Nareszcie! Przełamałem się, zasada 3s zadziałała, zobaczyłem 2 targety, jedna HB8 druga HB6, podbiłem i było dobrze, one naprawdę nie gryzą. Piszę, dobrze, bo wspaniale nie było. Serce biło mi jak pojebane, ze stresu, ale później już na luzie gadałem 
Zjebałem trochę akcję, ale pierwszy raz zaliczony, teraz to tylko z górki 
Mianowicie, podchodzę i mówię, że założyłem się z kumplami o browara, że zdobędę od nich numer, niepotrzebnie wtrąciłem, że może być jakiś wymyślony albo jakieś koleżanki, no ale nic, człowiek uczy się na błędach. Nie wypracowałem dobrego raportu, ani zaciekawienia swoją osobą. Było dość dużo ciszy, po prostu miałem jakąś pustkę w głowie.
Aaa i od razu po podejściu rzuciła jedna z nich ST, jak bym nie wiedział, że takie coś istnieje to bym pewnie nie odbił, ale odbiłem, myślę, że dobrze.