Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Above and Beyond, przeciwko światu. Czyli jak kwitną kwiaty...

Portret użytkownika Wreck

Na stronie nie jestem jakiś popularny, w życiu też nie, choć z drugiej strony może trochę ^^.

Nie chce żebyście oceniali ten blog, powiedzcie mi czy mam rację myśląc w ten oto specyficzny sposób.

6 lat wstecz byłem niskim grubym chłopcem który podkochiwał się w pewnej blondynce, i największe na co się odważył to:

"Dlaczego taka fajna dziewczyna jak ty nie ma chłopaka ?"

(Potem wpadł jej tato czar prysł, a miesiąc później wyjechała 200km na północ)

Następnie 2 lata później nazwijmy mnie "Pączek"
wraz z 2 kolegami Pączek zagadał do trzech dziewczyn które znał ze szkoły żeby się spotkali w 6 na piwo. Zero podtekstów seksualnych po prostu chciałem mieć towarzystwo dziewczyn. Tak powstała ekipa, która utrzymała się rok.
Brunetka - "Pony Tail"
Ruda - "Red"
Mała brunetka - "Funny"
Szatynka, koleżanka Pony Tail - "Princess"
trzymała się tam z boku jeszcze jakaś ich nie wiem kto, do tej pory zamieniłem z nią 1 zdanie choć była blisko cały czas.
Ja - "Pączek"
Kumpel 1 - "Johny"
Kumpel 2 - "Hantel"
Ziom osobisty - " kostek"

Akcja działa się tak:
Hantel zaczął chodzić z Princess, w między czasie Johny z Red, a Pączek dostał kosza od Pony Tail, kiedy ekipa mimo to spotkała się w barze Hantel wyśmiał Pączka, że dostał kosza. Pączek nie był koszem zbyt przejęty ( to było dziwne kiedy zobaczyłem w jaki sposób mi odmówiła, prawie jej podziękowałem) ale cios w plecy od kumpla boli do dziś. Pączek wstydził pokazywać się w tym towarzystwie, w międzyczasie Princess zerwała z Hantlem. A kostek dostał od hantla to samo co pączek, bo mimo iż hantel wiedział że kostek poczuł coś do pony tail to wylizał ją 5 metrów od niego...
Tak rozpadła się ekipa, choć wszyscy prócz pączka udają że nie do końca, trzymając swoje żale głęboko.
Hantel ma żal do Princess
Kostek do Pony Tail
Johny do Red ale to sprawy związkowe
Pączek odkrył podrywaj.org ( ma żal do hantla, odziwo on też zna tą stronę, jednak nigdy nie dowiedział się że ja byłem na niej pierwszy, myśli że to on mi ją polecił po koszu od pony tail)

Pączek zdecydował że zabrał się do pracy nad sobą od dupy strony. Więc pierwsze na co zwrócił uwagę to ...
Rozkwit !
Jednak najpierw, pracował nad wnętrzem, nad tym aby gdy przyjdzie czas pączek ukazał wspaniały kwiat.
I tak oto czytał książki poznał inne towarzystwo by tamci nie ciągli go do "Starego Ja" i studiował i experymentował na bazie wiedzy zawartej w podrywaj.org , aż przyszedł czas na niespodziewany egzamin, próba generalna jego możliwości.
Otóż pączek z nowym kolegą jechali na pizze, nagle stwierdzili że trzeba to zrobić z dziewczynami, a jako że kolega kolegi miał po drodze kuzynkę to dzwonimy i mówimy, kolego kolegi zadzwoń do swej kuzynki, mów że wpadną fajne chłopaki na pizze ją zabrać. Pączek stwierdził, że wykorzysta misternie skrywane zdolności. Po 1 spotkaniu dziewczyna wyznała nam rzeczy tak osobiste, że stwierdziłem iż nie mogę brnąć dalej bo musiałbym ją zranić, a nie zasługiwała na to w żadnym stopniu. Jednak pączek dowiedział się że ta dziewczyna powiedziała na jego temat jedno zdanie.
Jedno zdanie dzięki któremu pączek zaczął się otwierać.

"On jest niepowtarzalny, nigdy nie spotkałam kogoś takiego"

Pączek zaczął rozkwitać na dobre, schudł i dodatkowo zaczął ćwiczyć by ujędrnić swe płatki.

Po kolejnych 2 latach, pączek był gotów. Zaczął rozkwitać i wypuścił na świat woń swego kwiatu. Niestety nowy kolega pączka poszedł inną drogą i musieli się rozstać. Z braku perspektyw pączek wrócił do starego towarzystwa ale teraz przybrał imię "Kwitnący".
Wcześniej będąc na uboczu teraz Kwitnący był w centrum zainteresowania, imprezy same do niego dzwoniły , a pieniądze sam nie wiedział skąd się brały. Jednak zostało w nim coś z pączka. To coś co zostawiła tamta dziewczyna. Kwitnący wiedział, że ma zmienić podejście, nie może cały czas być pączkiem, ale nie może też rozkwitać inaczej niżby stary pączek tego chciał. Więc mimo zainteresowania olewał dziewczyny lub rozmawiał z nimi na tematy damsko męskie by jeszcze bardziej pogłębić swoją wiedzę. Zaskakiwał je nowym wyglądem i umiejętnościami (Wzrok Pony Tail gdy pokazałem jak się tańczy, bezcenne)

Kwitnący zaczął w końcu zastanawiać się czy idee pączka były słuszne czy może są ostatnią iluzją której kurczowo się trzyma ? Mimo postawy to Ja jestem nagrodą, żadnej nie dał tej nagrody, aż myśli typu, po co czekać skoro mogę brać te pustaki z dyskoteki to czysta przyjemność, a odpowiednia kiedyś się znajdzie.

Życie znów zaczęło przytłaczać Kwitnącego, mimo takiej transformacji brakowało mu osoby towarzyszącej. A wybredna była z niego bestia.
Na pewnej imprezie (urodziny Princess) powiedział sobie.
To ostatnia impreza na której interakcja z dziewczyną nawet pustą kończy się na wzbudzeniu zainteresowania i zostawieniu wspomnienia, tajemniczego faceta który widzi i rozumie więcej niż każdy którego spotkała do tej pory.

Nadszedł koniec imprezy, czas powrotu do domu, jednak Hantel nie był w humorze gdyż zobaczył jak Princess całowała się z innym a on nadal coś do niej czuł. Mimo wcześniejszych urazów Kwitnący zdecydował, że nie będzie taki jak on, ba nawet go pocieszy by udowodnić sobie, że jest ponad poziom takiego gbura jakim był hantel.

Okazało się to najtrafniejszą decyzją jaką Kwitnący mógł wtedy podjąć. Gdyż musieli wrócić wcześniej, a w rodzimym mieście była impreza, a z niej wracała wtedy "ziemia" której tak bardzo potrzebował Kwitnący kwiat ...

Była z inną dziewczyną , hantel zdawał się dla niej zapominać o Princess . Kwitnący stwierdził, że pomoże mu i weźmie ziemię na bok. Jakież było jego zdziwienie kiedy pijany bez żadnych ambicji na udany podryw czy też rozmowę palnął.
Zróbmy coś spontanicznego, skoczmy do basenu.
Chwilę potem został wepchany do wody przez ziemię, która wskoczyła zaraz za nim ...

Szybko jednak zwinęli się z basenu i udali do domu Kwitnącego, do sypialni pod cieplutką pierzynę.
Kwitnący czuł się dziwnie, wiedział, że może ją w tej chwili mieć,ale czuł się tak jakby coś odnalazł ale nie wiedział do końca co, czuł że musi wydobyć z ziemi to co najlepsze i jest zbyt wcześnie,
czuł w niej ziarno kwiatu podobnego jemu...

Rozmawiając i lekko obejmując całą noc spędzili na rozmowie, w której Kwitnący nie mógł wyjść z podziwu iż taka dziewczyna była tak blisko. Z ziemi wyszła już łodyga jednak Kwitnący bał się, że jest dla niej za stary. Dalsze ich dzieje pokazały, że łodydze zależy na kwitnącym i decyzja czy będą razem zależy tylko od niego. Kwitnący stwierdził, że długo już czekał i zaufa swemu sercu, swym pierwotnym przekonaniom które przeniósł jeszcze jako pączek.
Im dłużej był z łodygą tym bardziej przekonywał się, że aby z nią być nie musiał nawet stawać się Kwitnącym.
Na nowo uczył się okazywania uczuć i przetwarzał wiedzę zdobytą na podrywaj.org przenosząc ją na nowy wyższy poziom. I tak dzięki ziemi Kwitnący puścił pierwsze pąki kwiatu, a obok niego rósł drugi jeszcze piękniejszy.

Morał tej bajki nie jest krótki i pewnie nie zbyt znany.

Jestem ze swoją dziewczyną już 10 miesięcy, dzięki podrywaj.org nauczyłem się mówić to co czuję w prost i nie wstydzić się tego. Wyszedłem po za ramy własnych ograniczeń i pychy. Nie szukam sławy, ani rozgłosu choć bardzo by mi to pochlebiało.

Ta dziewczyna pokazała mi co to na prawdę znaczy być sobą, nie przez to że mi doradzała, ale przez sam styl bycia. Widzę w niej błędy które sam popełniałem, a ona widzi we mnie kwiat który rośnie nad nią po to by ją chronić.
Nasza najdłuższa kłótnia w ciągu roku bycia razem trwała niecałe 24h, pokazałem jej nawet tą stronę mówiąc "jeśli kiedyś mnie nie zrozumiesz spróbuj tu znaleźć odpowiedź i powiedz mi co robię źle".
Paliłem dużo trawki i tak, to ryje głowę, z tym że każdy może sobie głowę poryć na danym punkcie, moim poryciem stały się zasady z podrywaj org. Czasem jest to na szczęście czasem na nieszczęście. Jednak jestem na tyle inteligentny, że mniej więcej wiem kiedy przesadzam z "Zasadami" (p&p, chłodniki, st, metody lustra) dzięki jej zrozumieniu powoli wracam na tor z przed traumatycznego wydarzenia które kazało mi nałożyć maskę ( kosz od pony tail + cios w plecy od hantla) bogatszy o wiedzę, wróciłem teraz dopiero ją pojmując.

Trzeba być zdecydowanym w swym działaniu, ale gdy sprawia to twojej kobiecie przykrość porozmawiaj z nią o tym, może to ona ma racje ?

Trzeba mieć zasady które oboje będziecie przestrzegać, to pozwoli na uniknięcie wielu niedomówień i zbędnych kłótni.

Szantaż seksem i groźby zerwania, to znak, że do siebie nie pasujecie nie można bać się rozłąki nic na świecie nie jest wieczne, nad związkiem trzeba nieustannie pracować, trzeba podlewać ziemię i wystawiać kwiaty na słońce bo inaczej po prostu zwiędną.

Rutyna nie jest dobra, a wiatr zdmuchnie ogień zapałki, ale ogień ogniska tylko wzrośnie.
Więc przebywanie ze sobą na okrągło to nie jest dobre rozwiązanie, czasem warto nawet potęsknić, większa jest wtedy radość ze spotkania.

Ciche dni nie mają sensu, albo coś jest albo czegoś niema takie jest cepowskie męskie myślenie i nie mam zamiaru dywagować czy słuszne czy nie. Taki jestem, problemy rozwiązuje się z miejsca, nie będę czekać tygodniami na telefon czy też "sam się nie złamię" i zadzwonię. Jeśli odrzuci moją próbę pierwszego wyciągnięcia ręki , ma tydzień potem nie jesteśmy już parą, nie mam zamiaru non stop rzucać się do komórki i oglądać z wściekłością kolejną wiadomość od operatora.
I nie chodzi mi o focha w stylu:
"Nie odebrałaś masz tydzień i siema"
Zdarzyło się, że budziłem ją o 3 w nocy bo nie mogłem zasnąć dając jej jasno do zrozumienia że albo za 15 minut porozmawiamy na spokojnie albo ten telefon będzie naszym ostatnim jako pary. Mądra dziewczyna to zrozumie, bo tak na prawdę też nie chce się kłócić a "ciche dni" nie sprawiają przyjemności żadnej ze stron.

Osobiście nie rozumiem stwierdzenia, " kobieta ma mężczyznę gdy ten nie boi się przy niej pierdzieć" Jestem mężczyzną i uważam, że takie zachowanie jest po prostu świńskie, można się w ten sposób kiedyś zintegrować, ale siedzieć i pierdzieć na łóżko regularnie !? Sam bym siebie wyjebał z pokoju za takie zachowanie.

Pasję mieć musisz, bo inaczej zeżre cię albo praca albo myśli o swojej dziewczynie co doprowadzi do różnych chorych akcji, najczęściej prowadzi to do chorobliwej zazdrości.

W kwestii inwestycji, model 70/30 super dla nas ale dla niej nie, więc starajmy się jednak robić to 50/50 bo inaczej powstaje "walka płci", kiedy Ty starasz się by było po równo masz pełne prawo jej wypomnieć, że Ty jednak coś dla niej zrobiłeś i nie chodzi o to że oczekujesz czegoś w zamian, ale fajnie byłoby wiedzieć że też jest gotowa przygotować coś by było wam milej.

Fochy i kwestie w stylu "nie bo nie" kwituje krótko, siedzisz obrażona ale nie powiesz ocb ? spierdalaj mam ciekawsze rzeczy do roboty.

Pomóż się rozwinąć swojej dziewczynie, to fakt, że one są nieco dyskryminowane przez co wiele mądrych dziewczyn uważa, że "nie da rady" , kiedy dostałem buziaka za to, że "dzięki mnie rozwinie swoje umiejętności" czułem że zrobiłem coś pięknego nie tyle dla towarzyszki, co dla człowieka, a fakt że ten człowiek jest mi najbliższy dodatkowo połechtał mnie po ego, ja sam też zawdzięczam jej swoją determinację w tym co robię, choć do poziomu który by mnie zadowolił brak mi jakichś 5-10 lat z jej pomocą nie przestanę i za te 10 czy nawet 15 lat osiągnę swój cel, właśnie dzięki temu, że pomagam też jej.

Dzięki rozwojowi który dokonałem stworzyliśmy wspaniały związek, w którym problem stanowi świat ograniczający nasze spotkania i ich formy. Jednak jest to tylko dodatek, najważniejsza jest chęć poznania i bliskość osoby z którą po prostu jest nam dobrze.

Teraz jestem Kwitnący, ale dzięki mojemu małemu pączkowi, odkryłem nowe słońce, i za kilka lat stworzę melodię która sprawi, że rozkwitniemy, a ona to wszystko namaluje.

Odpowiedzi

Portret użytkownika gambler

... i żyli długo i

... i żyli długo i szczęśliwie... Super blog;]

A ze odkryles nowe Slonce, a

A ze odkryles nowe Slonce, a przy tym blog mi sie bardzo podoba (jakos taki inny od wszystkich historii), to zaprosze cie na glowna Smile

Portret użytkownika Ashkael

Też byłem niski i gruby Ale

Też byłem niski i gruby Wink Ale i tak do pewnych rzeczy się przyczepię:
1. Przesłodzona historyjka, za dużo tych kwiatków.
2. Bez sensu i denerwujące moim zdaniem jest pisanie o sobie w 3 osobie.
Reszta jak najbardziej w porządku.
Pozdrawiam

Portret użytkownika Don

Skąd masz tę trawę ? Mi się

Skąd masz tę trawę ?Tongue
Mi się podoba.

Portret użytkownika Joker-H

świetne !

świetne ! Smile