Z pamiętnika zwyczajnego alkoholika.
Przez ostatnie 3 lata byłem przekonany ze żyje pełnią życia, myślałem, ze mam wszystko …
Kobietę, która wydawała mi się zbędną, chociaż wiem teraz jak bardzo mnie kochała, ekipę ludzi, którzy zawsze byli chętni do picia.. Każdy zawsze wiedział ze fifi nikomu nie odmówi..Czułem, ze jestem dusza towarzystwa.