No i w końcu przełom jestem tak zajarany dzisiejszym wypadem, że nie mam pytań...
Zacznę od początku jakiś czas temu wraz z zajebistym kumplem poszliśmy do klubu gdzie oczywiście ja jak ten frajer nic nie wyrwałem on za to zajebistą blondynke... Mając na uwadze to, że byłem totalnym afk to zamiast podbić do jej koleżanki która mi się podobała to stałem jak burak pod słupem...