
Godzina 22:12 zaczynam.
Piszę swojego drugiego bloga, pierwszy był któtki, ale był! Pojawiły sę nawet dwa komentarze, a więc ktoś to przeczytał, za co bardzo dziękuje 
Na początek przytoczę rozmowę z moim kolegą.
Ja:Czy kiedyś pragnąłeś czegoś tak bardzo, że bałeś się żeby czegoś nie zjebać?
Kolega:yyyyyyyyyyy, ale o co chodzi?
J:Nieważne, tak ogólnie mi chodzi, czy chciałeś coś tak bardzo, że nie robiłeś nic w tym kierunku bo bałeś się, że coś pójdzie nie tak i się nie uda. A w konsekwencji nie robiłeś nic w tym kierunku i szansa przepadała?
K:(chwila zastanowienia)Noooo, nie raczej nie.
J:A widzisz, a ja tak mam. Moja psychika działa przeciwko mnie i utrudnia mi to. Uniemożliwia!
K:hmmmmmm, to w takim razie, skoro już to sobie uświadomiłeś, to nie powinno to tak na Ciebie działać...
No i ma rację, wiele mi to dało do myślenia. Muszę o tym pamiętać i wcielić w życie.
Moim problemem byli "oni"
Byli, nimi zają się mój ulubiony reżyser. Nie ma ich.
Mój główny polega na tym, że MYŚLĘ za dużo.
Ktoś kiedyś mi powiedział, "słuchaj co mówią ludzie, analizuj, myśl"
Ma rację, na moje ma, ale ja wybiegam myślami za bardzo do przodu i wstecz. Staram się tego nie robić, bo jak to mój ulubiony raper nawija "o jutrze nie myślę, bo jeszcze przedemną dzisiaj."
Ale to chuj. Za przeproszeniem. Mój problem jest bardziej personalny.
Nie wiem jak to napisać, by było czytelnie i oddało moje przemyślenia. Ale próbujemy.
Przygoda z nią zaczeła się w pierwszej klasie LO, nowa szkoła, nowi ludzie. Chciałem się z nią ustawić. Ona nie chciała. Koniec.
Klasa druga, nic szczególnego, nie byłem zainteresowany dziewczynami ale na półmetku dałem jej buziaka, uśmiechneła się nawet. Na studniówce się przysiada i coś gada, ucieka za chwilę. Tak kończy się druga klasa. Ambitnie prawda?
I teraz, trzecia klasa, zmiana, napisałbym o 180 stopni, ale nie napiszę, bo napisałem tak na sprawdzianie z polaka i było to uznane za język potoczny.
Czyli jak moja polonistka, notabene świetna nauczycielka, powiedziała nastąpiła całkowita zmiana 
Na jednej imprezie się przysiada na kielicha, ale zaraz ucieka, po jednym tańcu mi pięknie dziękuje.
Jakaś osiemnastka, mówi że gin chujowy, że to nie tak, ale i że ładnie wyglądam. Daje mi zaproszenie na fejsa i wstawia nasze wspólne zdjęcie z tejże imprezy na fejsa.
Sylwester.
Tutaj należą mi się od Was słowa uznania(tak sądzę
)
Rozegrałem to perfekto, jeden wspólny kielon, i taka hmmm obojętność do mnie. Zlewka.
No to ja wzbudzam zazdrość 
Impreza duża, znałem dużo osób ale nie wszystkich, gadałem i piłem z nieznajomą dziewczyną koło dwóch, trzech godzin. A tamta się patrzy
tak ma być myślę
Z taką wkurwą na twarzy, złością wręcz.
I jakoś PRZYPADKOWO spotkałem się z celem koło toalety, podkreślam przypadkowość tego 
Następnie izolacja, kc, rozmowa.
Mogłem być z siebie zadowolony ahhhhh
To wszystko to nie był przypadek, prawda?
Dziewczyna się mnie chyba wstydzi, tak jak ja jej.
Mam zajebiste wrażenie, że się jej podobam. Naprawdę.
Bo ja z pierwszej LO a teraz z trzeciej to dwie inne osoby. Trochę już dojrzałem.
W szkole jest mi raczej obojętna, raz rozmawialiśmy.
Tak jak pisałem boję się to spierdolić, więc nie robię nic w tym kierunku. Zmienię to kurwa! Obiecuję to Wam, ale przede wszystkim sobie!
Trochę ćwiczyliśmy razem polenza na wf, więc nie jest takie znowu dno.
W tę sobotę mam studniówkę, to świetny punkt zaczepienia. Trzeba to wykorzystać.
Jest 23:07 Dziękuję bardzo wszystkim, którzy to przeczytali.
Komentujcie, oceniajcie, krytykujcie.
Odpowiedzi
Masz duży problem z podjęciem
śr., 2013-02-06 15:20 — ReQuesMasz duży problem z podjęciem działania, mimo że widzisz że laska jest Tobą zainteresowana nic nie robisz, spróbuj zagadac na przerwie i zapros ją na jakiś spacer czy cokolwiek tam chcesz. Jeżeli tak długo z tym zwlekałeś to nie sądzisz że czas coś zrobić nawet jeśli sie nie uda - jeżeli nie spróbujesz to nie będziesz tego wiedział czy popełniasz błędy czy nie i będziesz stał w miejscu nie rozwijając sie w żadnym kierunku. A co do laski to nie rób sobie za dużych nadziei, wątpię że coś z tego wyjdziel, ale wyciągniesz wnioski i będziesz bardziej zdecydowany na przyszlość. Powodzenia.
Jednym z lepszych uczuć w
śr., 2013-02-06 18:36 — HefJednym z lepszych uczuć w życiu jest to uczucie kiedy robisz to co chcesz w danej chwili.Bez zastanawiania się czy wypada,bez rozmyślań.
No to do dzieła, na
śr., 2013-02-06 19:31 — psychofan932No to do dzieła, na studniowce zrób to co do ciebie należy.
PS. O.S.T.Ry na wiecznym propsie.