Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Bez wpływu presji żyje się łatwiej, własne doświadczenia.

Podrywaj zacząłem czytać pod koniec gimnazjum od tego czasu, minęły dobre 3 lata. Żyłem pod presją, w moim życiu przewijały się objawy westchnień, a ja chciałem ugrać choćby pocałunek.

Jest lipiec, w listopadzie kończę 18 lat, mój pierwszy pocałunek przeżyłem w tegoroczne walentynki. Rozumiesz? 17 lat i pierwszy pocałunek. Całe życie pod presją, od czasów gimnazjum przeżywałem, zastanawiałem się jak to jest. Wieczorami rozmyślałem i wymyślałem scenariusze spotkań, miejsca oraz okoliczności, które musiałbym zastosować żeby pocałować dziewczynę. Przez 3 lata przewertowałem większość blogów na tym forum, przeczytałem „Grę”, „Alchemię uwodzenia” i jeszcze kilka tytułów, których już nie pamiętam. Wiedza, którą zdobyłem wydaje się nieoceniona, aczkolwiek są to tylko podstawy jeśli nie wykorzystuję wiedzy w praktyce.

Napatoczyła się sama na moje szczęście, napisała na fejsie, poznaliśmy się, pisaliśmy, potem się umówiliśmy. Pod koniec znajomości wiedziałem, że jest niedojrzała emocjonalnie i spragniona czułości, fatalna pierwsza dziewczyna, ale nieoceniony krok w kształtowaniu mojej bliskiej przyszłości.

Paliliśmy papierosa na pół, byliśmy blisko. Przerzucała wzrok z moich oczu na usta, wiedziałem co to znaczy. Zbliżyłem się i wkleiłem mój pierwszy pocałunek. Było dziwnie, inaczej to Sobie wyobrażałem, na tyle dziwnie, że po kilku sekundach przerwałem i powiedziałem, że nie całuje się na pierwszej randce. Haha, to śmieszne.

Całe gimnazjum i jedna klasa średniej stresu, nieprzespanych nocy i milionów scenariuszy po to by rozwiać to wszystko w krótką chwilę. PRESJA. Tak bardzo rozdmuchałem otoczkę zwykłego pocałunku, że nie radziłem Sobie z jego zrealizowaniem. Gdy było po wszystkim, czułem się wolny. Kamień spadł mi z serca.

Żyłem pod presją również w kwestii seksu. Nadszedł moment w którym koledzy mówili o tym otwarcie, chwaląc się zdobyczami, mówiąc o technikach i ogólnie o pierdołach, ruchanko to ruchanko tamto. „Boże przecież ja się nawet nie całowałem, kiedy ja zaliczę?” Życiowy excus wielkości Burj Khalifa.
Nie chłopaki, nie poruchałem do tej pory, ale przestałem się tym przejmować po tamtym pocałunku bo uświadomił mi jedno: pierdolona presja mi w tym nie pomoże. Ziomki w moim wieku niech Sobie bzykają te szlaufy, na mnie przyjdzie czas i nie ważne, że mam niecałe 18 lat i nie umoczyłem, wszystko w swoim czasie, to nie znaczy, że nie zaliczę nigdy.

Żyje mi się prościej, procentowo komfort egzystowania wzrósł mi o połowę, jestem szczęśliwszy, to śmieszne, że wszystko przez jeden pocałunek.

Z tamtą panną, rozstałem się po miesiącu, naodwalała i nie była mnie warta, dziś spotykam się z jej koleżanką i sprawia mi cholerną radość fakt, że jest samotna i patrzy jak jej kumpela zakochana we mnie, mało nie wybuchnie ze szczęścia siedząc mi na kolanach.

Wyciągnięcie wniosków wydaje się być oczywiste. Mam nadzieję, że choć w małym stopniu blog jest wartościowy i przyda się w poukładaniu w głowie, drugiemu takiemu jak ja z przeszłości.

Abstrachując od tematu, przykro mi, że kondycja strony uległa takiemu osłabieniu. Kiedyś było więcej field raportów i zasobnych w wiedzę tekstów. Dziś coraz częściej jest to powielanie tego co już przez te 1134 (!) strony z blogami zostało powiedziane 50 razy i to w lepszy sposób. Teorie wątpliwej jakości puasów i niewnoszące nic oprócz zbędnego miejsca na serwerze pierdoły, szkoda.
Peace!

Odpowiedzi

Jestem pierwszy, ale krotko :

Jestem pierwszy, ale krotko : blog bardzo wartosciowy, szczegolnie dla ludzi w naszym wieku (choc nie tylko). Do ulubionych Laughing out loud

Szanuje swoich kolegów i ich

Szanuje swoich kolegów i ich partnerki, po prostu pisząc ten tekst, miałem na myśli konkretną część moich znajomych, która to właśnie wpędziła mnie w niemałe kompleksy, a ów znajomi sypiają właśnie ze szlaufami Smile

Chłopaki, ocenianie samo w

Chłopaki, ocenianie samo w sobie nie jest złe. Ale prowadzi do tego że się człowiek porównuje. No i wtedy powstaje presja, która działa destrukcyjnie. Choć Szifty zaprowadziła Cię do uwodzenia co jest dobre. Jednak presja porównawcza, lub narzucanie sobie zbyt dużych celów, a nawet samoocena która nie ma potwierdzenia w rzeczywistości wyniszcza. Ale jak widzisz te stresory przyczyniły się do Twojego rozwoju. Bez stresora żadna istota nie ewoluuje. Dlatego trzeba sobie samemu narzucać presje, ale możliwą do zrealizowanie, i stale podnosić poprzeczkę.

Btw. gratki z pierwsze kc. Smile

Chłopaki, ocenianie samo w

Chłopaki, ocenianie samo w sobie nie jest złe. Ale prowadzi do tego że się człowiek porównuje. No i wtedy powstaje presja, która działa destrukcyjnie. Choć Szifty zaprowadziła Cię do uwodzenia co jest dobre. Jednak presja porównawcza, lub narzucanie sobie zbyt dużych celów, a nawet samoocena która nie ma potwierdzenia w rzeczywistości wyniszcza. Ale jak widzisz te stresory przyczyniły się do Twojego rozwoju. Bez stresora żadna istota nie ewoluuje. Dlatego trzeba sobie samemu narzucać presje, ale możliwą do zrealizowanie, i stale podnosić poprzeczkę.

Btw. gratki z pierwsze kc. Smile

Portret użytkownika panxyz

Ocenianie jest złe, na chuj

Ocenianie jest złe, na chuj mierzysz innych swoją subiektywną miarą chcą, aby się zmienili ? Bo na co innego miało by to ocenianie służyć jak nie ich zmianie ? Chyba, że to tylko sposób wyładowania jakiejś frustracji... Nikt nie mówi tu o tym, aby uwolnić się od sądów, ale dajmy ludziom żyć ich własnym życiem.