
Wiedz, ze Twoje mysli, sa sila, moga zarowno dobrze jak i zle wplywac na Ciebie, moim zdaniem caly proces myslenia w uwodzeniu jest zly, nie sam proces myslenia co wychodzenie tymi myslami do przodu.
Ile razy w zyciu slyszales to powiedzenie?:
"Wyobrazaj sobie cel, bedzie latwiej go osiagnac"
Jak dla mnie to jedna wielka sciema, iluzja.
Wychodzac myslami do przodu, popelniasz blad, blad polegajacy na tym, ze myslisz o czyms, chcesz to osiagnac, z niewyjasnionych przyczyn takich jak pierdolniecie ufo w ziemie nie osiagasz swojego celu i co ?
Jestes rozczarowany, wszystko co bylo w Twojej glowie, mysli, ktore towarzyszyly Ci przez jakis czas sa zabijane, planujesz cos, myslisz o czyms co bedzie, a tu chuj nie ma.
Podam prosty przyklad:
Poznajesz kobiete, dziewczyne, powiedzmy otworzyles ja, chcesz to pociagnac dalej, nie to nie, to oczywiste.
Zalozmy, ze chcesz, nie popelniaj bledu takiego jak wychodzenie myslami do przodu, nie mysl o tym jak to bedzie jak juz bedziecie razem ze soba, jak juz bedziecie sie pieprzyc, potem przejdziecie sie za raczke i znow bedziecie sie pieprzyc na oczach wszystkich, ktorzy beda Ci tego zazdroscic.
Czemu? A temu, ze samo myslenie moze w glowie Ci namieszac, takie myslenie jest zle, nie masz byc myslami do przodu, masz byc nimi tu i teraz. Czemu? Bo jesli pierdolnie ufo w ziemie i Ci sie nie uda, nie bedzie rozczarowania. Czemu? Bo to co nie jest planowane jest piekniejsze, lepsze, zajebiste.
Twoje mysli maja byc Tu i teraz, w chwili, ktora trwa, nie mieszaj sam sobie w glowie, zaskocz sam siebie, czyms o czym nie myslisz, nie planujesz zrobisz wlasnie to.
Nie mysl, dzialaj.
" To bylo, nie ma, bylo i nie bedzie"
Odpowiedzi
Trafiłeś w ważny temat
wt., 2011-09-20 18:36 — aspenTrafiłeś w ważny temat zwłaszcza dla tych, którzy zaczynają. Krótko i treściwie, pozycja do ulubionych.
Zupełnie się nie
wt., 2011-09-20 19:10 — varvikZupełnie się nie zgadzam...
Myślenie o czymś wcale nie odciąga nas od celu, a przybliża.
Zresztą wiecie co to prawo przyciągania.
Myślenie o randce czy coś może nam namieszać delikatnie zamącić w głowie czy wywołać niepotrzebny strach przed podejściem ale nie jest to negatywne, ten strach trzeba przezwyciężać, walczyć z nim, planowanie pomaga nam.
Tym bardziej, że potem przekładamy plany na praktyke a to nam pomaga dojść do celu, gdy napotkamy na przeszkode to łatwo możemy dostrzeć swoje błędy czy wprowadzić poprawki
Sam chciałem to przytoczyć
wt., 2011-09-20 19:19 — ObserverSam chciałem to przytoczyć ...
... Film lub książka "Sekret" są naprawdę wartę uwagi...
Ale w co kto wierzy to inna para gaci...
A po co walczyc z czyms, co
wt., 2011-09-20 19:12 — RamoselA po co walczyc z czyms, co moze wogle nie istniec? ; )
A paradoksem jest to, że całe
wt., 2011-09-20 19:13 — Marcin04041989A paradoksem jest to, że całe największe myślenie zaczyna się po odwiedzeniu tej strony ;d
Tak, myslenie o samorozwoju,
wt., 2011-09-20 19:15 — RamoselTak, myslenie o samorozwoju, a nie wychodzenie myslami co z kim bedziesz, jak i kiedy robic ; )
Hmmm...no ok jest tu dużo
wt., 2011-09-20 19:21 — ObserverHmmm...no ok jest tu dużo racji...
Ok...wizualizacja i plan kroczek po kroczku zwykle kończy się porażką...
Jednak takie samo działanie...?
To dobre moim zdaniem dla ludzi którym proces uwodzenia wszedł w krew do tego stopnia że robią to instynktownie.
Jeśli nie ustalisz priorytetów, nie określisz co chcesz osiągnąć ani jak się za to zabierzesz... to mogą wyniknąć dziwne sytuacje jak np. noc z dziewczyną kumpla - potem, po przyłapaniu mówimy teksty typu:
-Sorry stary jakoś samo tak wyszło...
albo
-Nie wiedziałem co robię...
Zgoda nie wymyślajcie happy endu jeszcze przed startem ale podrywajcie nie tylko fiutem ale też głową...
Czasami takim nieprzemyślanym działaniem można nawet niechcący zrobić komuś przykrość lub samemu wiele stracić...
PS.
Co do rozczarowania... myślę że czasem przyda się je odczuć aby na przyszłość go uniknąć... Z resztą... nie ma siły byś kogokolwiek uchronił przed CHOCIAŻ jednym w życiu
walczyć ze strachem a nie z
wt., 2011-09-20 19:17 — varvikwalczyć ze strachem a nie z myślami ramosel
Wyraziles swoja opinie, nic
wt., 2011-09-20 20:01 — RamoselWyraziles swoja opinie, nic mi do niej ; )
Dobry temat
wt., 2011-09-20 20:28 — ManiakDobry temat
zależy jak daleko sięgają
wt., 2011-09-20 20:58 — Guestzależy jak daleko sięgają Twoje myśli i wizualizacje. Jeżeli w wyobraźni pojawia Ci się układ gości na sali weselnej, to jest to lekka przesada. Ale jeżeli dotyczy to sytuacji, gdy widzisz atrakcyjna dziewczyne i "wizualizujesz" sobie pewne siebie podejście, pełen komfort z obu stron, luźną i interesująca rozmowę, to myślę, że to jest całkiem realne i pożądane
Moim zdaniem jest tak: - masz
wt., 2011-09-20 21:04 — f3s_mkMoim zdaniem jest tak:
- masz cel,
- obierasz drogę ALE:
drogę w każdym momencie negocjujesz wewnątrz siebie kalkulując pozytywy i negatywy, to znaczy: w każdym momencie podejmujesz najlepszą dla siebie decyzję, która jest najlepsza w danym momencie.
Ważnym jest, aby skupić się na celu a niekoniecznie na drodze do jego osiągnięcia, gdyż tak droga może być raz dłuższa raz krótsza. Najlepiej negocjować drogę za każdym razem i za każdym razem kalkulować co w tym danym momencie jest dla nas najlepsze. Wtedy niczego nie żałujesz, a jesteś bliżej celu niż może Ci się to wydawać.
pozdrawiam,
Ok, a teraz pomyśl w ten
wt., 2011-09-20 21:29 — MateonOk, a teraz pomyśl w ten sposób:
Masz cel do osiągnięcia, pracujesz na to miesiąc, codziennie odczuwając że już Ci się to udało, przez co przez ten miesiąc jesteś zadowolony z siebie i pełen optymizmu, entuzjazmu. To sytuacja pierwsza.
Druga sytuacja polega na tym, że nie myślisz o wyniku i o swoim celu, przez co jesteś zapracowany, często bez entuzjazmu, być może wątpisz w to, że Ci się uda.
W pierwszym modelu, po miesiącu jeśli osiągniesz cel, będzie super, pewność siebie podskoczy, ale nie obrośniesz w piórka. Jeśli nie osiągniesz celu, wkurwisz się, ale tak czy owak, w końcu to przejdzie, a jakby nie było - miesiąc chodziłeś zadowolony.
W drugim modelu - po osiągnięciu celu, będziesz zajebiście zadowolony przez dzień, czy nawet kilka, po czym postawisz sobie nowy cel i zapomnisz o sukcesie. Jeśli nie osiągniesz celu, to już całkowita klapa, bo zmarnowałeś miesiąc.
Rozumiesz o czym mówię?
Jeśli odczuwasz zajebistą radość z gonienia króliczka, to marginalną sprawą jest czy w ogóle go złapiesz. I podobnie jeśli masz zamiar porzucić wszystko tylko po to żeby gonić tygodniami po lesie pierdolony kawałek mięsa w futrze, który może Ci uciec, to nawet gdy go złapiesz, nie będziesz w pełni nasycony.
Jak to ktoś powiedział: "Są dwie możliwości. Albo jutro umrzesz, albo nie umrzesz".
Tak samo jak masz jakieś hobby w którym wyznaczasz sobie cele. Jeśli osiągnięcie celu jest dla Ciebie długim czasem poświęcenia i ciężkiej pracy i chwilą zadowolenia po osiągnięciu celu, to może i będziesz efektywniejszy, ale czy szczęśliwy? Nie bardzo. Najwyżej po latach, będziesz z siebie zajebiście dumny, że tyle osiągnąłeś i potrafiłeś się w pełni poświęcić, ale równie niezadowolony, że zmarnowałeś tyle czasu.
No i tak jak już wyżej wspomniano - zależy o czym piszesz. Czy o wizualizacjach/afirmacjach, czy o PRAWDZIWYM przekonaniu, że się uda i radości z dążenia do tego celu, bo w głowie masz już to uczucie spełnienia.
Wizualizacja/ wychodzenie do
wt., 2011-09-20 21:33 — RamoselWizualizacja/ wychodzenie do przodu myslami, w tym blogu chodzi mi tylko o dziedzine podrywu, o to, ze bledem jest wychodzenie myslami, do czasu "spelnienia", jestes na etapie spotkania, to mysl o spotkaniu, a nie o tym co bedziesz robic za 3 spotkania, czy chuj wie ile, chodzi, ze bledem jest wizualizacja wychodzaca do przodu ; )