To jest mój pierwszy wpis na tej stronie. Przeczytałem wszystkie lekcje. I z podrywaniem idzie mi coraz lepiej. Jednak jak wielu kiedyś ostro frajerzyłem... Nie wiedziałem co mówić, a moja pewność siebie nie istniała.
Ale pewnego razu odważyłem się podejść do dziewczyny ze szkoły (chodzę do I liceum), podczas przerwy. I tu zajebałem. Nie wiedziałem o czym rozmawiać. Jakoś pociągnąłem do końca przerwy. I na tym nasz "kontakt" sie zakończył.
Teraz już tak nie frajerze. Wiem jak mam postępowac z dziewczynami, a przy najmniej tak mi sie wydaje. A ja nadal chciałbym poznac tę dziewczyne.
Jednak nie wiem czy jest sens podbijania do niej? I jak to ładnie wyprowadzic?
Ja bym zapomniał o tej pierwszej gadce i podszedł do niej na nowo ;] Zalezy jeszcze kiedy ostatni raz z nią gadałeś... Ciezko jest mi doradzac bo sam jestem nowicjusz, ale nie widzę problemu, "raz zagadałeś na jednej z przerw..." pfi ; pp
No to były z 3 przerwy, a z każdą było coraz gorzej...
To było chyba początku roku szkolnego. Jakoś w październiku.
3 przerwy i nic nie wynikło, żadne spotkanie po lekcjach, kontakt telefoniczny/mail/gg ?
Nie no rozumiem że frajerzyłeś, ale w sumie po co zagadywać w takim razie
Podejdź do tego na luzie i nie myśl o pierwszy zagadaniu, nie nawiązuj do niego. Zapytaj ją o coś, może coś co ją zainteresuje, bo czasami jak patrzy się na dziewczynę to na pierwszy rzut oka widać że interesuje się mniej wiecej tym i tym. Powodzenia
Jeżeli coś radzę źle to bardzo proszę o wytykanie błędów ; ]
Idź na pewniaka, czuj sie jakbyś mógł mieć każdą ładną laske w szkole, patrz jej w oczy jak będziesz mówił i nawijaj na jakieś ciekawe tematy a nie o szkole. Jak bedziesz sie trząs jak galareta i mamrotał do niej coś pod nosem to wiesz jaki będzie efekt
Powodzenia