Godzina 20 wieczór, dostaję sms'a od kumpla "To co idziemy na te urodziny?". Myślę sobie, że znowu klub, którymi już jestem zmeczony, ale z drugiej strony myślę, czemu by nie poćwiczyc sobie. Pozatym ma tambyc tez inny kumpel z którym planujemy wspólny interes. Dzwonie do niego "Będę po ciebie za 15 minut". Zdecydowalem sie byc kierowcą, bo nie chciałem pic, a wtedy z praktyki nici.