Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Chcesz być pewny siebie ,czy uciekasz od porażki ?

Pewność siebie to cecha ,która nawet najgorszą i najuboższą osobę wyprowadzi z nędzy tej fizycznej jak i duchowej. Wiele osób jej pragnie i jest w stanie oddać ostatnie pieniądze by ją zdobyć (kursy uwodzenia). Brak tej umiejętności prowadzi także do wielu niepowodzeń w życiu i jest sprawcą nieszczęścia. Tak twierdzą wszystkie osoby jakie znam i zapewne ty również. I dlatego ciesze się bo postaram się coś ci uświadomić tym jakże zacnym blogiem Wink
Jeśli będzie cię nudził ,nie czytaj go dalej bo po co ma marnować twój jakże cenny czas.

Porażka to tak naprawdę nieodłączny element zwycięstwa dzięki niej możemy się mobilizować i efektywniej wykonywać cele. Im szybciej zrozumiesz ,że nerwy i stres spowodowane porażką tak naprawdę powinny być radością i szczęściem z odbytego doświadczenia tym lepiej.
Przegrywasz po to by wygrać i im dłużej przegrywasz tym dłużej będziesz wygrywał.
Jeśli masz pojebane życie ciesz się z tego bo już niedługo przez nieszczęście osiągniesz niesamowity sukces.

Pierwszy problem jaki chcę poruszyć to błędna moim zdaniem wizualizacja.

Podrywaj.org to strona gdzie "uwodziciele" pomagają sobie nawzajem,uczą się i rozwijają.
Bardzo duża część społeczności jest związana z zasadami m.in; "Miej wyjebane a będzie ci dane","Im więcej podchodzich tym bardziej pewny siebie się stajesz" itp.
No dobra ,więc wchodząc na stronę czytasz te słowa rysujesz je sobie w wyobraźni i zaczynasz rozumieć jak to wszystko działa. Myślisz sobie "Jutro pójdę do galerii i wyrwę jakąś laskę bo jestem alfa (wyobrażasz sobie udane podejście)". I na skrzydłach motywacji naprawdę idziesz do galerii ,ale co się stało ? Zaczął padać deszcz a w twojej wizualizacji świeciło słońce, obraz w twojej głowie się zmienił a twoja motywacja spadła ,ale mówisz sobie "skoro już tu jestem to podejdę do dziewczyny". Ok siedzisz sobie na ławce a tu nagle pojawiają się 3 koleżanki idą pewne siebie i spoglądają na ciebie (przecież w twojej wizulaizacji zakładałem że będzie szła jedna i będzie nieśmiała i wtedy podejdę do niej i ją odmienię). Speszonym wzrokiem odwracasz się w drógą stronę, laski śmieją sie z ciebie. Jesteś zły na samego siebie bo przecież miałeś być alpha a nie cipa. Wracasz do domu rozbity i rozgniewany sam na siebie ,lecz po drodze widzisz piękną dziewczynę ona uśmiecha się do ciebie delikatnie. Nagle czujesz jak energia powraca w twoich myślach kłębią się teksty na otwarcie które wcześniej przygotowałeś. I podchodzisz a twoje słowa mówią tylko "chciałbym cię poznać". Ona się cieszy i akceptuje w pełni twoją energię i tak po dość niedługim aczkolwiek intensywnym procesie uwodzenia Ona staje się twoją dziewczyną.

Czy gdyby Marcin (bohater powyżej nazywa się Marcin) nie wizualizował akcji w galerii zrobiłby źle ?
- Oczywiście ,że nie bo nawet gdyby tam,obsrał go ptak,a babka zajebała mu laską w jądra nie byłby smutny bo niczego od tamej sytuacji nie wymagał.

Nie róbcie wizualizacji ,bo jeśli nie będzie prawdziwa rozczarujecie się (a nigdy nie będzie w stu procentach identyczna jak sytuacja o której myślicie).
Chociaż piszę teraz głupoty bo przecież nie mogę wam mówić co macie robić. Wy musicie tylko dostosować to co piszę do własnej rzeczywistości.

Dugim problemem jakim zajmę się w tym blogu jest uciekanie zamiast gonienia.
Biec do odwagi a uciekać od strachu to wbrew pozorom całkowicie różne rzeczy.
Wyobraź sobie człowieka ,który zamyka się w domu po to by nie czuć stresu jaką jest dla niego rozmowa z ludzmi. To właśnie przykład człowieka uciekającego od strachu.

Drugą postawą człowieka jest ziomek ,który mimo strachu pragnie osiągnąć cel i wychodzi na ulicę bo dobrze wie ,że strach zniknie gdy tylko przestanie się go bać. A możecie mi zaufać , przestanie się go bać kiedy nie będzie się z nim identyfikował. Strach to trach ty to ty. Strach zniknie i zostanie tylko i wyłącznie odwaga ,którą poczujesz i z nią z wielką chęcią zidentyfikujesz się zostawiając stres daleko z tyłu.
Dlatego właśnie stwierdzam ,że odwaga to tak naprawdę strach z tym ,że gdy już odkryjemy tą pelerynę ,Strach cłkowicie znika i pozostaje czysta odwaga.

Wiecie wczoraj jeszcze gdy oglądałem horror panicznie się bałem. Kiedy dowiedziałem się o tym ,że sposobem na zwyciężenie traumy jest ponowne odpalenie bodźca wywołującego traumę a następnie nie utożsamianie się z emocjami ,które ten bodźiec wywołuje spróbowałem ponownie oglądać horror. Z tym ,że inny i straszniejszy jak się potem okazało.
Czułem strach i zacząłem mu się przyglądać ,gdy to zrobiłem strach zmniejszał się aż wreszcie nie czułem już go a na mojej twarzy pojawił się uśmiech triumfu.

Tak moi przyjaciele ,to jest właśnie mój sposób na pewność siebie spróbujcie kiedyś.
Włączacie to co was martwi ,straszy ,stresuje. Nie utożsamiacie się z emocją a następnie czujecie jak napięcie z nią związane odpływa w kosmos.

Pozdrawiam

Odpowiedzi

Portret użytkownika Now

Ja jak ćwicze takie coś, to

Ja jak ćwicze takie coś, to obserwuje swoje ciało z perspektywy umysłu. Patrze na siebie i obserwuje tą emocje, co ona wywołuje, jak działa, czym jest spowodowana. Wyobrażam sobie, że jest w moim ciele, ale ciało nie identyfikuje mnie, bo jestem jakby duchem.

"Jak mam nie utożsamiać się z

"Jak mam nie utożsamiać się z emocja ?" Gdy czujesz na przykład gniew po prostu nie dajesz mu nad sobą kontroli obserwujesz go a on znika ,lub zmienia się w inną emocję.
Postaraj się następnym razem gdy czujesz jakąś negatywną emocję w swoim ciele ,oddzielić ją od siebie bo ty to ty ,a emocja nie jest tobą. Gdy zła emocja nie znajdzie potwierdzenia (czyli jeśli się z nią nie utożsamisz) zmieni się na inną (pozytywną) z którą się utożsamisz.
Wiem ,że ten sposób nie jest łatwy do zrozumienia. Sam miałem trudności z prowadzeniem go ,ale wiem że to naprawdę daje niezłe rezultaty Wink

Portret użytkownika Rafał89

Mam na to inne poglądy.

Mam na to inne poglądy. Chociaż za mało praktyki jeszcze więc wstrzymam się z resztą komentarza. Aczkolwiek 'moja' (ta, na pewno moja hehe) metoda ma ręce i nogi Smile

Rafale przecież nie twierdzę

Rafale przecież nie twierdzę ,że nie Laughing out loud
Jeśli chcesz aby twoja metoda była twoją to bardzo dobrze. Z tym ,że jeśli ktoś zacznie ją niszczyć ,lub obrażać weźmiesz to do siebie bo skoro jest twoja (To ciebie te obelgi będą dotyczyć). Nie wiem czy w pełni zrozumiałeś przesłanie.

Portret użytkownika Rafał89

Ja zrozumiałem, ale Ty mnie

Ja zrozumiałem, ale Ty mnie nie do końca Wink Dałem 'moja' w cudzysłowiu ponieważ nie ja ją wymyśliłem tylko adaptuję na swój grunt. Swoją drogą zależy kto jak krytykuje to co sam robię. Kretynami nie zwykłem się przejmować, a konstruktywna krytyka - wręcz wspaniale, można jakąś rzecz ulepszyć Smile

Pozdro

"jest twoja" Nie napisałem

"jest twoja" Nie napisałem ,że ją wymyśliłeś chodziło mi o to ,że wybrałeś ją jako tę która będzie twoja Wink Przecież ja tej którą opisałem powyżej też nie wymyśliłem to tylko zlepek informacji z różnych źródeł.
Również cenię sobie konstruktywną krytykę ,ale tę nie konstruktywną również cenię.