Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Brak asertywności, czyli parę słów o podstawowym problemie współczesnych facetów.

Portret użytkownika croNese

Wszyscy znamy to uczucie, kiedy poznajemy swoją pierwszą dziewczyne. Jesteśmy niedoświadczeni i przepełnieni górnolotnymi ideałami.

Pokolenie współczesnych facetów to pokolenie głównie wychowane przez kobiety. Mało zainteresowania ze strony ojca odciska piętno na psychice młodego chłopaka i odczuwamy jego skutki dopiero wiele lat później. Jak dobrze wiemy - syn, bądź córka uczy się odpowiednich zachowań, które będzie stosował tworząc relacje z partnerem, od swoich rodziców.

Ten sam skutek potrafią odcisnąć na małym chłopaku dwie rzeczy. Pierwsza z nich to brak zainteresowania ze strony ojca. Czasem, kiedy ojciec jest agresywny wobec matki i małe dziecko czując krzywdę swojej mamy - wyprze się swojej wewnętrznej siły. Zgodnie z pewną zasadą - szukamy w swoich partnerach cech, których my wyparliśmy się i brakuje nam ich.
Taki chłopak w przyszłości najprawdopodobniej zwiąże się z dominującą dziewczyną, która przejmie nad nim kontrole.

W pierwszym przypadku chłopiec będzie niekompletny. Podłapie od mamy cechy tj. wrażliwość oraz empatię.
Prawidłowym wzorcem byłoby przejęcie obu tych cech od mamy, oraz siłę i asertywność od swojego ojca.
Pojawiająca się asertywna wrażliwość pozwala rozpoznać pragnienia SWOJE oraz innych oraz nie pozwola na to, aby chłopak realizował na pierwszym miejscu pragnienia innych, zamiast swoich.

Jak wspomniałem wcześniej, kiedy byliśmy niedoświadczeni, mieliśmy w sobie górnolotne ideały. Sądziliśmy, że dając innym dobro, sami je otrzymamy. Jest jedno ale.. Życie to nie jest film. Wszyscy wiemy jak kończy się, kiedy połączymy te ideały razem z tymi cechami.

Zapominamy o sobie, pozwalamy sobą manipulować, nie potrafimy znaleźć balansu między naszym zaangażowaniem, a zaangażowaniem partnera. Pozwalamy sobie wejść na głowę kierując sie naszymi pseudoromantycznymi ideałami, a tak naprawdę chodzi o zapełnienie drugą osobą naszej wewnętrznej pustki. Zupełnie przestajemy patrzeć na swoje potrzeby, bo liczy się tylko obecność tej drugiej osoby.

Ale wiadomo - od czekolady w nadmiarze da się też porzygać.
Już nie ma znaczenia co zrobi chłopak, bo i tak straci dziewczynę (chociaż jeśli trafi na dziewczynę z osobowością borderline to będzie eksploatowany jak kopalnia węgla przez setki górników i prędzej czy później wykończy się psychicznie).

Odbiegnę na chwile od tematu..
Wszyscy posiadamy w sobie różne schematy, czyli instrukcje pozwalające reagować w określonych sytuacjach w życiu. Jeśli mamy jakieś deficyty lub błędne schematy to odczuwamy ból i cierpienie, kiedy konfrontują się one z rzeczywistością. Znacie powiedzenie cierpienie uszlachetnia? Dużo osób je powtarza zupełnie go nie rozumiejąc. Powtarza go po to żeby poczuć sie wyjątkowym i nadać sens cierpieniu, zupełnie bez wyciągania z niego wniosków. Cierpienie to tak jakby ukryty zasób, który możemy zyskać. Jest jak cukierek zawinięty w niepozorne opakowanie, ale jednak.

Załóżmy, że dziewczyna odeszła. Teraz zaczyna się najgorszy (a może najlepszy?) okres. Czujemy rozrywające uczucie pustki wewnątrz, a nasze myśli są skupione tylko na jednym temacie. Uczucia są bardzo intensywne i wręcz nie do wytrzymania i zaraz opowiem dlaczego.

NIGDY NIE UCIEKAJ OD SWOICH EMOCJI!
Są Twoimi sprzymierzeńcami, informują Cię o Twoim stanie, co Ci brakuje i co należy zmienić.
Napięcie wewnątrz powoduje walka z tym co czujesz, ale nie możesz uciec od samego siebie. Nie możesz stłumić tego wszystkiego, bo stłumione emocje tylko nawarstawiają błędne schematy w Tobie. Ego zawsze popada w różne eksterium (np. z uległości w ogromną chęć kontroli). Pierwszym krokiem do naprawy jest..

AKCEPTACJA.

Kiedy zaakceptujesz swoje uczucia, to co czujesz - zniknie napięcie powstałe w Tobie. Nie wstydź się powiedzieć przed sobą, że jesteś słaby i bezradny. Walka ze sobą wzmacnia tylko Twoje wewnętrzne demony. Ciemności nie pozbędziesz się walcząc z nią szczotką. Tutaj potrzebne jest światło, czyli to akceptacja i zrozumienie może zapoczątkować proces zmian.

Pamiętasz jak pisałem Ci dlaczego wybrałeś sobie dominującą partnerkę? Pamiętaj, że to też działa w drugą stronę.
Jak myślisz? Skąd się bierze chęć kontroli? Być może ze strachu przed utratą, bądź kiedyś nie miała możliwości decydowania za siebie i stąd powstała projekcja na świat zewnętrzny?

Przestań uciekać od swojego bólu, bo on pokazuje czego Ci jeszcze brakuje. Jest najlepszą okazją żebyś mógł się rozwinąć jeszcze bardziej (uwielbiam jak Tyler w Fight Clubie posypał głównemu bohaterowi rękę ługiem i kazał mu być w pełni świadomym swojego bólu). Gdy przestaniesz uciekać od niego - zejdzie z Ciebie całe napięcie. Tak naprawdę to nie strach Cie przytłacza. Ty po prostu boisz się samego strachu.

Akceptując siebie i swoje pozornie negatywne emocje rodzisz energię, która jest silniejsza niż to cierpienie. Dlatego tolerancja rodzi się z zaakceptowaniej wrogości, akceptacja z gniewu, pewność z wątpliwości, siła z lęku. Ludzie unikając tego co złe, odbierają sobie dostęp do ogromnych zasobów. Nie rozwiązują swoich problemów przez co będą pojawiały się w kółko, nie zawsze pod tą samą postacia.
Akceptując swoje emocje stajesz się obserwatorem. Jesteś jak niebo, które obserwuje chmury krążące po nim. Zyskujesz świadomość, że to wszystko jest przejściowe.

Przestań się bać i obwiniać siebie o wszystkie błędy jakie popełniłeś. Zaakceptuj swoją przeszłość i przyszłość.
Bądź wdzięczny osobom, które sprawiły, że poczułeś ból. Żal do nich zakotwicza Cie w przeszłości i nie pozwala zrozumieć sensu płynącego z tych wszystkich lekcji. Wbrew pozorom to Ty jesteś odpowiedzialny za to co czujesz. Nikt inny. Byłoby dobrze też, gdybyś zaakceptował fakt, że wszystko co posiadasz kiedyś stracisz, a wtedy przestaniesz żyć lękiem przed utratą. Przywiązanie jest złe, bo dzięki niemu kurczowo próbujemy zatrzymać przy sobie to co posiadamy i przez to potrafimy stać się naprawdę okrutnymi ludzmi. Pozbądź się tego i ciesz się z tego co w tej chwili masz.

Porzuć strach przed cierpieniem. Zaciśnij pięść w garść i idź do przodu. Już nigdy więcej nie uciekaj.

Pozdrawiam! Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika progresman

Dobry wpis, aczkolwiek mało

Dobry wpis, aczkolwiek mało konkretnie i bardzo skromnie - postaraj się rozwinąć ten temat bo jest naprawdę ciekawy.

Portret użytkownika croNese

Sprecyzuje swoją myśl na

Sprecyzuje swoją myśl na dniach.. Smile

Doskonale wiem o co ci

Doskonale wiem o co ci chodzi, sam jestem ofiarą takiej sytuacji rodzinnej.
Niby krótko, ale bardzo treściwie.

"Czasem, kiedy ojciec jest agresywny wobec matki i małe dziecko czując krzywdę swojej mamy - wyprze się swojej wewnętrznej siły."

Otóż to.

Portret użytkownika TYAB

Dobre!!! Damskie wychowanie,

Dobre!!!

Damskie wychowanie, w mediach feminizm i homoseksualizm wszechobecny i oto mamy facetów XXI wieku.

Portret użytkownika croNese

Wieczorem rozwinę artykuł o

Wieczorem rozwinę artykuł o tą kwestię. Smile

Portret użytkownika croNese

Łap.. rozwinąłem myśl. Jak

Łap.. rozwinąłem myśl. Jak będziesz miał jakieś pytania o coś konkretnego to pisz, bo gdybym miał zamieścić wszystko na blogu to urósłby do takich rozmiarów, że nikt by tego nie przeczytał. Smile

Portret użytkownika panxyz

Według mnie spoko, dało mi

Według mnie spoko, dało mi coś do przemyślenia, choć tematykę już znam. Napisane łatwo i przyjemnie i nie uważam, że mało konkretnie choć być może z powodu właśnie znajomości tematu.

Portret użytkownika mgk

Świetny materiał, Dziękuje,

Świetny materiał, Dziękuje, główna.

Portret użytkownika malpi_gaj

Super, bardzo mi sie podobalo

Super, bardzo mi sie podobalo obys wiecej pisal.

Portret użytkownika Pawjel

Dzięki za ten wpis, dla mnie

Dzięki za ten wpis, dla mnie jest genialny Wink

Portret użytkownika Venom

Wpis przegenialny !! główna

Wpis przegenialny !! główna musi być !

poruszona kwestia może się wydawac banalna z wierzchu, ale to jest moim zdaniem najważniejsza rzecz o której musimy pamiętać.

Każdy z nas dąży do szczęscia i bycia zadowolonym, codziennie oczekujemy ze wszystko będzie super dzisiejszego dnia i bedziemy z bananem na twarzy chodzic do konca zycia.

Większość ludzi skupia się na codziennych przyjemnościach, a wszystko to co niemiłe wykonują jakby z przymusu i nie biorą z tego lekcji, albo jak napisales, staramy sie zapomniec o cierpieniu

Prawda jest taka ze nasz organizm jest tak specjalnie stworzony zeby odczuwac i radosc i cierpienie, bo gdybysmy nie odczuwalni cierpienia - człowiek nie musiałby nic robic, nie miałby ambicji, nie chciał uwodzic kobiety, nic by nie chciał bo był by ze wszsytkiego zadowolony,

Bardzo wazna jest swiadomosc tego ze cierpienie jest elementem naszego organizmu, który tak jak wspomniałeś mówi nam ze gdzies popelniamy blad, ze trzeba cos ulepszyc - dzieki temu następuje ewolucja, ze każdemu cały czas coś przeszkadza i ludzie starają się następnym razem robic cos lepiej (chociaż właśnie nie zawsze )

Nie unikajcie cierpienia, jesli chcecie byc wielkimi ludzmi, to powinniscie codziennie na nie oczekiwac jak na wyzwanie i naukę, która sprawi, że będziecie lepszymi ludźmi. czymże byłoby szczęście i radość, gdyby nie było poprzedzone cierpieniem ??

Pozdrawiam, i pisz wiecej blogow, bo widze ze masz bardzo dobre rozkminy Laughing out loud

Portret użytkownika croNese

Dziękuje Tobie i każdemu

Dziękuje Tobie i każdemu powyżej za pozytywną opinię!

"Nie unikajcie cierpienia, jesli chcecie byc wielkimi ludzmi, to powinniscie codziennie na nie oczekiwac jak na wyzwanie i naukę, która sprawi, że będziecie lepszymi ludźmi."

Idealne podsumowanie! Smile

Pozdrawiam!