Każdy chciałby osiągać w swoim życiu jak najwięcej celów, marzeń, sukcesów. Dla przeciętnego człowieka kończy się to zazwyczaj na wyrażeniu chęci, np. skok spadochronowy z samolotu, czy rejs wokół świata. Jak myślisz, co lub kto nas do tego ograniczają? Koledzy, szef, dziewczyna, czy może rodzice? NIE! Jest to strefa komfortu. Wolimy być bezpieczni. Nie chcemy robić czegoś, co jest w jakikolwiek sposób związane z ryzykiem. Odbija się to na w s z y s t k i c h , powtarzam, w s z y s t k i c h dziedzinach naszego życia. Wychodząc poza strefę bezpieczeństwa możemy osiągnąć to, co jest dla nas ważne! Nie chodzi mi tutaj o rozpędzenie się na motorze do prędkości 160km/h i rozbicie się o ścianę, czy skok na główkę z potrójnym saltem z 25 piętra Pałacu Kultury. Do rzeczy.
Zastanów się, dlaczego niektórzy ludzie są bogaci. Myślisz, że im bogactwo samo zapukało do drzwi? No właśnie. Ci ludzie poświęcili wiele czasu na kształtowanie jak najlepszej wersji siebie, na zdobywaniu wiadomości, na zdobywaniu doświadczenia, na wychodzeniu poza strefę komfortu. Nie poddawali się, jeśli coś szło nie po ich myśli. Oni przez to, że poświęcili tyle czasu, chęci, osiągnęli swój cel! Coś nie wyszło? Ok, następnym razem będzie lepiej. To od naszego optymizmu i samodyscyplinie zależy, jak nasze życie będzie wyglądało.
Będąc realistą ograniczałem swoje rozmowy z dziewczynami tylko do „bezpiecznych” tematów. Zero emocji. Dziewczyny mówiły mi, że jestem najnormalniejszym chłopakiem w klasie. Kiedy dziewczyna ze mną zerwała, przeżyłem szok. „Dlaczego ona ze mną zerwała, skoro byłem miły!?”. W porę trafiłem na tę stronę, zanim popełniłbym typowy błąd – wydzwanianie do dziewczyny, w celu wyjaśnienia wszystkiego. Mogę powiedzieć śmiało – pół roku intensywnej pracy nad sobą, z wykorzystaniem rad z tej strony, pozwolił mi osiągnąć to, czego chciałem – bycia optymistą, swobodnego rozmawiania i robienia różnych rzeczy w środowisku dziewczyn. Realizm jest najgorszą rzeczą, która może spotkać człowieka w drodze do sukcesu. Nie przejmuj się porażkami. Skup się tylko na sukcesach. Wyznaczaj sobie cele i wykonuj je! Bądź optymistą, a życie stanie się przyjemniejsze!
Odpowiedzi
Good art
pon., 2010-02-01 14:25 — Masti234Good art
dobreja kiedyś też byłem
pon., 2010-02-01 14:51 — Darrodobre
ja kiedyś też byłem strasznie miły dziewczyny mówiły że mam zajebisty charakter że tylko mnie lubią z moich kumpli że tylko ja jestem normalny milutki itp no ale nigdy te znajomości nie przekroczyły przyjaźni
bo z nimi jest tak samo jak z
pon., 2010-02-01 16:47 — glinx11bo z nimi jest tak samo jak z nami: my tez gadamy ze szukamy w laskach czegos wiecej niz tylko urody, ze gardzimy dziwkarstwem, a jak przyjdzie co do czego to wszyscy wiemy jaka jest prawda. i one tez "gardza" facetami, ktorzy gapia sie im na cycki i lapia za dupy, a to wlasnie im najchetniej daja, podczas gdy z facetem "madrym" mozna pogadac... no i tylko pogadac. :/
Dobry artykuł. Krótki,
pon., 2010-02-01 18:44 — rafciuuuDobry artykuł. Krótki, zgrabny i ładnie napisany.
"Bądź optymistą, a życie stanie się przyjemniejsze!"
Pozdro
Dobrze rozumiem przesłanie
pon., 2010-02-01 22:14 — Alf CannabiDobrze rozumiem przesłanie artykułu, ale mam wątpliwość jeśli idzie o utożsamianie wychodzenia poza strefę komfortu z kwestią optymizmu
Wychodzenie poza tę strefę, to po prostu jak sam wiesz odpierdalanie czegoś co jest obciążone ryzykiem. W tym rzecz, że idąc w tekście dalej podajesz przykład zdobywania bogactwa, dóbr materialnych. Ok, tu ważny jest optymizm.
Tyle, że to zaledwie jedna z wielu odmian tego gdzie i jak można wychodzić poza ramę bezpieczeństwa. Niektórzy lubią podejmować ryzyko, tylko dlatego, że nudzą ich nijacy ludzie dookoła i chcą się po prostu rozerwać, czy to prowokując jakąś dziwną sytuacje, czy to podrywając piękną dziewczyne, i kwestia optymizmu wcale nie music odgrywać jakiejkolwiek roli, bo celem może być sama przyjemność.
Podsumowując, nie zarzucam Ci "braku racji" czy coś podobnego. Tylko zwracam uwagę na to, że optyzmim głosi "wiem, że będzie dobrze", a fajne rezultaty bywają też wtedy gdy nie otwierasz gry z takiego frazesu.
Alf Cannabi, czy odniesiesz
wt., 2010-02-02 09:23 — bust3dAlf Cannabi, czy odniesiesz sukces jeśli cały czas siedzisz na fotelu, nogi masz na stole, z lewej strony telewizor, na kolanach laptop i inne rzeczy? Może odniesiesz, ale nie da Ci on pełnej satysfakcji. Dla nowicjusza w dziedzinie podrywu swobodna rozmowa na poziomie z kobietą będzie czymś, co przekracza jego strefę komfortu, tym samym powodując strach, ponieważ nigdy nie podchodził do obcych dziewczyn, w celu np. spytania się o godzinę. I to jest właśnie to ryzyko - a co będzie, jak wyśmieje, a co jak nie odpowie, a co jak tamto? Optymista na taką sytuację odpowie: "Następnym razem będzie lepiej, inne też mają". Na pewno każdy chciałby w tej strefie być cały czas, ale to od niej
zależy, czy będziemy mieli najładniejsze kobiety, zajebistą pracę.
Pozdrawiam.
bust3d hah, co ty mi tu
wt., 2010-02-02 11:17 — Alf Cannabibust3d hah, co ty mi tu wszywasz za ramę?
Nawet nie zasugerowałem, że moją propozycją wysniętą na przeciw optymizmowi miałaby być bierność.
czy odniesiesz sukces jeśli
W tym sedno; mamy odmienne mentalności - pragnienie sukcesu nie jest dla mnie motorem działań. Dawno nie rajcują mnie bieguny pesymizm/optymizm, bo to dla mnie nudna opozycja. Jeśli idzie o porady dla nowicjusza w dziedzinie podrywu można by chyba nasze podejścia do tematu tak opisać:
twoje:
Bądź odważny, podejmuj ryzyko i najważniejsze - bądź optymistą. Nie przejmuj się porażkami, gdy się nie uda pomyśl, że następnym razem będzie lepiej. Pozytywne nastawienie zawsze zbliża cię do sukcesu.
moje:
Podejmuj ryzyko, i najważniejsze - sprawiaj sobie przyjemność. Nie myśl o skutkach, o efektach, miej wyjebane. Niech sukces nie będzie twoim celem, ale czysty hedoznim, radość działania, a nagroda sama do ciebie przyjdzie na tacy.
Tak to widzę, żadna z perspektyw nie jest lepsza, ale są to dwa różne podejścia do tematu. pozdro
Mój poprzedni post był
wt., 2010-02-02 11:24 — bust3dMój poprzedni post był wytłumaczeniem, co według mnie znaczy wyjście poza strefę bezpieczeństwa. Niepotrzebne nieporozumienie
Zgadzam się z Twoim postem.
Pozdrawiam.