Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Błędne koło Kovu - standardowo żale i o motywacji słów kilka

Portret użytkownika Kovu

Jako, że z braku doświadczenia nie czuje się jeszcze gotowy tworzyć jakiś "złotych" spostrzeżeń postanowiłem dopisać kolejną scenę do mojego dramatu który już chyba przestaje być tragedią a bliżej mu do komedii Wink

Akt III "Jak Feniks z popiołu"

SCENA 2

Ból to wspaniały budulec...
Młody lecz coraz bardziej zuchwały Kovu nie zwlekając i nie zalewając głowy teorią(która uważam, że jak domieszka w baku szkodzi gdy są złe proporcje [tutaj przyznam jestem zielony ale skoro są ustalone jakieś proporcje to na pewno szkodzi])
Nie zastanawiając się dłużej chwycił za koncerz (Ticalowe metafory wpływają również na moje blogi) i ruszył w bój.
Jednak koncerz - broń łamliwa, jest więc jak najbardziej uzasadnione, że głupotą byłoby próbować nim kogoś pchnąć(wyciągnąć numer), tak więc Kovu jedynie rozmawiał z obcymi dziewczynami, (teraz żałuję, że w jednym przypadku nie spróbowałem bo teraz widzę, że szansa była spora)
Wrócił ucieszony do domu, ponieważ przed podróżą miał takie excusy, że powątpiewał w powodzenie misji, ale ostatecznie się udało Smile Brak oporów przed podejściem do jakiejkolwiek dziewczyny Laughing out loud

SCENA 3

Ból to wspaniały budulec...
Jednak rezerwy zaczynają się kończyć...
Kovu po krótkiej przerwie spowodowanej wypadkami losowymi postanowił wrócić do gry.
Tym razem zrozumiał, że brak oporów przed podejściem do panny to jeszcze nie sukces. Zauważył bowiem, że zamiast tego boi się, zapytać o numer, żeby czasem nie przegrać.
Następnie przydarzyły się rzeczy dobre i złe*.
(Dobre jest to, że ni z gruszki ni z pietruszki otoczyły mnie przyjazne dusze które chcą abym im przewodził,
podniosło to bardzo moją samoocenę - ledwie szlachcic pojawia się na włościach, jeszcze dobrej szabli sobie nie sprawił a już posiada swoją chorągiew, wprawdzie banda to gołodupców, nawet wąsa pod nosem nie mają ale póki tej kompani przewodzę to ludzi równych bądź gorszych od siebie będę miał, nigdy lepszych.)
Tak więc Kovu chcąc nauczyć się przegrywać zaplanował szaleńczy rajd na wojska Szwedzkie, tylko ja i towarzysz którego przy okazji lojalność sprawdzę.

"A pancerni - kopia w kopię
Ku piaszczystym patrzą brzegom...
- No to cześć, daj pyska chłopie! -
Rzecze król do Hunyadego."

*wspominałem jeszcze o złych wydarzeniach, a także o motywacji w temacie, są to rzeczy ze sobą bardzo powiązane.

Po owej przerwie jakoś oswoiłem się ze stratą (byłej pamięci żałosny rapsod) i chociaż żal pozostaje to bólu już nie ma a to on mnie widocznie napędzał.
Może to tylko takie 2 dni ale od wczoraj moje życie zatoczyło koło trzeci raz bo znowu siedzę w domu przed kompem zamiast wąchać (i całować) świat Wink i zamiast realizować te małe cele które sobie ustanawiam wole leżeć i patrzeć w sufit ale z pokoju nie wychodzić...

Miało nie być "złotych rad" ale jednak...
Słowny to ja nigdy nie byłem.

Od wczoraj oglądam różne filmiki motywacyjne licząc, że wyjdą za mnie z domu i wyrwą parę lasek.
Głupota! i strata czasu, owszem niektóre są dobre można obejrzeć raz ale później należy podnieść się z krzesła i ruszać w bój.
Możesz doprowadzić konia do wody, ale to czy się napije zależy już tylko od niego - od ciebie!

Tak oto niczym z Diesla na Gaz przerzucam się z bólu na silną wolę i zabawę którą będę czerpał z obcowania z pannami:)

Odpowiedzi

Portret użytkownika dickinson

wyluzuj nie napalaj się tak.

wyluzuj nie napalaj się tak. Ty musisz pracowac nad sobą, wyrobić w sobie pewną osobowość i naturalnosć. Cechy które bedziesz miał w każdej sytuacji. Mam dla CIebie rade :
Zamiast latać myślec i podchodzić do kazdej panny, po prostu zajmij się sobą, swoimi zajeciami i poznawaj laski przypadkowo bez zamiarów i wtedy podrywaj zaczniesz podrywać je automatycznie bez myślenia, strategi, napalenia. I wtedy da sukcesy, ja tak mam. Pomyśl nad tym

Dokładnie, a wiesz jak

Dokładnie, a wiesz jak najłatwiej to zrobić?
Wcale nie na imprezach chociaż to jest jakaś droga.
Pojedz na narty, wykorzystaj kolejki w których stoisz, zagadaj co kolwiek, jak ocenia warunki naprawdę co kolwiek.
Mimo wszystko to wspaniałe miejsca do poznawania nowych ludzi, i jeśli chcemy odnosić sukcesy z Kobietami musimy nie bać się rozmawiać z Kobiettanu w takich miejscach.
U nie traktujmy zwykłej rozmowy jak uwodzenie, po co myśleć nad tym, po prostu tylko rozmawiaj a na imprezach stosój się do zasad ze strony, mówie ci będzie ci tak bardzo to wchodziło w krew ze szybko zobaczysz rezultaty a przedewszystkim będziesz osobą towarzyską łatwo nawiazująca znajomosci i bedzie GIT.

Portret użytkownika Kovu

Kurcze, ja w blogach

Kurcze, ja w blogach przybieram zbyt oficjalną formę i nadaje jej zbędnego patosu,
Chyba porzucę motyw dramatu bo nawet jak sam czytam drugi raz swoje wypociny to panuje w nich lament i właśnie takie "napalanie się".

A rzeczywistość jest inna i boje się, że przez to, że nie umiem dobrze wam przekazać tego co jest w mojej głowie mogę dostawać nieodpowiednie rady bo może nie widać tego po moich blogach ale jestem cieszącym się z życia człowiekiem który podczas całego dnia nie analizuje wszystkiego tak jak wieczorkiem przed podrywaj.org Tongue

To takie miejsce do zadumy na którą za dnia nie mam czasu Smile