Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

"Biorę to co chce!" straszna historyjka

Pierwszy i może jedyny mój wpis poczekamy zobaczymy, moje doświadczenie z dziewczynami jest bardzo małe pisze na wszelki wypadek ;P

A więc zaczynamy historię dość dziwną, a więc jestem JA mój współlokator K i jego była dziewczyna M, JA zarywam M jakby coś, K jest wobec Mnie obojętny(nie przeszkadza) ale wobec M nie, cały czas jej mówi, że chce wrócić zawsze jej pomaga i całkowita ciota z niego bo jest od Mnie starszy, a nie wie, że jego zachowanie odpycha ją bardziej niż wszystko(najlepsze jest to że M miała już paru(może nawet kilkunastu) kochanków, a K jej cały czas wybacza, dla M to jest dość wygodne jak nie ma do kogo to do niego Tongue).
Kręcę z M od miesiąca, okazuje jej zainteresowanie, zawsze prowokuje jakieś spontaniczne sytuacje(spacer 11 w nocy, zima, mały lasek, a JA na gołą klatę, ona w samym staniku i pocałunek to było coś Smile )
K brak zainteresowani wobec M w zasadzie to woli siedzieć przy kompie ale dupę też chciałby mieć.

Ostatni tydzień M proponuje związek, moja odpowiedź oczywiście NIE, powiedziałem jej że musi skończyć z K i tu popełniłem błąd niby mnie chciał, dobrze odbijałem ST, chodziłem z kolegami do baru zamiast być z nią (najlepsza była jej zazdrość jak wpadłem do kolegi na obiad po popijawie myślała że jakieś fajne dupy tam były).

I teraz najlepsze urodziny K, M myśli o powrocie do K, K nie obchodzi to że jeszcze wczoraj spała u mnie w łóżku Tongue,
znowu popełniam błąd mówię zdecyduj się i trochę krytykuję K, ale robię zajebiste wrażeni bo jestem spokojny i rogal na twarz oczywiście, nawet jak mówi, że do niego wróci. Jako, że MI na niej raczej średnio zależy(choć mała nadzieja na związek jest), postanowiłem zmienić taktykę, wieczorem szliśmy po zakupy na imprezę K, przytulałem ją, całowałem ani jednego słowa o K, ani z Mojej stroni, ani z jej. Wiedziałem, że plan zadziała zapomniała o nim choć na chwilę miała tylko Mnie, a ja byłem je księciem z bajki, opanowany, dowcipny i uśmiechnięty(przeciwieństwo K który powtarza, że M jest zła, krzywdzi K i żeby M się wreszcie zdecydowała).

Teraz czas na imprezę, więc mamy zalotne spojrzenia w jej stronę widać było jak się rozpływa jak się na Mnie patrzyła ;D.
Jedna z koleżanek musi iść na chatę więc idziemy wszyscy, K idzie z M pod rękę więc Ja podbijam do jednej koleżanki udało mi się bez problemu idziemy trzymam ją w tali, opowiadam pierdoły, nie patrzyłem na M ale podejrzewam że wzbudziłem w niej zazdrość.
Powrót ostro walimy wódkę Ja i K, M się do Mnie przykleja w między czasie K na to nie reaguje. Trzecia w nocy dość mocno napici idziemy spać, M idzie spać do K, Ja mówię spoko i tak wygram, a jak nie to będzie następna. Po 15min M wbija do mojego łóżka(tak wiedziałem, że to się stanie xD ) mówi, że K kazał decydować(JA już nigdy nie powiem jej żeby decydowała tylko jak ona coś odwali to do widzenia żadnego tłumaczenia ona o tym wie i robi to co JA chce).

Ostatnia najostrzejsza część tematu to będzie dobre i smutne zarazem Sad
Dopieram się do M jestem pod wpływem więc wiadomo jak to wygląda i tu nagle dostałem słowotoku i zacząłem jej opowiadać co zaraz będę z nią robił jak w harlekinie(jeszcze nie seks tylko pieszczoty), była tak nakręcona że prawie mdlała z rozkoszy i wtedy ...
... słychać że coś się dzieje w kuchni. M poszła sprawdzić, JA byłem zbyt pijany, w kuchni nikogo poszła do K, a on płacze w łóżku z nożem w ręku i mówi, że się zabije, zostałem wygnany z mieszkanie na chwilę przez M bo chciała porozmawiać z K, stałem za drzwiami(najlepsza opcja bo rozmowa z K jak byłem tak pijany to nie bardzo).
K uspokoił się po rozmowie z M ale teraz wiedziałem co się stanie wiedziałem, że M zrozumie że nie może być z osobą niestabilną emocjonalnie. Poszliśmy do M do mieszkania, przytuliłem, pocieszyłem i seks ;P

Podsumowując zawsze dawaj dziewczynie tego czego pragnie(seks, wsparcie i Ty jako prawdziwy facet nie cipa), a dostaniesz od niej wszystko, nie angażuj się zbyt mocno, im mniej tym zdrowiej dla twojej psychiki inaczej możesz skończyć z podciętymi żyłami Sad

Odpowiedzi

Cała historia całkiem

Cała historia całkiem zakręcona. Nie chcę dokładniej komentować, ale puenta zawarta w ostatnim zdaniu, ostatniej linijce wpisu jest warta zapamiętania i niesie wielka prawdę w sobie.
Gdybym żył według tej zasady w moim życiu było by o wiele mniej cierpień. Dobrze że uczymy się z każdym dniem i możemy unikać powtarzania błędów.

Portret użytkownika Jarek nl

nie zgadzam się z ostatnim

nie zgadzam się z ostatnim zdaniem, zmieniłbym je na " jeśli jesteś za słaby/za mało doświadczony nie angażuj się, jeśli masz jaja/umiesz wybrać/ urobić kobietę angażuj się

jeśli chcesz odnieść sukces to musisz kiedyś podjąć ryzyko, oczywiście zależy jakie kto ma cele ...

prawdopodobnie Jarku masz

prawdopodobnie Jarku masz rację ale ja patrze przez mój pryzmat niedoświadczonego, początkującego faceta który dopiero wyrabia sobie "jaja" Tongue

Trochę tylko kumpla z pokoju

Trochę tylko kumpla z pokoju szkoda, dupa wołowa z niego, ale szkoda. Ja stawiam na męską solidarność. Tak zabijać się o dupę, e tam, cwaniara niezła z niej

On tylko ze mną mieszka

On tylko ze mną mieszka wymieniam z nim może ze dwa zdania na dzień, ale mieszkam jeszcze z moim dobrym kumplem z byłej klasy z nim to trzymam sztamę. Olać K niech sobie laski poszuka, a nie z M całe życie. M szuka nowych doświadczeń więc nie da się z nią być na dłuższą metę...

Cwaniara z niej niezła żadnego jej słowa nie biorę poważnie, jeżeli mówi, że lubi jak jestem dobry to chodzi jej tylko o TERAZ, a nie że mam być dobry jutro, nie raz mówi że lubi jak jestem chamski wtedy też chodzi o TERAZ, nie słucham jej zachowuje się tak jak chce, jak sobie wcześniej postanowiłem i to działa.

Jest dla mnie wyzwaniem i dlatego próbuje

Nie, no jasne. Góry są po to,

Nie, no jasne. Góry są po to, co by je zdobywać! Ale żeby ta panna w piórka nie obrosła. Daj jej czasami po nosie, dla zgrywy

Portret użytkownika Jarek nl

próbuj, zabawa z taką

próbuj, zabawa z taką "trudną" laską wiele cię nauczy, pomoże rozpoznawać takie zachowania w przyszłości, powodzenia ...

Buszek masz racje trzeba dać

Buszek masz racje trzeba dać jej trochę słodyczy, ale niech też za nią tęskni i niech wie żeby coś ode mnie dostała musi się postarać Smile

Najlepsze jest jak pyta mnie czy ją kocham, moja odp brzmi NIE, ona pyta dlaczego nie, a ja jej mówię, że nie wiem jeszcze czy warto cię kochać tak ostro jadę, a ona i tak do mnie lgnie.