Taki luźny wpis pamiątkowy. Dawno mnie tu nie było, ale też nie miałem po co pisać, a grafomanić i błyszczeć frazesami na 8 stron nie będę co tydzień dla zachowania statystyk.
Postanowiłem napisać to, bo jak na moje przeszedłem kolejny etap.
Jakiś czas nie zaglądałem, za to dobrze się bawiłem. W mniejszym czy wiekszym skrócie opiszę, co się u mnie działo przez ostatnie 2 miesiące, może się komu przyda.
Ot jadę się spotkać na omawianie kolejnej wyprawy, już spóźniony nieco. Na przystanku ktoś siedzi, mijam rowerem i nie wytrzymałem. Ale fajna, jak rzadko.
Tym razem wybrałem kategorię "na wesoło". Trudno bowiem moje "wyczyny" na poważnie na razie odbierać. Ot, bardziej dokumentacyjny/humorystyczny wpis niż akcja. No i parę sytuacji jako przykłady, bo min. po to jest blog.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl