Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Część 3: Czasami trzeba odpuścić z HB8

Portret użytkownika Joker-H

Sposób, w który napiszę tego bloga, będzie pewnie inny niż moje pozostałe, ale jest kontynuacją dalszych wydarzeń. oderwany od kontekstu ma chyba mało sensu. Zapraszam do komentowania i oceniania.

Podrywanie dziewczyn nie dla wszystkich jest trudne. Ja, od kiedy zacząłem bardziej się nimi interesować, nigdy nie miałem z tym problemu. Jednak - jak to zwykle bywa, do momentu gdy wpadnie w oko ta, na której nam na prawdę zależy. Tak było i tutaj. Żebyście nie musieli czytać poprzednich blogów, opowiem co i jak, po krótce. Poznałem ją przypadkiem, przypadkiem też trafiliśmy na jednego sylwestra ( http://www.podrywaj.org/cz%C4%99... ). Nie podobała mi się wtedy aż tak bardzo, więc poderwanie jej szło mi odruchowo i było dla mnie czymś banalnym. No, nie oszukujmy się, alkohol też robi swoje. Ale każdy Cassanova woli pomijać ten fakt. Mimo iż impreza była przenoszona i połowa towarzystwa pojechała na inne sylwestry, ja zabrałem się akurat z nią, Xianą, kilkadziesiąt kilometrów dalej. Uwiodłem ją, byłem pierwszym chłopakiem z którym się całowała, spała itd. Nie uprawialiśmy sexu, ponieważ nie chciałem tego (teraz patrząc, cieszę się z tego).
Niestety, ona przeholowała z alkoholem, i nic nie pamiętała. No, ale ważne, że jej się podobałem. Gorzej, że ona podobała się mnie tak nieco bardziej. I skończyło się cwaniakowanie, i odpowiednie podejście do sprawy.Na każdą odpowiedź czekało się z niecierpliwością, a 3 dniowy chłodnik, nie wiadomo czemu nie działał. Wcale nie przyszło mi wtedy na myśl, że 3 dni to przecież nic. I jakoś to było. Mijał tydzień, potem drugi. W moje ręce wpadały informacje, które wpaść nie powinny. Że ona daje sobie spokój, bo ponoć jestem z inną.(Karoliną). Faktycznie, w pobliskich szkołach było wiele plotek o tym, że chodzę z Karoliną, ale była to nieprawda.
Głupi przejąłem się tym, zupełnie niepotrzebnie. Szukałem wsparcia w tej stronce i natknąłem się na nie tą osobę co trzeba. Niby miły, niby wszystko okej. Niby mu pomogłem. Ale widać coś nie grało, bo pewnego styczniowego dnia włamał się na moje konto fb i wykorzystując dane, które mu dawałem w rozmowie, rozmawiał z Xianą. po całym dniu, podczas którego podszywając się pode mnie, powiedział Xianie, że ją przeleciał (dziewczyna nigdy chłopaka nie miała i pierwszy raz się całowała, a tu wieść o tym że nie pamięta jak straciła dziewictwo o.Innocent. Każdy by się przeraził. Tylko dzięki informacji o tym, że ona myśli o samobójstwie (jestem przystojny, chodziło o fakt, że praktycznie mnie nie znała + nie pamiętała tego itd.), hacker się przyznał, że się podszywał. następnego dnia, założyłem drugie konto na Facebooku. I miałem jedną z najgorszych rozmów jakie w ogóle przeprowadziłem. była wściekła. a że oboje z początku nie wiedzieliśmy skąd ktoś miał moje konto i tyle szczegółowych danych na temat mojej relacji z Xianą, to całą złość wylewała na mnie. Trzeba zaakcentować, że od sylwestra wszystko działo się w sieci. I od tego momentu coraz bardziej było widać, że jej się przestałem podobać. Teraz były tylko kłótnie i pretensje, nie rozmawialiśmy na dobrą sprawę ani razu. Do Walentynek ( http://www.podrywaj.org/blog/cz%... ) udało mi się to jakoś wyciszyć, i wpadłem na pomysł, żeby dać jej prezent - serduszko i list. nie wiedziałem, czy ona chce skończyć te relacje czy nie, i takie pytanie, oprócz zwykłego słodzenia zawarłem w liście. oczywiście - odpowiedzi nie dostałem. Ale kontakty polepszyły się. I jestem pewny, że gdyby nie choroba, to wyrwałbym ją na imprezie walentynkowej w klubie. bo wtedy jej złość chyba na chwilę przeszła. ale później?
Później znowu było do dupy. zdarzało się, że w ogóle nie odpisywała, wtedy musiałem pisać w taki sposób, by odpowiedziała. i jakoś to było. pod koniec lutego stwierdziłem, że ta znajomość nie ma sensu, i że ją kończę. To byłaby dobra decyzja, nie? Tylko czemu ja tego bloga piszę w Kwietniu? Aaaa, no bo ona pożegnała się w taki piękny sposób, jakby jej zależało i w ogóle, że nie dałem rady tego skończyć. było chwilę dobrze-neutralnie, a potem tak nijako. Dzień kobiet, 8 marca, kupiłem różę, zostawiłem w środku lasu i wysłałem sms'a, że nie nie miałem czasu, lecz jest dla niej podarunek. nie wiem czy go wzięła, ale 2 dni później go tam nie było. Później próbowałem się umówić na spotkanie.
za pierwszym razem odpowiedziała pięknie i finezyjnie, że nie ma czasu tego dnia, lecz gdy spytałęm nie podając daty, nie odpowiedziała w ogóle. sytuacja powtórzyła się dwa razy. Coś zaczęło docierać do tego zaślepionego pięknem Jokera. Napisałem do niej, że muszę od wszystkiego odpocząć. oczywiście, nie musiałem czekać na odpowiedź, tak jak w przypadku próby spotkania się - tydzień(lub dłużej, bo nie odpisywała), lecz ta napisał od razu. Zganiłem ją za to, ze nagle się stała taka rozgadana (połknęła haczyk, czyli to, że ja znam jakieś plotki o niej) i dało się co nieco zrozumieć. Oczywiście o tym, że Po incydencie z Hackerem, przestałem się jej podobać, bo miała tego dość.
Następnego dnia Zaproponowałem jej, że możemy dać sobie spokój, lub odbudować nasze relacje. Jak myślicie, odpisała? A gdzieżby tam. 3 dni... cisza. ok. trzeba coś z tym zrobić. Nie będę robił tutaj reklamy konkurencji, ale wyczytałem, ze w takich sytuacjach najlepiej zrobić przerwę. Tak też postanowiłem. Napisałem:

"Nie spiesz się z odpowiedzią, a jeśli dasz radę, nie odpisuj wcale [:]] . Przemyślałem sobie ostatnio wszystkie sprawy i doszedłem do wniosku, że miałaś trochę racji. Lepiej, żeby to wszystko zakończyło się już teraz, ale i tak dziękuję Ci, bo wiele się nauczyłem. Jak już wcześniej pisałem, też potrzebuję odpocząć od tego wszystkiego. Po 2-3 tygodniach, jeżeli nadal będzie mi się chciało, to może do ciebie napiszę, ale nie licz na zbyt wiele, bo małe masz na to szanse [;)] . Życzę Ci żebyś wybaczyła sobie sylwestra, czerpała więcej radość z życia i wolności, tak jak i mnie się to udało [;)] A, no i Wesołego Alleluja!
Ah. ostatnia rzecz, którą zapomniałem dodać, a która jest dosyć ważna i wpłynęła na moją decyzję (wszystkie pozostałe powody zachowam dla siebie). To, że ktoś cię zaprasza na spotkanie, nie znaczy że mu się podobasz, zapamiętaj to, w razie gdybym się kiedyś odezwał [;)] "

Czy zamierzam do niej napisać po 2-3 tygodniach? A gdzie tam, dałem sobie minimum 40 dni postu (przerwy). Mam nadzieję, że wytrzymam. Oczywiście, podczas tych trzech miesięcy na okrągło podrywałem inne dziewczyny, i wychodziło mi to całkiem nieźle.

Obserwując moje poczynania z perspektywy, stwierdzam, ze głupio, iż ktoś z zewnątrz wpłynął na moje relacje. Ale z drugiej strony, zbyt długo i niepotrzebnie do niej zarywałem, co było moim błędem. starałem się i przestałem być wyzwaniem, tak, jak to było w każdym innym przypadku, gdy kogoś podrywałem, lecz mi nie zależało.

Jak to oceniacie?
Jak według was można po takiej przerwie odnowić relacje i jakie są szanse na wyrwanie laski?
Zapraszam do rozmowy Wink

Odpowiedzi

Portret użytkownika Joker-H

długie i mało warte czytania

długie i mało warte czytania ;D dlatego zapraszam! Laughing out loud

Portret użytkownika nomen

Nie rozumie tylko po co...

Nie rozumie tylko po co... się jej tłumaczysz z każdej myśli która przepłynie przez twoją głowę?

Portret użytkownika thomson1708

Co do tych zyczen

Co do tych zyczen swiatecznych, to powinniscie byc taki przez caly rok. To jest troche chore jak ludzie slodza sobie tylko przez pare dni w roku...

Co do relacji, mogles na nia troche po tym incydencje kwalifikacja podzialac, wyciszylo by to ja. Dla przykladu: do tej pory myslalem ze jestes kobieta, ale po tej qkcji z fb, ktora tez byla po czesci moja wina. Zachowalas sie jak dziecko, skrzywdzilass moja osobe, wiesz jak mnie to zabolalo? To jest tak jakby ktos (kotwicz na swojego konkurenta Wink) wlamal sie do twojego pokoju.. wykradajac z niego to wszystko... co najcenniejszego w nim chowasz, fb dla mnie byl jak taki pamietnik, opidywalem sobie tam wszystko, swoje wewnetrzne uczucia, az tu.... nagle.. wchodze na fb i nic! Serce mi stanelo... moj pamiietnik aostal otworzony przez kogos obcego!

Ano, mogles jeszcze sie z nia spotkac pod pretekstem przeprowadzenia bardzo waznej rozmowy, najlepiej w miejscu publicznnym (kawiarnia).

Piszac narazasz sie na brak odpowiedzi i na mozliwosci czytania tego co ona chce, w rl masz cala mase miikrogestow Wink.

Napisz mi na pw link do tego forum.

Ps. Pisze z tel. Bez polskich znakow i t9 tak wiec za bledy przepraszam Wink

Portret użytkownika Junior

ale tylko z HB8?

ale tylko z HB8?

Portret użytkownika Joker-H

wow, nie spodziewałem się

wow, nie spodziewałem się takiego odzewu Wink
próbowałem się z nią spotkać pod pretekstem obgadania całej tej sprawy, przy gorącej czekoladzie - wiedziałem, że w realu przy podrywie czuję się świetnie i zawsze mi wychodzi Wink Za każdym razem nie miała czasu.

[b]nomen[/b]
ja już tak mam kiedy zależy mi za bardzo, a nie mam gdzie tego ukierunkować. niestety, czułem się nie zrozumiany, a przez brak spotkań nie mogłem wyczuć gruntu. No, ale racja, trzeba to zmienić!

[b]thomson1708[/b]
Na pewno, jeżeli sprawa powróci, wykorzystam to, co napisałeś Wink Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź Wink

[b]Junior[/b]
nie, oczywiście, nie tylko z HB8, ale tytuł nawołuje do poprzednich tytułów moich blogów.

zastanawia mnie teraz, czy warto wyrywać inne. Ona jest najbardziej znaną osobą z rocznika w calusieńkim, 40 tysięcznym mieście,a więc od kiedy wiele osób kojarzy ją ze mną, każda taka wieść natychmiast do niej trafi. warto więc pokazać, że nie próżnuję? Jak takie coś działa? Mogę np. już dzisiaj mieć dziewczynę, tą Karolinę, warto?
oczywiście po to, żeby lepiej wykorzystać okres 40 dni. Pytam, ponieważ spotkałem się na forum z opiniami, że takie coś jest zalecane.

Chyba każdy z nas lubi wyzwania. ja na tę chwilę nie mogę sobie odpuścić Xiany. Zawsze udawało mi się zrobić tak, aby to kobieta zainicjowała spotkanie o.0, a kiedy robiłem to ja, nigdy nie było sprzeciwu. ona była wyjątkiem. wyjątki są ciekawsze!

Portret użytkownika thomson1708

(Komputer mi nie dziala...

(Komputer mi nie dziala... dlatego ponownie z tel.)

Jesli chodzi o wyrywanie innych tu zalezy duzo od tego jaka ona jest kobieta, watpie aby byla szara myszk.
Na typowe imprezowiczki bardzo dobrze to wplywa, ale ona ma ci za zle to ze ja sobie odpusciles, dla mnie jest ona podobna do ksiezniczki.

Ja bym na twoim miejscu uwazal z tym chlodnikiem, bo za bardzo mozesz ja wymrozic. Masz dosyc zawila sytuacje, tutaj ja bym zgodnie z tym co powiedziales wczesniej jej zadzwonil po 3 tygodniach, chwile pogadaal i umowil sie z nia.

Co do dziewczyny, to mozesz ja miec, wzbudzi w niej to troche zazdrosci. Jednak uwazaj bo mozesz z siebie zrobic dupka, jesli wyjdzie to na jaw ze jestes z dziewczyna by dopiec drugiej.

Zadaj sobie pytanie czego w tym momecie chcesz, bo jestes troche niestabilny emocjonalnie(wnioskujac z tego co piszesz).. Bo jesli bedziesz dawal jej raz znaki ze ma spier... By chwile pozniej chciec sie z nia spotkac to ona sie pogubi, gdzie czasami to pomaga poderwac, ale nie odzyskac.

Portret użytkownika Joker-H

nom, fakt, nie jestem

nom, fakt, nie jestem stabilny do końca emocjonalnie. Ale teraz muszę być konsekwentny przez te 3 tygodnie ;D. Nawet nie czytam tego co mi odpisała, bo wiem, ze korciłoby mnie by odpisać.

Portret użytkownika eM

Pewną ważną cechą, którą

Pewną ważną cechą, którą warto w sobie wyrobić jest konsekwentność. To bardzo ułatwia pewne sprawy Smile przemyśl to

Portret użytkownika kotekpsotek

Nie czytalem komentarzy, nie

Nie czytalem komentarzy, nie przeczytałem tez tej puenty - tak mnie już głowa rozbolała od tego co przeczytałem + cały dzień w gronie rodziny, mecz i jeszcze na domówkę czmycham.

Bo naprawde głowa może rozboleć od tego:
"(dziewczyna nigdy chłopaka nie miała i pierwszy raz się całowała, a tu wieść o tym że nie pamięta jak straciła dziewictwo o.. Każdy by się przeraził. Tylko dzięki informacji o tym, że ona myśli o samobójstwie (jestem przystojny, chodziło o fakt, że praktycznie mnie nie znała + nie pamiętała tego itd.),"
ojejuniu, a to mi mała skrzywdzona myszka Sad Takiego gówna to już dawno nie słyszałem, masz szczeście, ze dostal go na klate ten hacker czy kto tam to byl. U mnie kobieta poleciałaby już na kosmos za takie słowa.
Nie wspominam już o waszych "och ach", ona z Tobą nie gada, a Ty latasz jak na fruwającym dywanie - chocbys jadł obiad z królową angli to na jednego jej esemeska odlecisz dywanem spod stołu i polecisz do niej - śmieszne. Smile

"Czy zamierzam do niej napisać po 2-3 tygodniach? A gdzie tam, dałem sobie minimum 40 dni postu (przerwy). Mam nadzieję, że wytrzymam. " jesteś naprawde przykry. Bo to przeczy temu:
" Oczywiście, podczas tych trzech miesięcy na okrągło podrywałem inne dziewczyny, i wychodziło mi to całkiem nieźle."
Jakoś nie widze ani jednego twojego raportu.

Jeśli Cię uraziłem, pech. Ale niesmacznie czyta się to. Rozumiem, ze masz 16 lat i jeszcze plemiki nie wiedza jakim otworem wyjsc, ale na twoim miejscu pracowalbym nad soba, a tą cizie wypierdzielil kompletnie, nawet zeby zakotwiczyc to wszystko - obraził ją, czy inny bajer. Mysl o sobie, stary,.. mysl.

Portret użytkownika Joker-H

nie obrażam kobiet. Pewnie że

nie obrażam kobiet. Pewnie że nie ma raportów, bo i takowych nie robiłem. Bo i po co? uczę się na błędach i napisałem na początku, że wychodzi mnie ze wszystkimi oprócz tych na których zależy ^^. to wcale temu nie przeczy. przerwa od tej konkretnej dziewczyny, teraz jasne?
Widzę to, że jestem zbyt uległy, ale to forum nie jest tylko od tego by kłamać i pokazywać jakim się jest zajebistym, ale by pracować nad sobą. A więc- dziekuję ci bardzo za komentarz Wink