Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Codzienna walka o cos cieplego i wilgotnego

Witam. Postanowilem zalozyc blog, gdyz potrzebuje jakies motywacji. Po krotce, mam 25 lat i jestem totalnym zerem jesli chodzi o kontakty z dziewczynami. Moje zalosne "doswiadczenie" to pare przelizanych dziewczyn, jednej tylko robilem minetke i bawilem sie piersiami - wiec jak na moj wiek jest to kleska. Chce to zmienic i walcze od jakiegos czasu w internecie i na zywo.

Po prostu potrzebuje potrzebe wyzalenia sie/wygadania, z oczywistych wzgledow nie moge powiedziec nikomu innemu o tym.

Moze jeszcze powiem, co wiem w "teorii". Przerabialem systemy polskich uwodzicieli, nie wiem czy mozna wymieniac ksywy, ale wszyscy chyba wiedza o jakich chlopakow chodzi. Niektore platne, niektore darmowe, niektore z "chomika" - wiec teoria niby jest opanowana, ale kazdy z Was dobrze wie, ze teoria jest gowno warta, jesli sie jej nie wykorzystuje.

Zlewek przez internet zaliczylem mysle ze okolo 100, spotkan bylo z tego moze 5. Na zywo duzo mniej, moze z 20? Generalnie bardzo ciezko mi podchodzic na zywo. Przy podejsciach na zywo udalo mi sie wziac dwa numery. Obie sytuacje mialy miejsce nie tak dawno, jakos na poczatku wrzesnia/koncu sierpnia. No ale niestety, dziewczyny potem mnie olaly. I tak sie to ciagnie, ale walcze dalej.

Stan na dzien dzisiejszy: podtrzymuje rozmowy z powiedzmy trzema dziewczynami na pewnym portalu.

Dziewczyna nr 1: prawdopodobnie szuka tylko seksu, raz juz mnie olala ale jakos udalo mi sie po pewnym czasie znow do niej napisac i wywolac w niej emocje na tyle dobre, ze flirtujemy dalej. Bardzo mi sie podoba, ma cudowne cialo i stopy.

Dziewczyna nr 2: napewno nie latwa dziewczyna, szuka raczej kogos do zwiazku. Ekstra charakter, wyluzowana, swietnie umie flirtowac i sie smiac.

Dziewczyna nr 3: niedawno sie wprowadzi do mojego miasta, wtedy planuje sprobowac wymienic sie numerami i ja gdzies zabrac.

Moj typ/ideal to bardzo szczuple dziewczyny, twarz jest dla mnie mniej wazna, niz cialo. Nie wymagam wcale duzych piersi, po prostu plaski brzuszek i ladne stopy (jestem mocnym fetyszysta) to podstawa dla mnie.

Jedna bardzo zadbana dziewczyna sama pisala do mnie i widac, ze chciala sie spotkac, ale ja ja olalem, a dlaczego? Bo nie miala szczuplych, ladnych stop, ogolnie nie byla gruba, ale nie miala szczuplej budowy ciala. Takiego mam fiola na tym punkcie. Wychodze z zalozenia, ze jesli juz mam sie z jakas spotkac to z taka, przy ktorej bede podniecony na maxa.

Moje marzenie, procz umoczenia penisa, to wylizac tyleczek wlasnie jakies ladnej szczuplutkiej dziewczynie i stopy. Do tego wlasnie celu daze.

Pozdrawiam wszystkich ruchaczy, prawiczkow, doswiadczonych, niedoswiadczonych, zapraszam do komentowania, hejtowania, dawania rad, tudziez kopaniu w dupe w celu dzialania. Pozdro

Odpowiedzi

Bede probowal, ale napewno

Bede probowal, ale napewno rzadziej, z kilku powodow.

Najwiekszym z nich jest po prostu pogoda. Czytalem gdzies, ze jesli jest nieprzyjemna, deszczowa aura, dziewczyny nie sa chetne, zeby kogos poznawac - i ja uwazam tak samo. A jako, ze u nas w kraju zima trwa pol roku, bedzie bardzo ciezko cos zdzialac podczas zawieji itp. Z gory mowie, ze nienawidze galerii handlowych i nie bede po nich biegal za dziewczynami, to odpada.

"Stan na dzien dzisiejszy:

"Stan na dzien dzisiejszy: podtrzymuje rozmowy z powiedzmy trzema dziewczynami na pewnym portalu."

Kolego, olej takie podejście do sprawy, już tysiąc razy było o tym, że jak masz jaja to poznawaj na żywo! Chyba, że się boisz i wolisz przez internet, to wtedy i tak te jaja nie będą Ci do nizcego potrzebne. Nie chce Cię tutaj obrazić tylko kopnąć w tyłek abyś się wziął za życie a nie internet. Masz trudności? To działaj, jeśli już wszystko wiesz na sucho to tylko praktyka praktyka, nowe znajomości, inaczej nic Ci z tych poradników, szkoda tylko czasu który na to poświęciłeś.
Do roboty!

W przyszlym tyg zrobie jakies

W przyszlym tyg zrobie jakies podejscia na zywo, oby pogoda dopisala, bo to najwazniejsze.

Za dużo już tej teorii,

Za dużo już tej teorii, jesteś bardziej "papieski od papieża", może jakiś tam nikły wpływ ma pogoda, układ gwiazd, odległość księżyca... Ale to Twoja postawa robi główną robotę.

Portret użytkownika Walkie101

Aby tylko znaleźć jakieś

Aby tylko znaleźć jakieś wytłumaczenie. Według mnie to taka pogoda jest nawet lepsza, Twój uśmiech może zawrócić w głowie nie jednej pannie, co to ma zły dzień przez pogodę. A zima? Atmosfera świąt w galerii? Przecież wtedy to one wszystkie z kisielem w majtach chodzą z nadzieją na jakąś romantyczną rozmowę z nieznajomym.

Działaj dalej i rób swoje

Działaj dalej i rób swoje ,wyciągaj wnioski i wbij sobie do głowy że ze zlewek musisz być tak samo zadowolony jak z sukcesów .
Pamiętaj żeby nie traktować uwodzenia jak zawodów bo inaczej zajedziesz się jak cygańskie skrzypce na weselu .
Pozdro

Portret użytkownika Stary Cap

Lepiej zostań blacharzem

Lepiej zostań blacharzem samochodowym. Będziesz mógł partaczyć robotę a i tak będziesz brał za to grubą kasę.
Za te pieniądze możesz np. sponsorować ładne, szczuplutkie studentki.

Seks to ostatnia rzecz, na

Seks to ostatnia rzecz, na jaka w zyciu wydam pieniadze.

Portret użytkownika Stary Cap

+

+

ziomek, coś Ci powiem, za

ziomek, coś Ci powiem, za bardzo się spinasz. co z tego że masz 25 lat i nie masz żadnego doświadczenia? KOGO TO OBCHODZI?! Robisz problem typu "damski chuj" i szukasz dziewczyny na siłę. Zatracasz się w tych poszukiwaniach i próbach a zero fundamentu, zero pracy nad sobą. Bo szukanie dziewczyn przez Internet, czy nawet NC w mieście Z NASTAWIENIEM "IDE WYRWAĆ NUMER" to nie jest rozwój, przynajmniej dla mnie. Zajmij się sobą a dziewczyny same się znajdą UWIERZ MI! A nawet jeśli nie (skrajność), to uważam, że lepiej być wartościowym człowiekiem i mieć szacunek do siebie, niż brać pierwszy lepszy "towar" który się nadarzy.

Musi totalnie wyluzować, i

Musi totalnie wyluzować, i iść do przodu, podchodzić jak najczęściej do dziewczyny, nawet jak coś spalisz to jest do przodu, jak zaraz podejdziesz do kolejnej bo się nie boisz i buszujesz pewności siebie..... A jak ty Olewasz to nie dziwy się, że cie olewają..

Portret użytkownika Criss

Tak, problemem kazdego

Tak, problemem kazdego desperaty jest to ze ma zanizony system wartosci oraz pewnosci siebie, jesli myslisz ze na cos nie zaslugujesz to tak jest, jesli myslisz ze potrafisz to zapewne tez tak jest. Mysl a nie marudz.

Okej, a wiec odpowiem

Okej, a wiec odpowiem hurtowo.

Po pierwsze, przez ostatnie lata staralem sie pracowac wlasnie nad soba. Rozwoj intelektualny, fizyczny, mentalny itp, i to nie dalo NIC. Slogamy, ze dziewczyna "sama sie znajdzie" to wg mnie jedna z najwiekszych bzdur i ciemnot wciskanym chlopakom. Owszem, na forum juz bylo wspomniane: moze ktos sie znajdzie w dobrym miejscu o dobrym czasie i kogos pozna. Ale to nie jest zaden pewnik.

Dziewczyna sama nigdy Cie nie zaczepi, o ile nie jestes bardzo przystojny. Dlatego wlasnie bede zaczepial i szukal na sile, bo nie mam innego wyjscia. Stracilem zbyt wiele lat, by obudzic sie teraz z reka w nocniku.

Dalej widze posty o pewnosci siebie. Tutaj powiem tak, sukcesy buduja, porazki rujnuja. Potrafie przyjac 10 koszow z usmiechem na ustach, ale jedenasty juz mnie rozbije na tyle, ze nie daje rady sie czuc dobrze i musze sie "wyregenerowac". Stad czasem mam przerwy, zeby dojsc do siebie i ochlonac do dalszej walki.

Dzieki za komentarze

-----------------EDYCJA--------------------------

Jako, ze jest to blog, mozna tutaj pisac o roznych przemysleniach. Przeczytalem tu na forum o tych slynnych uwodzicielach, David X, BadBoy itp, i tak sie zastanawiam, skad ktos taki jak David X, ktory nie mial problemow z dziewczynami, moze uczyc uwodzenia?

Przypomina mi to cos w stylu rady kolezanki "badz po prostu soba". Dopiero ktos, kto byl na dnie i sie z niego wyrwal wg mnie jest osoba kompetentna, aby kogos uczyc uwodzenia. Widze tutaj analogie do kulturystyki. Jesli ktos ma dobra genetyke do jakiejs partii, np do ramion, to sobie cwiczy byle jak, a i tak mu rosna. Spytasz go: co robisz ze masz takie lapy? To Ci powie, pouginaj troche i tez urosna, a on sam nie wie, jak do konca to sie dzieje.

Dopiero ktos, kto mial problemy z rozrostem ramion i znalazl na nie sposob, jest bardziej kompetentny do nauki ich rozwoju niz ten, ktoremu "przyszlo latwo". Mysle, ze widzicie tutaj analogie do uwodzenia. Stad wg mnie lepiej uczyc sie od nieudacznikow, ktorym "sie udalo".

Takie przemyslenia z niedzielnego ranka Wink

Portret użytkownika Guest

no to idąc za tą logiką:

no to idąc za tą logiką: tylko schizofrenik będzie dobrym psychiatrą?

Portret użytkownika sduperomi

Mi się wydaje, że nie dotyczy

Mi się wydaje, że nie dotyczy to wszystkich dziedzin.

Człowiek, który wyszedł z uzależnienia narkotykowego lepiej ukarze skutki brania, bo przeżył to na własnej skórze i dzięki temu lepiej dotrze do rozmówcy.

Chodzi tutaj o typ "specjalistów", którzy mieli jakiś problem, ale z niego wyszli.

Portret użytkownika sduperomi

Ta Twoja "edycja" jest bardzo

Ta Twoja "edycja" jest bardzo ciekawa. Nigdy nie przeszło mi to przez myśl. Zapamiętam to.

Studiujesz? Pracujesz? Masz kumpli?
Jak oceniasz swoje zdolności w komunikacji międzyludzkiej?
Mi się wydaje, że musisz najpierw iść w tym kierunku, po prostu rozmawiać z ludźmi jak najwięcej i poznawać ich. Napraw swoją podstawę, żeby później efektywnie zabrać się za uwodzenie.

Zacznij wychodzić na miasto, brać udział w różnych flashmobach, projektach itd. Tam błyskawicznie poznasz ludzi, z którymi będziesz mógł ustawić się na piwo.
Miej uśmiech na twarzy i bądź otwarty na wszystkich ludzi, a Twoje życie stanie się szczęśliwsze Smile

Studia juz dawno skonczylem,

Studia juz dawno skonczylem, pracuje. Kumpli mam bardzo niewielu, kiedys mialem naprawde wielu, ale z czasem sie to wykruszylo. Kazdy albo wyjechal, albo poszedl w swoja strone, albo woli po prostu siedziec z dziewczyna. Czasem gdzies wyjde ze znajomymi ktorzy zostali, ale nie sa to czeste wypady, musze wiec dzialac sam. A po miescie lubie chodzic, chocby sam Smile

Zdolnosci interpersonalne raczej sa dobre, malo kto by powiedzial, ze w srodku jestem takim samotnym gowienkiem z problemem braku seksu przez lata. Powiedzmy, ze umiem sie maskowac (a moze mi sie tak tylko wydaje? hehe). Otwarty tez jestem, czesto zagadam do farmaceutki, sprzedawczyni, na przystanku o cos itp. Nie boje sie tego.

Co do logiki i psychiatry: niekoniecznie tak musi byc akurat w przypadku chorob, ale jesli chodzi o uwodzenie, to zdecydowanie wole kogos, kto wyszedl z bagna (V...., A.... z polskich uwodzicieli, wiadomo o kogo chodzi). Bo jak przeczytalem, ze spec "feniks" nigdy nie mial problemow z dziewczynami to smiac mi sie chce, jak ktos taki moze sie madrzyc i cwaniakowac i uczyc tych, ktorzy naprawde maja problem.

Portret użytkownika sduperomi

Mieszkasz sam? Zrób domówkę,

Mieszkasz sam?
Zrób domówkę, zaproś swoich starych i obecnych kumpli, powiedz że mogą zabrać po osobie towarzyszącej. Powiedz, że dawno się nie widzieliście i chcesz z nimi pogadać.
Jeśli nawiązałbyś lepszy kontakt, zaczniesz nagle poznawać kumpli znajomych, którzy staną się także Twoimi znajomymi.

Przede wszystkim działaj, samym myśleniem i przesiadywaniem przed kompem nic nie osiągniesz.

Nie mieszkam sam niestety, to

Nie mieszkam sam niestety, to tez jest dosc duzy problem. Generalnie myslalem nad wyjazdem za granice, ale narazie udalo mi sie zlapac fuche, wiec siedze tutaj. W przyszlym roku chyba wyjade cos zarobic wiecej i odlozyc.

Co mi po domowce? Kazdy przyjdzie z dziewczyna a ja bede sam. Nie mam zreszta ochoty juz tak czesto na imprezy, troche tego juz w zyciu mialem. Ja rozumiem, ze znajomi sa wazni, ale poki co chce sie skupic tylko na dziewczynach. Moze za tydzien gdzies do klubu skoczymy razem.

A dzialac dzialam caly czas, tylko ja sie nie spiesze, bo mozna sie sparzyc Smile Podchodze na zywo i walcze przez neta - to jest dzialanie.

Portret użytkownika sduperomi

w takim razie jedyne co mogę

w takim razie jedyne co mogę zrobić to życzyć Ci powodzenia Wink

Portret użytkownika Anit

Fetysz stóp - obrzydlistwo.

Fetysz stóp - obrzydlistwo.

Czas plynie, wiec skrobne co

Czas plynie, wiec skrobne co u mnie. Ogolnie beznadzieja jak zawsze, dziewczyna nr 1 mnie olala juz definitywnie, cos tam walcze jeszcze o dwojke i trojke.

Generalnie wpadlem w internetowa pulapke, i moje poczucie wlasnej wartosci opiera sie na portalu randkowym i tym, czy laski mi odpisuja czy nie. Bledne kolo, bo chyba kazdy wie, jak ciezko jest sie umowic na randke (nie bedac przystojniakiem). Zdjecia mam niby dobre, bo dalem je do obiektywnej oceny paru dziewczynom i mowily, ze sa ok, a jak byly kiepskie to je kasowalem i dawalem jakies nowe. No ale i tak lipa.

Ciekawostka jest taka, ze odezwala sie do mnie po dlugim czasie panna z ktora kiedys sie spotykalem, ta od minetki, ale jakos nie pali mi sie do spotkania z nia. Wole po prostu ladniejsza, tamta w mojej ocenie to jakies 6/10, mimo to mam wielki sentyment do niej, bo dzieki niej poznalem smak cipki i zapamietam ja dzieki temu juz do konca zycia. Jesli sama bedzie nalegac na spotkanie to spoko, ale ja tam sie prosil nie bede Smile Poklocilismy sie pare miesiecy temu i od tamtej pory byla cisza. Nieistotne.

Musze zaczac podchodzic na zywo, dzis mialem fajna okazje podejsc do super dziewczyny, ale jakos nie chcialo mi sie wysiadac za nia z autobusu. Spieprzylem, mozecie mnie przetyrac i pojechac, bo naprawde mi sie mega podobala. Pewnie szanse na numer byly niewielkie, ale wole dostac od takiej dziewczyny zlewe, niz nie robic nic. Musze w weekend zrobic jakies podejscia, oby sie udalo.

Skrobne co nieco. Co bylo do

Skrobne co nieco. Co bylo do przewidzenia, w necie totalne zlewy i kleska. Odpuszczam sobie te zalosne proby "podrywu", bo procz tego, ze zniszczylo mi to w ostatnim czasie totalnie psychike, nie dalo nic pozytywnego.

Musze dojsc do siebie, podbudowac sie jakos i zaczac podchodzic na zywo. Jestem tak rozbity psychicznie, ze nie ma sensu na sile teraz podchodzic, skoro czuje sie jak kupa gowna z myslami samobojczymi.

Jedyne co mi rozsadnego przyszlo do glowy to wlasnie przerwa od wszystkiego, pomalu zbudowanie jakies pewnosci siebie i rozpoczecie podchodzenia na zywo. Innej opcji nie ma. Jesli na zywo beda same zlewy, to koncze swoj marny zywot. Pozdrawiam czytajacych