uff jeszcze tylko 5km..
2km...
500m...
Wreszcie w domu.
Wróciłem z roweru.
Zmęczony, spocony ale zadowolony.
Jako że jasiu nie ma nic do roboty, jasiu zaczyna myśleć... Dlaczego towarzyszą mu ekskjuzy, dlaczego nie wszystko nie idzie według jego myśli... Po chwili włącza YT. I doznaje olśnienia.