Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

BLOG W ZAMIERZENIU SUGESTYWNY

Źródło problemów z kobietami – brak stabilności emocjonalnej u mężczyzn.

Faceci mają skłonność do za wczesnego angażowania się emocjonalnie. (Poczytaj tematy na forum)
Nie wiem czy wynika to z naoglądania się hollywoodzkich produkcji, gdzie wyznawanie miłości przez łzy, a najlepiej kiedy jeszcze pada i przed chwilą się oglądało za inną, zawsze kończy się happy endem, czy po prostu tak o. Czy to wyolbrzymianie wszystkiego prezentowane na ekranie jest takie super i na każdym kroku trzeba pokazywać, że zależy i jest facet gotowy zrobić wszystko, a cukierkowość aż kipi też jest takie dobre? No nie jest. Niby takie to oczywiste, bo teoretycznie zostało wielokrotnie opisane. Bo wiem i strona uczy, że facet ma być twardy. Wydaje mi się, że nie ma być skałą nie do poruszenia i bez emocji i empatii, ale twardy. A życie kopie w dupę i każdy się o tym przekonał, przekonuje i się przekona. Możesz mi wytknąć, że jestem za młody, żeby tak pisać, ale swoje wiem i na swoje czekam, a doświadczenia innych, starszych utwierdzają w przekonaniu, że łatwo nie jest i nie będzie. Jestem młody i mam tyle dróg do wyboru. Którą iść? Na łatwiznę, czy pod górkę? Wyższa amplituda przeżyć, czy spokój? Strona traktuje o rozwoju osobistym, gdzie głównym celem jest poprawić relacje z kobietami! Mi pomogło i nie tylko z kobietami! Jestem zupełnie innym chłopakiem niż byłem dwa lata temu, jestem lepszy i nie jest to czcze gadanie! Przede wszystkim poszerzyły mi się horyzonty i zwiększyły możliwości.

Jednakże, czy rozwój kończy się na umiejętności podejścia do kobiety? To jest problem na początku, bo co sobie ludzie pomyślą, co jak mnie odrzuci… Przeskoczenie tego problemu jest dobre, bo już jakaś tam wartość we własnych oczach wzrasta i fajnie się człowiek czuje, kiedy pokona kolejne swoje „Nie stary, nie dasz rady.” To jest tak jak wtedy, kiedy robisz pompki i czujesz, że już nie możesz, ale w pewnym momencie przestajesz myśleć i jesteś w stanie zrobić o kilkanaście więcej, bo dajesz z siebie absolutnie wszystko! No ale teraz, czy takie podchodzenie do 15 panien dziennie daje coś ponad wypełnienie dziury w czasie? Czy da się wyrobić stabilność emocjonalną i siłę, jaką się od faceta oczekuje (i mam nadzieję, że każdy od siebie też tego oczekuje! ) poprzez latanie za panienkami po centrach handlowych parę godzin dziennie? Rozumiem i jestem świadom tego, że są Ci, którzy mają już pewne życiowe doświadczenie i robią to, bo to lubią, ale jestem przekonany, że niektórzy po prostu stoją na tym etapie. No bo z iloma numerami z telefonu wszedłeś w jakąś relację, z iloma się przespałeś, jeśli tego chciałeś?

Gdzie podziało się rozkochiwanie w sobie kobiet? Dlaczego jest tak, że powstała moda na ‘wyjebane, związki są nieopłacalne’ i każdy niedoświadczony nastolatek bierze to do siebie bez jakiejkolwiek refleksji? Jak chcesz się nauczyć obcować z kobietami, kiedy na kolorze żelek się zaczyna i kończy? Co z uwodzeniem i romansem? Co z byciem tym facetem, którego kobieta będzie wspominać przez długi czas? Rozumiem, że potrafisz się zachować w sytuacji, kiedy kobieta próbuje zrobić z Ciebie słabego osobnika w towarzystwie i odbić jej zagranie i szanuję to, że drinka nie postawisz, to bardzo dobre!

Ale co będzie, jeśli przyjdzie Ci stanowić wsparcie dla bliskiej Ci osoby? Jak naruszone zostaną Twoje emocje, kiedy rzuci Ciebie dziewczyna po paru, parunastu miesiącach? Czy dasz sobie radę z wyrzutami sumienia po zdradzeniu Twojej kobiety, czy uderzysz się w pierś, czy też spłynie to po Tobie jak po kaczce? W drugą stronę – co jeśli to Ciebie zdradzi kobieta? Co zrobisz, kiedy ktoś obarczy Ciebie winą za coś, co rzeczywiście zrobiłeś? Czy będziesz w stanie wyrazić skruchę, kiedy rzeczywiście coś spierdolisz? A jak się zachowasz, gdy ujrzysz prawdziwe łzy? Co, gdy gwałtownie zmniejszy się dopływ gotówki? A co, kiedy dostaniesz telefon ze szpitala? Gdy będziesz musiał zmusić się do wstania rano i uśmiechu? Co, gdy plany, które snujesz od wielu miesięcy i w które włożyłeś całe serce runą w gruzach? Czy będziesz prowadził dalej, kiedy ledwo co unikniesz zderzenia przy pełnej prędkości z pasażerami w pojeździe? Czy jesteś w stanie mi teraz powiedzieć, że znajomość rutyn i setek odbić i to, że podszedłeś do pięciu kobiet na mieście naprawdę robi z Ciebie mężczyznę? Czy to jest MAKSIMUM ile jesteś w stanie z siebie wykrzesać i przede wszystkim sobie, a później kobietom zaoferować?

Nie wiem i nie mam prawa wiedzieć teraz, czy droga, którą ja idę jest słuszna, oczywiście, ale nie wyobrażam sobie powiedzieć do siebie: Plan wykonany – kiedy poderwałem jedną, dwie czy dziesięć dziewczyn w klubie! Życie nie kończy się na uwodzeniu i trzeba mieć wciąż tę świadomość, że jest bardzo dużo innych płaszczyzn, na których nie można pozostać w tyle. Bo czy poczucie wartości zbudowane na statystyce podejść/domknięć jest prawdziwie wartościowe? Czy nie jest czasem tak, że przerysowana przez książki i filmy wizja amerykańskiego guru podrywu ryje banie tym, którzy nie mają do tego predyspozycji, są zwykłymi chłopakami z bloku, którzy wchodzą to całością i chcą być kolejnym guru? Nie nakłaniam nikogo do rezygnacji z podrywania kobiet, bo samemu uwielbiam rozmowę, taniec, seks z kobietami, ale zastanów się, do czego to wszystko zmierza, bo gdzie będziesz za dziesięć lat, jeśli takie przymioty jak konsekwencja, pewność siebie, odwaga, odpowiedzialność, kreatywność, stabilność emocjonalna czerpiesz stricte z wypadu na day-game? Bądź szczery wobec siebie.Jedna cipka w relacji mężczyzny z kobietą zdecydowanie wystarczy. Wink

...i w tym miejscu stawiam kropkę.

Odpowiedzi

Portret użytkownika wizard

Latanie za kobietami jest na

Latanie za kobietami jest na początku naszej drogi bardzo dobre. Jednak z czasem, gdy bez problemu będziemy podchodzić, interesować swoją osobą i domykać w jakiś sposób trzeba ruszyć dalej.
Niektórzy tego nie dostrzegają, innym się po prostu nie chce, jasne każdy z nas (mam nadzieję) ma jasno określony cel do którego się przybliża każdego dnia.
Jak sam wspomniałeś dróg jest wiele, najważniejsze to obrać tę która nam najbardziej odpowiada+ bardzo ważna kwestia WNIOSKI. Musimy wiedzieć kiedy, co, jak zrobiliśmy źle, aby 'rosnąć w siłę'.
Poruszasz bardzo ciekawe kwestie, sięgające daleko poza temat zwykłego PUA, cipek, podrywu i to mi się bardzo podoba.

Blog dobry szczególnie dla

Blog dobry szczególnie dla osób które zapomniały się na czym to tak naprawdę ma polegać.
Seven, prośba. Podziel trochę tekst jakieś akapity, odstępy itp. bo jest trochę nieczytelny, zlewa się jedna linijka z drugą Smile

Portret użytkownika Trancer

Cóż Seven.... Dobry tekst z

Cóż Seven....

Dobry tekst z konkretną treścią.
Więcej tu nie trzeba dodawać w tej kwestii...

Weź tylko poedytuj jakoś ten tekst, aby był bardziej przejrzysty. Bo teraz to zlewająca się masa jest Tongue
A jest tam kilka rzeczy, które powinieneś wyszczególnić, pogrubioną czcionką w dodatku.
Pewnie wiesz jakie.

Salut.
Trancer

Portret użytkownika skaut

Dokladnie Carlo - wpis godny

Dokladnie Carlo - wpis godny uwagi.

Seven - Ty wiesz, ze masz przed soba swietlana przyszlosc i dasz sobie rade w zyciu. Nie przemawiaja do mnie tylko i wylacznie Twoje wnioski i historie opisywane w blogach, alw rowniez to, ze widac, ze masz dobry kontakt z rodzina, dystans do zycia jak i poukladane w glowie jak na tak mlody wiek. Wiesz czego mozesz od zycia oczekiwac i tylko to akceptujesz.

Co do wpisu:
Kolejny glebszy blog, ktory porusza wazne aspekty Inner Game. IG to wszystko ! Od tego sie zaczyna, na tym sie caly czas opiera, na tym sie konczy. Myslisz calkiem podobnie do mnie tylko musisz zrozumiec, ze sztuka jest miec wyjebane i nie miec wyjebane w tym samym czasie Smile wiesz co mam na mysli.

P.s carlo - Kratos, Jacek Drwal, teraz Seven - te osoby nie potrzebuja rozglosu. Nie potrzebuja 'glownych'. Trafiaja do waskiego grona uzytkownikow i to im wystarcza.

Portret użytkownika Muka

"Ale co będzie, jeśli

"Ale co będzie, jeśli przyjdzie Ci stanowić wsparcie dla bliskiej Ci osoby? Jak naruszone zostaną Twoje emocje, kiedy rzuci Ciebie dziewczyna po paru, parunastu miesiącach? Czy dasz sobie radę z wyrzutami sumienia po zdradzeniu Twojej kobiety, czy uderzysz się w pierś, czy też spłynie to po Tobie jak po kaczce? W drugą stronę – co jeśli to Ciebie zdradzi kobieta? Co zrobisz, kiedy ktoś obarczy Ciebie winą za coś, co rzeczywiście zrobiłeś? Czy będziesz w stanie wyrazić skruchę, kiedy rzeczywiście coś spierdolisz? A jak się zachowasz, gdy ujrzysz prawdziwe łzy? Co, gdy gwałtownie zmniejszy się dopływ gotówki? A co, kiedy dostaniesz telefon ze szpitala? Gdy będziesz musiał zmusić się do wstania rano i uśmiechu? Co, gdy plany, które snujesz od wielu miesięcy i w które włożyłeś całe serce runą w gruzach? Czy będziesz prowadził dalej, kiedy ledwo co unikniesz zderzenia przy pełnej prędkości z pasażerami w pojeździe? Czy jesteś w stanie mi teraz powiedzieć, że znajomość rutyn i setek odbić i to, że podszedłeś do pięciu kobiet na mieście naprawdę robi z Ciebie mężczyznę? "

Hmm, uderzył mnie ten tekst, nie wiem czy to dobrze, czy źle myślę że bardzo dobrze,że na większość z tych pytań mogę odpowiedzieć na podstawie własnych przeżyć i doświadczenia,a na dwa pozostałe na podstawie doświadczeń najbliższych -.-'

Zajebisty blog, aż się wzruszyłem ha!
jeb... wspomnienia

Pozdrawiam.

Dobrze napisane. Za dużo się

Dobrze napisane.
Za dużo się tu pisze o podchodzeniu, za mało o uwodzeniu.

Portret użytkownika peper

To o czym piszesz jest bardzo

To o czym piszesz jest bardzo ważne.

Przytoczeni przez Ciebie "guru" podrywania uczą nas, że kobieta testuje mężczyznę, aby sprawdzić czy jest dla niej odpowiedni. Dowiadujemy się od tych guru, jak zauważyć ten proces testowania, oraz jak reagować na testy, aby uzyskać pozytywny wynik w oczach kobiety. Jednak dlaczego nie spojrzeć na to z innej perspektywy?

Otóż, kobieta sprawdza Cię, bo chce być z odpowiednim partnerem. Ty też nie chcesz przecież być z bardzo przeciętną, krytyczną i nieatrakcyjną kobietą. Dlaczego mamy się uczyć jak sprawiać w kobiecie wrażenie, że znalazła to czego szuka? Dlaczego mamy bawić się w gierki, w poprawne odpowiedzi czy zachowania i zastanawiać się jak zademonstrować naszą wartość? Właśnie - zademonstrować naszą wartość, podczas gdy czasem jej nie mamy, to zwykłe oszustwo. Lepiej nie uczyć się jak mamy pokazywać swoją atrakcyjność - tylko naprawdę stać się atrakcyjnym. To dłuższy proces - z dnia na dzień nie przeżyjesz przemiany niczym Gustaw w Konrada, o wiele łatwiej jest uczyć się, jak demonstrować wartość, niż po prostu ją posiąść.

Jednak niektórzy tu ciągle wierzą, że własna, wypracowana wartość zawsze będzie wygrywać nad sztuczną aurą zajebistego gościa.

Powodzenia na maturze Seven Wink

Portret użytkownika Kratos

Cieszę się, kiedy widzę takie

Cieszę się, kiedy widzę takie blogi. Pewnie przez to, że sentymentalny jestem. Świetna robota, Seven!

Portret użytkownika Italiano

To racja takie blogi

To racja takie blogi przechodzą bez echa na stronie ale powinny znajdować się jako dodatek do lekcji, żeby ugruntować wiedzę daną przez Gracjana... Brawo Seven!

Wielu ludzi przez uciekanie w rutyny, czy różnego rodzaju inne schematy pragnie jedynie szybkiej zmiany... Żeby stać się zajebistym bez wkładania żadnej pracy samodzielnej w siebie. TO JEST ZŁE, twój blog potrafi to uświadomić.
Mimo to lenistwo i chęć pójścia na skróty będzie dalej u niektórych zwyciężać bo przecież można iść po kogoś krokach wyznaczonych schematycznie...