Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

DEMONIC CONFIDENCE_1

Portret użytkownika OrDieTryin

DEMONIC CONFIDENCE_1

Świetna motywacja, jadąc na miejsce działania nie mogłem się doczekać kiedy zacznę. Przecież pytanie o godzinę kobiet, nawet najbardziej atrakcyjnych to pesteczka. Dojechałem, wszedłem do Galerii i całą pozytywną energię trafił szlag. Zdałem sobie sprawę, że nie dam rady.

Tysiące myśli i chęć pogodzenia się z porażką. A jak ktoś zajarzy, że chodzę od kobiety do kobiety ? A jak coś do mnie powie po zapytaniu o godzinę ? A jak nic nie odpowie ? Albo co gorsza powie, żebym jej nie zawracał dupy ? Dooobra, dość pierdolenia, rzekłem.

Na początku trzymał mnie jednak stres, wiele lasek mi przeminęło, przeszedłem koło nich bez słowa. Błąkałem się bezcelowo, walcząc ze sobą, starając się przełamać. Przechodząc koło trzech dziewczyn, siedzących na ławce już je chciałem zagadnąć, ale mnie uprzedziły... Zapytały który to już raz się kręcę wokół. Dobrze mi to zryło berecik. Wkurwiony szedłem już do wyjścia, mając w dupie to całe DC.

Po chwili wkurwiłem się po raz drugi albo kolejny... Jak można być taką ciotą i dać się sprowadzić do parteru trzem dupom, które miały sobie kaprys poszydzić. Nie chcę pisać po hollywood'zku, że nagle wstąpiły we mnie magiczne siły, ale... przełamałem się.

Pierwsze podejścia były niepewne. Takie wymuszone, na siłę. Zero uśmiechu. Zero zainteresowania nawet godziną. Później o dziwo zaczęło mi się podobać ? Tak, podobały mi się uśmiechy i chęć pomocy niektórych dziewczyn. W głębi nadal jednak czułem, że każdy się na mnie gapi i ma za idiotę.

Naliczyłem 20 podejść i postanowiłem, że muszę już wyjść, bo źle się czuję w tym miejscu. Po drodze zapytałem o godzinę, laska odpowiedziała "Uno momento", czekałem grzecznie, później plując sobie w brodę, że nie zapytałem na koniec jakby było "dziękuję" w jej języku.

Przechadzałem się głównymi ulicami, szukając target'ów. Jedna po zapytaniu czy ma zegarek, odpowiedziała "nie, dzięki", po czym powiedziałem, że pytam ją o godzinę, ona "Ahaaa" z uśmiechem na twarzy. Dowiedziałem się o czas. Podchodząc do trzyosobowego setu, laska powiedziała "nie wiem" mając wyjebane. Myślę, że mogła ją/je odstraszyć mowa ciała i widoczne czajenie się na nie jak na ofiary.
Idąc, często za dużo analizowałem czy powiedzieć na "Pani" czy per "Ty", czy jest wystarczająco ładna czy idzie po dobrej stronie, czy nie jest za daleko.

Trochę słabe było jak laska coś czytała ze spuszczoną głową, zapytałem się jej czy ma zegarek, podniosła głowę, popatrzyła gniewnie spod byka i ze stresu zapytałem jeszcze raz "Ma Pani zegarek ?" Odpowiedziała, że nie, po czym dodałem jeszcze głupkowato "Na pewno ?" Później z kolei fajna sytuacja w Tesco. Na sklepie był remont i przy platformie pracowników ekipy remontowej stała dziewczyna z wózkiem, platforma musiała się przemieścić, więc jeden z załogi zagadał "Mogę Panią prosić (o posunięcie się) ? Ona sie odsunęła i w tym momencie ją "zaatakowałem" z uśmiechem słowami "Mogę też Panią prosić... o godzinę ? Fajna była ta pauza, bo było widać u niej lekki szok, ale i zaciekawienie. Odpowiedziała sympatycznie "Może pan" i podała czas.

Ku mojemu zdziwieniu zdarzały się też laski, które jakby czekały czy z tego nie wyniknie coś więcej.
Jedna była szczególna i całkiem ładna. Dawała wyraźne IOI.

Historia na koniec, która była dla mnie śmieszna i nieśmieszna zarazem . W sklepie z ciuchami była dupeczka i jak tylko wszedłem usłyszałem jak mówi do koleżanki "Nie, nie mam zegarka", po chwili poznałem, że to dziewczyna z mojego osiedla, którą kojarzę z widzenia. Ładna dziewczyna. Trochę mnie sparaliżowało, ale wychodząc postanowiłem zapytać czy wie która godzina. Nie miała zbyt miłej reakcji, obróciła się plecami do mnie i z koleżanką zaczęły się chichrać. Po czym odruchowo ją pizgnąłem delikatnie w plecy, mówiąc "taki żart" i polazłem stamtąd. Słabe to było, ale wychodząc miałem również radochę, że się odważyłem.

Wróciłem do domu w dobrym nastroju, ale cholernie zmęczony. Czułem się jak pijany. Nie wiem czy to ogólne zmęczenie czy DC tak przeciąża mózg.

Ciąg dalszy nastąpi...

Odpowiedzi

Portret użytkownika Sangatsu

Male ,,ale"...spróbuj zwracać

Male ,,ale"...spróbuj zwracać się do kobiet na ,,ty" nie per ,,pani" bo tworzysz sobie niepotrzebnie barierę i przeszkodę formalna...spójrz na wywiad Mateusza Grzesiaka w studio z redaktorami od razu zaczął od rozmowy przejście na ty...wiem i rozumiem ze z grzeczności nie znasz jej itp itd ale lepiej staraj się zwracać na ,,ty" niż per ,,pani" będzie łatwiej...oczywiście do kobiet ze swojego przedziału wiekowego i niżej (o ile się da...tak np masz 20 to do lasek do 30 roku życia na oko na ty) naturalnie do takich uderzaj i podrywaj i przechodź na ty od razu...

Portret użytkownika dickinson

uparłeś sie na ta godzinę.

uparłeś sie na ta godzinę. Przy kazdej rozmowie mogłeś wprowadzić coś od siebie, bo tak to jestes uzależniony od "która godzina". Spójrz naliczyłęś 20 podejśc z zapytaniem która godzina. I co z tego tak na prawde masz? ja wiem oswajanie się z obcymi kobietami.. ale gdybyś podszedł to tych 20 i z każda porozmawiał o byle czym to mógło by to zaowocować w jakis numer i spotkanie. Nawet teraz nie wiesz ile z tych 20 kobiet tak na prawdę chciałoby abyś został i porozmawiał. Takze moja rada z każdego podejscia wyjć ze 100% wiedza czy dana laska Cię olała czy tez nie.
Zostaw te pytania o godzine... masz 24 lata na pewno masz wyższą penosć siebie i stać CIe kurwa na wiecej. Zobacz przełamałeś juz pierwsze lody, potrafisz podchodzic i się nie boisz TERAZ ZAcZNIJ PODRYWAC!!
powodzenia

Portret użytkownika Junior

wiesz, było już kilku kolesi,

wiesz, było już kilku kolesi, którzy opisywali swoją walkę z wyżej wymienionym Demonic Confidence i zazwyczaj odpadali w połowie. życzę Ci, abyś mógł napisać bloga z końcowej misji Smile

Też sobie w końcu muszę

Też sobie w końcu muszę zrobić DC. Ostatnio byłem w galerii z zamierzeniem ewentualnego popytania panienek o godzinę/gdzie jest taki i sraki sklep, ale dupa z tego wyszła. Po prostu nie było specjalnie kogo pytać, a potem dołączył do mnie kolega, przy którym jakoś odechciało mi się próbować.

Muszę się po prostu pewnego dnia przejechać sam, bez spotkań z kimkolwiek...

No ale gratki za próby, myśl o tym jako postęp, nawet jeśli na to nie wygląda. Po prostu wyciągnij wnioski co robisz nie tak Laughing out loud

Miałem kiedyś podobnie z

Miałem kiedyś podobnie z trzema laskami w Galerii Smile idę wolno patrzę na nie one na mnie i jedna wręcz miała na twarzy wypisane "nawet nie pytaj o nic a tym bardziej o godzinę frajerze" Smile , więc ja banan na twarzy i mijam je z bezczelnym usmiechem Smile Mam wrażenie jednak że z laskami jest jak z nami, "mocni w grupie" a jak któraś z nich zostaje sama to dostaje malpiego rozumku i już tak nie kozaczy. Więc pytanie czy warto podbijać do gruupiii Wink
W galerii masz mnóstwo sklepów więc nie musisz pytać tylko o godzinę a na przykład gdzie możesz znaleźć taki a taki sklep:) Dwa to zazwyczaj są na miejscu kawiarnie więc można "zaatakować" od razu z propozycja kawusi Wink (warto mieć przy sobie chociaż kase dla siebie na wypadek jakby któraś się zgodziła he he Wink ...

Nie myśl tak, jest 21 wiek(co

Nie myśl tak, jest 21 wiek(co prawda żądzą iluminaci ale jebać to)

ten tekst mnie rozjechał totalnie Smile , prawda z iluminatami gorzej niz z laskami Wink ...

a co do stresu ...chyba skorzystam z Twoich podpowiedzi i walne otwartym tekstem jak to mi się łapki przy niej trzęsą Laughing out loud

Portret użytkownika Dr4g0n

" Po czym odruchowo ją

" Po czym odruchowo ją pizgnąłem delikatnie w plecy" końcówka mnie rozwaliła; taki oksymoron.

Początki bywaja trudne. Wazne ze mimo stresu strachu i kij wie czego jeszcze jednak zaliczyłeś te podejscia. Tylko szkoda ze taka monotonnia.

Powodzenia!