Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Autobiograficzne próba wyciągnięcia wniosków...

Witam. Co do wstępu to nie cierpię wstępów. Zawsze wszystko nowe przychodzi mi z trudem. Mam tak zarówno w życiu jak i wtedy gdy piszę prace na polski. Wstępy mają zaciekawić potencjalnego odbiorce . Mój nie jest zajebisty, ale do rzeczy...

Chciałem napisać coś o sobie. O swoim życiu. Zainspirował mnie BANE. Jestem zajebiście zamkniętym w sobie człowiekiem. Mam przez to wiele trudności w życiu. Gdy czytałem co BANE pisał o zachowaniu niektórych z Nas zrozumiałem coś.... Ale po kolei.

Wychowałem się na wsi, w małej miejscowości. Moje pierwsze lata życia to istna walka z patologią. W mojej rodzinie pił ojciec. Strasznie go wtedy za to nie cierpiałem.... z drugiej strony nie rozumiałem. Przeprowadziłem się do dziadków. Wraz z 4 rodzeństwa jakoś "szczęśliwiej" sobie żyliśmy. Lecz i tam pili... Od razu powiem , że nauczyłem się jak to jest dostawać cały czas kopniaki od życia....

W szkole radziłem sobie bardzo dobrze. Miałem wielu kolegów. Do gimnazjum nie miałem z niczym większych problemów. Był jeden. Naśmiewali się z mojego wyglądu. Przetrwałem to wszystko. W gimnazjum koszmar mojej nieproporcjonalnej głowy wrócił. To również jakoś znosiłem. Ten i inne kompleksy nie pozwalały mi normalnie żyć. Przetrwałem i gimnazjum. Tam się trafiły pierwsze miłostki.... Jednak ja byłem z innej epoki, jakiś taki niepoprawny, zawsze wierzyłem że dziewczyny są jak anioły...
Szkoła średnia pozwoliła mi na kolejną ucieczkę. Zawsze uciekałem od problemów. Nigdy tak na prawdę nie byłem sobą. Niszczyły mnie kompleksy. Nie ukrywam, że dalej we mnie siedzą. Nie da się zwalczyć czegoś w kilka dni, jeżeli ktoś wciskał ci to latami.. Nie potrafiłem się ogarnąć. Pod koniec pierwszej klasy kupiłem sobie gitarę. Ona stała się ucieczką. Wmawiałem sobie, że dzięki niej zdobędę szacunek innych. I zyskałem go. Gram każdego dnia i dodam, że coś mi wychodzi.

Te jebane kompleksy. Nie użalam się nad sobą . Mówię od razu. Na to był już czas.

Piszę to dlatego, że z każdą wystukaną na klawiaturze literą czuję ulgę .... Mogę się w końcu otworzyć. Wiem, że to nie to samo jak przed prawdziwymi ludźmi ale zawsze coś... Jak chcecie to się śmiejcie, ja robię to przede wszystkim dla siebie.

Zeszłej wiosny zakochałem się. Spotykałem się z nią. Dziś się zastanawiam jak ona wytrzymała z taką pizdą aż
tak długo. Nie zmienia to faktu, że nie mogłem o niej przestać myśleć. Byłem na zawołanie. Po za tym nie ukrywałem braku szacunku do siebie, traktowałem ją jak cały świat. Skończyło się... Zauważyłem, że na temat o nieudanych miłościach wiele osób poświęca największą część wpisu. Ja wole powiedzieć o skutkach. Straciłem resztki pewności siebie. Myślałem nawet, że nie znajdę ładniej dziewczyny i podrywałem taką która mi się w ogóle nie podobała. Wtedy znalazłem się pierwszy raz na innej pozycji... Zacząłem myśleć... Widocznie za słabo... Bo do tej " Wielkiej miłości" wypisywałem na gg, coś tam kombinowałem. Żal totalny. Chciałem coś zmienić. Nie potrafiłem jednak. Ona totalnie mnie zlała. W tym roku kiedy raz zagadała "co tam" znów miałem mętlik w głowie.

Ta dziewczyna zburzyła mi spokój wewnętrzny. Wszystko w życiu się zmienia... Zanim ją poznałem Ojciec już dawno nie pił... w sumie to już jakieś 5 lat... później rzucił palenie... Wpiera mnie we wszystkim.. Mój najlepszy przyjaciel .... Dzięki niemu rozwijałem pasje... Siatkówkę Laughing out loud Dostałem nawet niedawno nagrodę jako indywidualnie najlepszy zawodnik sezonu. Chodzę w takiej cienkiej skorupce z pewności siebie... A przecież jestem "Kimś". Osiągam sukcesy w tym co kocham, za miesiąc skończę liceum i w świat....

Stronkę znalazłem przed nowym rokiem. Opisałem nawet akcję. Jak dla mnie to jeden z największych sukcesów .
Niby udawało mi się wyrwać na imprezie jakąś niunie. Ale cóż z tego jak dalej nic z tym nie robię... Tak na imprezie jechałem na tej sztucznej pewności siebie. A tak w realu to już się gubię.... Dziś zrozumiałem, że to przez nią... Bo chociaż widzę swoje błędy nie mam siły walczyć. Wiem, że jestem inny.

Ona dalej gdzieś siedzi mi w głowie... Boję się ponownie tego bólu... A to już kilka miesięcy. Postanowiłem zacząć prace nad sobą. Ale nie taką udawaną, NIE CHCĘ DALEJ BUDOWAĆ NOWEJ OSOBOWOŚCI, NIEPRAWDZIWEJ OSOBOWOŚCI. Chcę zmienić siebie na lepsze. Radzę tak też wszystkim użytkownikom, którzy po kontakcie z tą stroną chcą stać się nowym człowiekiem. Otóż moim zdaniem się nie da. Ja w ten sposób straciłem tylko 2 miesiące... Nie można iść na skróty.... Na pewno, nie jeżeli chce się zmienić swoje życie na lepsze. Ja chce tak zrobić. Chcę być lepszym , ale przede wszystkim w swoim odczuciu, i Tobie też radze zacząć od tego.

Ktoś mi zarzuci brak doświadczenia.... Ale ja nie radzę w sprawach kobiet( jeżeli to można nazwać radą). A nikt mi nie powie, że nie znam życia bo widziałem mimo wieku już dużo...
Ja chcę dać namacalny przykład. Chciałem też się otworzyć. Tu już to zrobiłem ,teraz ta trudniejsza część zadania. Zarzucicie mi cipowatość. To jest szczerość nie cipowatość.

Dzięki za cierpliwość. Nie jestem w stanie napisać tu wszystkiego. Pozdrawiam

Odpowiedzi

Portret użytkownika M@rlboro

Głowa do góry ! i nigdy jej

Głowa do góry ! i nigdy jej nie spószczaj do dołu. Przed Tobą najlepszy okres życia Smile

Portret użytkownika Marlboro

spószczaj (ver. poprawna-

spószczaj (ver. poprawna- spuszczaj)

Nigdy nie wolno się poddawać. U mnie też śmiali się w podstawówce z nieproporcjonalnej głowy, ale z tego wyrosłem. Wyjebałem się dużo razy przez "kolegów" i przez to cały czas myślałem co zrobiłem źle. Aby przetrwać, trzeba mieć silną siłę woli. I nigdy się nie poddawać. Tobie życzę tego samego, powodzenia Laughing out loud

Portret użytkownika saverius

Wszystko okej, gdyby nie

Wszystko okej, gdyby nie siatkówka ;<

ale o co chodzi Ci z

ale o co chodzi Ci z siatkówką ??

Portret użytkownika DamienX

Każdy ma kompleksy,ich się

Każdy ma kompleksy,ich się nie można pozbyć,można co najwyżej nauczyć się z nimi żyć.

Portret użytkownika Chaninng

NIe poddawaj sie , moim

NIe poddawaj sie , moim zdaniem ulepszaj siebie samego nie zmieniajac siebie lecz , osobe ktora jestes i te błedy popraw ktore robisz