Hej, jestem tu nowy, zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Chodzi o to, że tak jak większość facetów, nie wiedziałem dotychczas, o co chodzi.
Żeby nie pisać w próżni, parę słów o sobie: mam 29 lat, jestem po rozwodzie i ciężkim zerwaniu z dziewczyną (w przeciągu pół roku takie dwie małe katastrofy).
Od któregoś momentu życia zacząłem bać się płci przeciwnej. Teraz uświadamiam sobie, że nigdy nie miałem koleżanek. Bałem się, bo mnie fascynowały, a fascynacja ta została zrepresjonowana przez bliskich mi dorosłych jako niestosowna, wiążąca się z czymś zakazanym. W okresie dojrzewania zupełnie odjechałem w onanizm, a mój pierwszy raz miał miejsce w burdelu. Nadmieniam, że mam spory temperament i ciężko go czasem opanować.
Jak widać, nieciekawe dokonania, ale to jeszcze nie wszystko - przez okres dobrych kilku lat uprawiałem ekshibicjonizm w różnych odludnych miejscach. Straszyłem dziewczyny, nie umiałem inaczej.