Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Bagno by CZYSTESKARPETY

Portret użytkownika czysteskarpety

Witam panowie, dawno nic nie pisałem i w sumie nie napisałem nigdy nic innego niż raport(w necie ciągle da się odnaleźć moje raporty mimo usunięcia poprzedniego konta). Tak sobie siedziałem na kacu z kumplem i opowiadałem różne ciekawe historyjki z laskami z przeszłości nazywając je bagnem, kolega stwierdził, że w sumie ciekawy temat i mógłbym stworzyć jakiś wpis o tych wszystkich przemyśleniach. No i siedzę w to niedzielne popołudnie i piszę. Cały ten blog chcę poświęcić na wyjaśnienie dlaczego te kobiety nazywam bagnem.

Jak już wiele razy tu wspominałem, moja przygoda z uwodzeniem zaczęła się po zakończeniu 5 letniego związku w którym to popełniałem wszystkie możliwe błędy. Weźcie sobie taki typowy temat z forum i przeczytajcie jakie głupoty ludzie robią w związkach. Też to robiłem. No ale skończyło się, wpadłem w tematykę podrywu, zachłysnąłem się tym, po jakimś czasie zaczęło iść dobrze i wtedy już stwierdziłem, że będę bzykał i bzykał i bzykał dopóki nie znajdę NORMALNEJ dziewczyny. No i poznawałem kobiety, coraz więcej, ciągle nowe, do głowy mi w tym czasie nie przyszło nawet że mógłbym z którąś z nich się związać. Bagno.

Selekcja. W każdym szanującym się klubie masz na wejściu selekcję, nie wpuszczą cię w spodenkach i sportowym obuwiu jeśli nie wchodzisz pewnym krokiem z fajną laską. Kluby mają selekcję, przyjmują ludzi na poziomie którzy nie zrobią im syfu, ale faceci w tych klubach już tej selekcji nie potrafią przeprowadzać. Panowie, to do was(nie do wszystkich ofc), bierzecie sobie panny nie przeprowadzając żadnej selekcji, pierwsze zauroczenie, dobry seks i bum - związek. No i potem trzeba w necie szukać jakiegoś forum o kobietach żeby założyć temat, bo jest źle. Psycha zniszczona, bo laska okazała się nie taka jak się wydawało, robi jakieś krzywe akcje, ciągnie ją do ex, albo obraża cię przy teściach z byle powodu, bo byłeś na tyle nieogarnięty, że się z taką ożeniłeś(sory hubert, musiałem). I panowie to nie ich wina, to wasza wina. W swoim życiu poznałem już na prawdę wiele dziewczyn i mam świetne porównanie, wiem jak cholernie ciężko jest znaleźć kobietę z którą nie będzie problemów w związku. Bo szczerze mówiąc z niektórymi laskami z którymi się spotykałem miałbym problem żeby zachować spokój kiedy ona wychodzi do sklepu po zakupy czy jej ktoś nie przeleci. Czy mam problem z zazdrością? Miałem. Uwierzcie, że mija kiedy dojdziesz do takiego poziomu, że wiesz, że jeśli chce ci się podymać to kiedy wyjdziesz na miasto to prawie na pewno to dymanie znajdziesz. To, że da się tego nauczyć to inny temat, uważam, że się da.

Dobra, czuję, że piszę tak o wszystkim i o niczym. Sprecyzuję teraz, chodzi o to, że jestem wielkim zwolennikiem wychodzenia na miasto i dymania wszystkiego co ma nogi, ręce, cipkę i ładną buźkę. Trzeba przebrnąć przez to całe bagno żeby wyłapać te perełki, te NORMALNE dziewczyny, te które nie strzelają fochami jak talibowie z kałasza, które są interesujące, które mają pomysł na życie i nie kręci ich twoja kasa, bo same radzą sobie perfekcyjnie. Jeśli nie przemielisz tego bagna, możesz kolego nawet nie umieć ocenić czy twoja kolejna laska jest tą która nadaje się na twoją przyszłą żonę czy to tylko strata czasu. Tak jest ze wszystkim. Nie wybierzesz dobrego samochodu jeśli całe twoje doświadczenie z autami to jedna przejażdżka bryką kolegi. Nie możesz nawet umieć ocenić czy zrobiłeś dobre frytki jeśli do tej pory próbowałeś tylko mc i kfc. Nie masz porównania. Gówno wiesz. Na forum wciąż przewija się temat "tej jedynej", bo ona taka piękna i wyjątkowa blabla bla, ale jednak jest do dupy. I zazwyczaj takie tematy zakładają faceci z zerowym doświadczeniem z kobietami, kolego jeden z drugim, miejcie jaja żeby piznąć taką laskę w kąt, przyznać się do błędu i lecieć dalej. Brnąć w to bagno, taplać się w nim, żreć czasem ten muł z dna, żeby w końcu wypłynąć na brzeg i okryć się chwałą.

Spotykałem się jakiś czas z taką Magdą, koleżanka z dzieciństwa, kontakt odnowiony po latach. Oj spotykaliśmy się chyba z pół roku, ona opory, bo z jej przyjaciółką byłem w związku, ale działam i udaje się. Pewnego razu miałem problem, potrzebowałem pilnie kierowcy i ona była jedyną osobą w tym momencie która mogła mi pomóc, osrała mnie bo bała się styczności z policją.
Spotykałem się jakiś czas z taką Karoliną. Suuuuper laska, typowa paniusia, normalnie od razu bym olał przez jej paniusiowate zachowanie, ale była tak mega pociągająca, że chciałem spróbować. Pewnego razu pojechała sobie na biwak ze znajomymi, gadam z nią przez kom jak jest na miejscu, panna totalnie pijana, z gadki w tle wyczaiłem, że tej nocy sama w namiocie spać nie będzie.
Spotykałem się jakiś czas z taką Moniką, dziewczyna w porządku, w łóżku robi wszystko czego chcę. Wszystko. Ale sama nigdy nie została przeze mnie zaspokojona, może ja coś źle robiłem, może ona ma problem. Nie wiem, nieważne. Czy to ma przyszłość? Nie sądzę.
Spotykałem się jakiś czas z taką Natalią. Fajnie było, inteligentna dziewczyna, ogarnięta, zabawna. Po jakichś 2 miesiącach znajomości dzwoni do mnie w nocy, że nażarła się tabletek, chciała się zabić bo miała problemy na uczelni. Zjebałem, kazałem jej budzić matkę i dzwonić do szpitala, odwiedziłem 2 razy jak była w szpitalu żeby jej nie złamać w chwili słabości i podziękowałem za współpracę.

Ciągle tego typu historie lub dziewczyny na noc które nazwałbym tym mułem z bagna. I walić teorie hetha, że trzeba mieć kasę żeby ten muł żreć. Wystarczy udawać, że się tą kasę ma. A jeśli ktoś chce żreć ten muł przez dłuższy czas to pozdro, leć chłopie dalej, to nie forum dla ciebie. Szukajmy tych perełek, nie taplajmy się w tym mule. No nieważne, kolejna laska. Podbijam na przystanku tramwajowym, zgarniam numer, umawiam się. Pierwsze spotkanie, KC domknięte w połowie randki, myślę sobie "super dziewczyna", ale nauczony doświadczeniem zachowuję spokój. Spotykałem się z Eweliną ponad rok, nie mogłem jej niczego zarzucić. Mega inteligentna dziewczyna z zasadami, rozrywkowa ale z umiarem, z pasją, z planem na życie, super znajomi, wspólne imprezy, poznałem jej rodzinę, świetna. Widać, że super wychowali córę. Rozstaliśmy się, bo tak bardzo zachłysnąłem się tym uwodzeniem, że sądziłem, że stać mnie na coś jeszcze lepszego. No w końcu znalazłem, ale po niej miałem chyba z dwa lata posuchy, ciągłe taplanie się w bagnie, ciągle dziewczyny których heth nie ogarnia, a ja mogę, albo jakieś krzywe akcje. Ale co najważniejsze, po tylu laskach które w życiu poznałem, spotkałem tą NORMALNĄ i poprzeczka poszybowała taaak bardzo w górę. Już wiedziałem, że nie zatrzymam się na gorszej dziewczynie, wolę zdechnąć samotnie.

Podsumowując panowie. Nie każdy ma takie szczęście jak wy, że trafia na takie forum. Korzystajcie z tej ogromnej wiedzy która jest tu zgromadzona. Z głową. Wychodźcie na miasto i poznawajcie nowe laski, bzykajcie je, przebrnijcie przez to całe bagno a znajdziecie na pewno jakąś normalną kobietę, z którą warto się związać. I chłopie, jeśli masz do laski jakieś "ale" po miesiącu znajomości to nie nastawiaj się na związek. Prawdopodobnie ona cię właśnie wciąga w to bagno. Nabierajcie doświadczenia i szukajcie tych najlepszych. Nawet nie chcę szacować ile kobiet w życiu poznałem przez to całe zajaranie się uwodzeniem, ale liczba tych które oceniam za normalne to 3,5. Jednej daję połówkę, bo nie jestem do końca pewien Wink 3,5 dziewczyny, oooj ciężko z tymi normalnymi, co nie? No, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Najlepsze kobiety są przeznaczone dla najlepszych facetów, a cała ta strona wg mnie opiera się na tym, żeby pomóc stać się takim facetem. Więc jeśli jesteś marudą narzekającym na to, że nie masz powodzenia, bo coś tam, albo że jakiś Daniel zgarnia ci laski, bo ma Porshe to opuść tą stronę. Wejdź na narzekalnia.pl, to jest strona dla narzekających marud.

Jeśli nie spodobał ci się mój wpis lub się z nim nie zgadzasz to wklejam dla ciebie świetną nową nutę Taco. Jeśli ta nuta również ci się nie spodoba to cię nie lubię Wink Miłego wieczoru panowie.

Odpowiedzi

Portret użytkownika czysteskarpety

Ok, ty pozdrów swoją od

Ok, ty pozdrów swoją od skarpet! Pewnie obie się ucieszą Wink

Czyste nie znam Cie, ale gdy

Czyste nie znam Cie, ale gdy od jakiegoś czasu śledzę Twoje wypowiedzi to jestem pod wrażeniem.
Uderzyłeś we mnie świetnym blogiem, bo życiu mam bardzo podobnie. Ciężko powiedzieć, czy bagno mam za sobą, gdyż doświadczenie jest ogromne, ale z drugiej strony ciągle szukam.....
Dodam jeszcze, że w przeciągu ostatnich 7 lat też spotkałem może ze 4 fajnie kobiety - jak dla mnie.
Osobiście staram się rozwijać i iść do przodu.
Dobry numer;) świetny blog. Pisz więcej....

Portret użytkownika czysteskarpety

Raczej nie będę pisał więcej,

Raczej nie będę pisał więcej, uważam, że jest tutaj sporo osób mądrzejszych i bardziej doświadczonych ode mnie które wciąż piszą takie blogi które mnie zaskakują, mimo tego, że myślałem, że już wiem wszystko. To jest fajne, uwielbiam to. Chciałem dołożyć cegiełkę od siebie Wink

"I chłopie, jeśli masz do

"I chłopie, jeśli masz do laski jakieś "ale" po miesiącu znajomości to nie nastawiaj się na związek. " - Święta prawda! Ja popełniłem ten błąd, i zamiast stracić kilka miesięcy-straciłem 2,5 roku. Kobieta bardzo ładna, inteligentna. Niestety IGNOROWAŁEM niepokojące sygnały-gesty,słowa,zachowania po alkoholu itd. Myślałem, że ją zmienię. BŁĄD! Panowie, NIGDY nie zmienimy kobiety. Prędzej czy później obudzi się w niej jej prawdziwe JA. Jeśli będziecie postępować w związku zgodnie ze wskazówkami na tej stronie, tylko odłożycie moment, w którym ona pokaże swoją prawdziwą osobowość i naturę na później-wystarczy chwila waszej nieuwagi i jesteście udupieni. Moim błędem było idealizowanie jej i życie w iluzji, że ją zmienię. Nigdy nie popełniajmy tego błędu. Na początku znajomości zróbmy dokładny wywiad środowiska, dzieciństwo, sytuacja w domu, dowiedzieć się więcej o niej od jej znajomych, informacja o byłych związkach i zachowaniach podczas ich trwania, zachowanie po alkoholu, podatność na flirt, szczerość itd. itd.

Jeszcze raz powtarzam KOBIETY NIE ZMIENIMY-dlatego wybierajmy bardzo rozważnie i obiektywnie, jeśli chcemy wiązać się na dłużej. I DO KURWY NĘDZY- NIE IGNORUJMY NIEPOKOJĄCYCH SYGNAŁÓW!

Świetny artykuł CZYSTE SKARPETY, dzięki Smile

Cytując klasyka "Kobiety nie

Cytując klasyka
"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę ale to niczego nie zmienia."

Skąd ja to znam .... Gdybym

Skąd ja to znam .... Gdybym trafił na to forum dobre 2 lata wcześniej na pewno nie związałbym się z pewną niewiastą. Tak samo jak Ty kosaa ignorowałem pewne symptomy, kiedy to laska dosłownie latała za mną! Generalnie wiedziałem, czułem że coś dziwnego jest na rzeczy jednak jej ,,dobroć" przekonała mnie do siebie. I dobrze piszesz - trzeba zrobić WYWIAD, a nie wpierdzielać się na pałę z pierwszą lepszą, bo jest bardzo ładna i mega inteligentna. Po 1wsze sprawdzamy dzieciństwo i sytuację w domu, a to jest pierwsza oznaka problemów kiedy coś w tej kwestii jest nie tak. W przypadku mojej było bardzo nie tak, a ja nie miałem zielonego pojęcia że to będzie miało jakikolwiek wpływ na relację, bo byłem przekonany, że przecież ona jest na pewno inna niż jej rodzina. Po paru miesiącach wychodzi prawdziwa twarz takiej kobiety, a człowiek jest tak owinięty wokół palca, że nie wie jak się nazywa. Na koniec dostaje solidnego kopa w dupę rozstając się z okrutnym poczuciem toksycznego wstydu. I z mojego doświadczenia mogę napisać, że z kobietami które są z początku znajomości aż zbyt idealne, mówią bardzo dużo o miłości, takie kobiety najczęściej najmniej o tej miłości mają pojęcia.. Tak więc NAPRAWDĘ UWAGA, bo te wszystkie symptomy z początku znajomości, dzieciństwo laski to nie są żarty i można się wpakować w niezłe szambo!!! A kobiety... nie zmienimy.

No i właśnie bardzo podobnie

No i właśnie bardzo podobnie było u mnie. Też bardzo inteligentna i piękna. Laska latała za mną jak oszalała. A co się zaczeło po 2,5 roku naprawdę dobrego związku, możesz przeczytać na moim wpisie na forum "dać szansę?" Ignorowałem takie rzeczy jak:

-trudna sytuacja w dzieciństwie, alkohol, znęcający się brat (może to okrutne, żeby nie brać takiej dziewczyny i nie wyciągać jej z patologii, ale to odbije się na WAS ze zdwojoną siłą, nie na niej-podobnie jak pomoc imigrantom w zachodniej europie-świetnie się odwdzięczają Tongue)
-duża chęć na sex, była dla mnie bardzo łatwa po alkoholu, wręcz sama go "porządnie inicjowała". Mówiła, że tylko dla mnie tak się zachowuje po alkoholu Laughing out loud
-kiedyś po pijaku z początku znajomości wspomniała mi, że zdrada emocjonalna jest wg niej gorsza niż zdrada fizyczna (lol Laughing out loud) -moje "wartości" i wpajanie zasad potrwało od tego momentu jeszcze z może ponad rok-potem zaczęła się "rozglądać po rynku". Dobrze, że ogarnęłem się w porę.
-dziewczyna była dziewicą- nie wiążmy się na dłużej z dziewicą, bo zapali się jej lampka "jak to jest z innym" nawet jak będziecie mieli świetny seks. U nas była zazwyczaj ostra jazda na parę sposobów-może przez to wzrosła jej tak ochota-no ale, kurwa, nie mogę chyba za to siebie winić.
-dziewczyna bez szczególnych zainteresowań-przez to może się nudzić i zacząć szukać dodatkowych rozrywek
-duży pociąg do używek takich jak alkohol, zioło, papierosy!- papierowy rzuciła dla mnie, ale i tak z początku w chuja czasem leciała popalając z koleżankami (po zerwaniu przeze mnie od razu zaczęła jarać)
-jej przyjaciółka powiedziała mi, że pare razy ją okłamała i przejechała się na niej
-GENY, panowie GENY. Patrzcie kim byli rodzice, dziadkowie. Moja dziewczyna miała cygańskie geny Laughing out loud Niby fajnie, śmialiśmy się że kręcą mnie cyganki, skradnie serce itd- ale Panowie nie bierzcie takich Tongue
-wiele innych sygnałów, których na tę chwilę nie mogę sobie przypomnieć.

Ja kurwa mać tyle miałem sygnałów od pięknych kobiet, ale przecież mam swoje zasady i nie zdradzam swojej kobiety-myślę sobie, ale ja kurwa byłem głupi, mogłem ruchać ile wlezie. Ale z drugiej strony wiecie co? mam CZYSTE SUMIENIE, zero wyrzutów sumienia co daje mi wewnętrzny spokój.

Wpajanie ideałów, zasad, wartości-tak jak powiedziałem- to tylko odłożenie czasu w którym ona "pęknie" i pokaże prawdziwe oblicze.

Nie marnujmy na takie kobiety czasu-nawet gdy będą najpiękniejsze i najinteligentniejsze, i nie da rady się z nimi nudzić. Można z nimi prowadzić przelotne relacje, ale najważniejsze aby się nie zakochać i zaangażować, bo to będzie strzał w kolano.

Podsumowując- myślmy głową a nie sercem (niektórzy mówią na to chujem) Laughing out loud I przede wszystkim- NIE POPEŁNIAJMY WIĘCEJ TYCH SAMYCH BŁĘDÓW.

Pozdro!

Czasami mam podobne myśli

Czasami mam podobne myśli czytając "raporty" (które od dawna nie robią na mnie wrażenia, może co najwyżej delikatny ironiczny uśmieszek). Jeśli ktoś dąży wyłącznie do one night stand to znaleźć kobietę nie jest specjalnie trudno. Jednak odfiltrować z tego bajora sensowną kobietę na dłużej, to jest już spory kłopot.

Portret użytkownika Mendoza

10/10

10/10