnie tylko jedno, że tym wszystkim wypowiadającym się userom, którzy rzucali nawzajem obelgami na temat kandydatów na wójta w ogóle chciało się bazgrać w całym tym gównie, które i tak do niczego nie prowadziło.

Racja jest jak dupa. Każdy ma swoją. Każdy ma swój światopogląd i odmienną opinię. Rozwodzenie się na temat czyja dupa jest jaśniejsza to walka z wiatrakami.

Przykro mi, słowa, które

Przykro mi, słowa, które teraz napiszę, są tematem tabu i płaczę nad nimi rzewnie niczym Jezus.

Userzy dążą do zostania "wtajemniczonymi", a nie do zostania mężczyznami i to jest główna bolączka społeczności podrywaj.org.

Inna sprawa, że takie myślenie 15 latków, których przybywa tu coraz więcej.

Portret użytkownika Antek_

O to to! Mniej siedzenia na

O to to!

Mniej siedzenia na stronie i pilnowania kto jest kto - więcej pracy nad sobą i działania w rzeczywistym świecie, a nie dążenia do jakieś tam rangi.

Niedługo ktoś wyskoczy z pretensjami dlaczego nie ma fizycznych ameliniowych blaszek z napisem WTAJEMNICZONY. Ooo wtedy to już nawet nie trzeba otwierać Wink Dziewuchy same podchodzą Wink

Ja już mam odznakę z wyrytymi

Ja już mam odznakę z wyrytymi w kamieniu szlachetnym "Moderator na podrywaj.org".

Siedzę i muszę odganiać "muchy", ha ha ha.

Portret użytkownika hideoshi

No i właśnie takie, mniej

No i właśnie takie, mniej więcej, powinny być wnioski. macie starać się osiągnąć coś na zewnątrz, a nie na tej stronie

Portret użytkownika Vego

Znowu się zaczyna od nowa,

Znowu się zaczyna od nowa, mam nadzieje że Gracjan to przeczyta!

Adminie zapanuj nad tym bo to się powoli przeradza w jakiś żart i nic dobrego z takiego obrotu sprawy nie wyjdzie.

Portret użytkownika hideoshi

Po co? Głównie po to, że tak

Po co? Głównie po to, że tak jak pisałem, świerzbiło mnie, że duża część osób, która tu zagląda, traktuje tą stronę, jako coś dla nich najważniejszego, jako najważniejszy punkt odniesienia. Że tak jak było mówione, starają się być kimś na stronie, zamiast być kimś na zewnątrz. Po to.