Na wstępie, chciałbym was pozdrowić drodzy blogowicze, bo tak wypada(tfu!) nie! - tak chcę i z tym będę się czuł lepiej, a teraz przejdźmy do konkretów.
Czy zadawaliście sobie kiedykolwiek pytanie: "Dlaczego nie potrafię, nauczyć się czegoś, tak szybko jak kiedyś?" albo "Dlaczego nie wychodzi mi to tak sprawnie jak przed laty?" Pamiętacie, jak jeszcze byliście dziećmi, gdy zobaczyliście coś, co was zachwyciło do tego stopnia, iż chcieliście to już umieć, dawało wam taką motywacje, że po chwili już to potrafiliście rzeczywiście to robić...
Gdy przed kilkoma tygodniami zadałem sobie te pytania, nie mogłem nijak znaleźć odpowiedzi. Byłem z tego powodu sfrustrowany i zniechęcony do działania - napewno nie napawało mnie to pewnością siebie. Tym razem się wkurzyłem i chciałem zapomnieć o problemie - pomyślałem, niech organizm przetrawi to samodzielnie, beze mnie(w myśl: kiedy przyjdzie czas, rozwiązanie samo się pokaże).