
Chciałbym podzielić się z wami moim wczorajszym dniem.
Wcześniej czytałem blog (nie pamiętam autora), który napisał coś w stylu ucz się na własnych błędach i wyciągaj wnioski, ja jednak wole uczyć się na cudzych i wam również to polecam.
Dziewczyna o której napiszę niżej miała spotkanie z koleżankami, lecz chciała się ze mną spotkać. Bywało tak, że albo ona chora, próbna matura itp. albo ja uczelnia, obowiązki itp. Postanowiłem więc ją odebrać od jej koleżanek. Rozmawiało nam się dosyć dobrze, lecz bez kina bo była cholerna mgła xD Już podjeżdżając pod jej chatkę energicznym ruchem złapałem ją lewą dłonią za twarz, ale D E L I K A T N I E. Już podsuwam się do niej żeby ją pocałować, a tu ZONG odkręciła głowę w swoją lewą stronę i powiedziała mi "Łukasz mam chłopaka" (wtedy miała). Potem zaproponowała mi buziaka w policzek. Wiem, że jest to żałosne i że powinien odmówić jej tego buziaka jakimś bajeranckim tekstem, ale na tą chwile byłem trochę można powiedzieć zagubiony 
MAŁPA - Nie byłem nigdy (Fajna piosenka)
Dziewczyna można powiedzieć, że HB7 może tylko 6, czyli średniaczka. Mimo to pół naszych okolić za nią biega bo miała to coś. Dokładnie co sam się zastanawiałem, może to że zgrywała paniusię, może że bywa tajemnicza- nie wiem.
Wracając do tematu opisałem sytuacje w samochodzie, aby każdy oczywiście kto chce wyciągnął wnioski z mojego błędu.
Nie pocałowałem ją tego dnia prawda?
Nie powinienem ją całować?
Spieprzyłem sytuację?
To był błąd?
Odpowiedz sobie na te pytania i jak chcesz, lub możesz czytaj dalej! 
Osobiście uważam, że największy błąd jaki w tej sytuacji popełniłem to, że nie złapałem ją obiema dłońmi ( chyba tak to się pisze xD ) Dzięki Gracjan [...]
Odkręciła się tylko dlatego, że nie wiedziała dokładnie o co mi chodzi, zaskoczyłem ją, pokazałem odmienność od jej chłopka i innych frajerów. Nie pocałowałem ją, ale w jej oczach wyglądałem na gościa pewnego siebie który bierze co najmniej 200kg na klatę (mam 75kg
)
Ta akcja miała miejsce jakiś 1,5tyg temu.
Pewni małżonkowie obchodzą swoją rocznicę ślubu.
żona: Kochanie co mi kupiłeś?
mąż: Wyjrzyj przez okno. Widzisz te czerwone porsche?
ż: ojej dziękuje kochany (ogromna euforia)
m: kupiłem ci w takim kolorze lakier do paznokci heh
Target o którym pisałem wyżej mocno nalegała na spotkanie ze mną, mimo licznych swoich fajnych kolegów
Początkowo chciała spotkać się u naszej wspólnej koleżanki a ja na to- OK. Za parę h okazało się, ze jest chora, nie była w szkole i matka będzie gadała, że idzie na mróz. Zaproponowała żebym z nią powiedzmy M (CB) przyjechali do HB7. Ja do niej żeby pogadała z naszą koleżanką M i "ostatecznie moglibyśmy wpaść". Szczerze M do szczęścia nie była mi potrzebna, ale HB7 ma chłopaka i widocznie potrzebuje przyzwoitki. Target sugerowała delikatnie, żeby spotkać się w cztery oczy (wyczułem to). Po czym napisała, że u M jest dziewczyna z którą się spotykałem, a obecnie nie jesteśmy w dobrych relacjach bo przyprawiłem jej rogi z jej najlepszą kumpelą. Nie chciałem się z nią spotkać i nie chciałem żeby target dowiedział się więcej o mojej przeszłości 
Trzeci Wymiar- Zapomnij o tym
Napisałem "A po co nam wg M?", a ona: "To wpadnij sam
ale jak możesz to kup jakieś chipsy. Bądź na 19" Ja jej zgodnie z zasadą "OK, ale będę po 19.30" 
ps. Nie jestem przeciwnikiem sms, są przydatne, ale panowie dzwońmy również to nie wyjdziemy na nudziarzy i nie wrzucą nas do jednego wora.
Przyjechałem do niej i po drodze do jej pokoju spotkałem jej suczocharakterną paniusiowatą siostrę. Wymieniłem z nią po zdaniu i powędrowałem sobie dalej. Gdy ją minąłem pomyślałem sobie "japierdole na ilu frajerów musiała trafić, że taki ma charakter". Nie miałem zbytnio ochoty się nad nią bardziej zastanawiać. Ola zaprosiła mnie do pokoju i zaproponowała abym usiadł i się rozgościł. Wchodzę i widzę łóżko, oraz dwie pufy. Na rękę było mi usiąść na łóżko
ale z tego względu, że mam probabilistykę i statystykę w szkole sobie szybko przekalkulowałem heh. Jak usiądę na łóżko to ona intuicyjnie na pufę i będzie mało kina, a mało kina to ZŁO
Więc usiadłem bardzo wygodnie na niewygodnej pufie od strony łóżka i delikatnie ciałem byłem ukierunkowany w stronę łóżka. Wtedy pomyślałem sobie tak: jak usiądę na łóżko to mam tylko ok 20%szans, że przy mnie usiądzie a jak usiądę na pufę ukierunkowany w stronę łóżka to mam ok 70%szans że usiądzie na łóżko, a dosiąść się jest łatwiej jak ją ściągnąć do siebie
Wysłałem jej na telefon piosenkę Małpa-Paznokcie i powiedziałem, że kojarzy mi się z tą piosenką. (Jest jeszcze większą fanatyczką rapu ode mnie
) Kino zaowocowało kiss close (mimo to że ma chłopaka) Kino dało odwagi i pewności, pocałunek daje odwagę na więcej i owszem pobawiłem się w pana doktora, ale nie mogłem za dużo bo przecież ma chłopaka heh a poza tym nigdy ona nie tenn....
Reasumując Panowie całujcie i nie bójcie się porażek, bo gdy przynajmniej próbujesz to w jej oczach jesteś gość, lecz gdy nie spróbujesz pocałować do trzeciej randki to tak jak piszę szanowny Gracjan nici z podrywu. Sam dodam,że jak ją za miesiąc miniesz na ulicy to wiedz, że w jej podświadomości możesz być albo frajerem albo koleżanką z siusiakiem.
Ola nazajutrz zerwała z chłopakiem i jest gotowa "to zrobić" ze mną. W niedziele jak będę wracał ze szkoły zadzwonię i sprowokuje spotkanie. Jestem ogromnie ciekaw skuteczności masażu Gracjana. Wydaje mi się, że Ola to jest ta dziewczyna....
Kto dotrwał to tego zdania-dziękuje 
pozdrawiam Łukah
Odpowiedzi
Właśnie o to w tym wszystkim
sob., 2012-12-15 16:48 — thomson1708Właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Może to być bajką, nieważne.... Ważne jest to żeby nie trzymać się jakiś porąbanych schematów tylko być sobą! Najlepszą wersją siebie i wiedzieć czego się chce, ba! Trzeba brać to co się chce! Tyle wystarczy.
to nie piosenka, to rap
sob., 2012-12-15 17:30 — VanityFairto nie piosenka, to rap kolego
to aż rap kolego
sob., 2012-12-15 20:24 — lukash123to aż rap kolego
" to coś więcej niż rap "
sob., 2012-12-15 23:28 — VanityFair" to coś więcej niż rap "
Kto robi pierwszy krok zawsze
sob., 2012-12-15 21:01 — RogovKto robi pierwszy krok zawsze jest zwycięzcą.
caluj,caluj... i przytulaj.
sob., 2012-12-15 21:54 — skautcaluj,caluj... i przytulaj.