Witam was wszystkich.
Otóż pisze z problemem dość błahym.W mojej szkole konkretniej w klasie, znajduje się pewien hmmm... nie nazwę go pua, bo nim nie jest. On jest jakby ''gwiazdą". Idealnie to pasuje do niego. tzn: fejsbuczek 1200 znajomych, jest z jakąś dziewczyną, nawet nauczyciele znają szczegóły tego zwiazku.
W czym problem? Otóż ZAWSZE towarzyszy mu grono "satelitów", ludzi próbujących "spijać nektar popularności" Jeszcze przed trafieniem na tą stronę miałem ze wszystkimi dobre stosunki. A teraz? Ja mam ich dupie a oni mnie. Tyle że prócz nich zostają mi 4 normalne os. i pozostałych paru ludzi z którymi można najwyżej poprzekształcać wzory. Wracając do satelitów. Ci ludzie to typowe cfaniaki. Wywyższają się kosztem innych itd.
W skrócie: Tracę ludzi. Tracę przyjaciół.
Poradźcie mi proszę, nie chcę zmieniać klasy.
Jesli zmieniasz siebie i swoja osobowosci ludzi powinno to przyciagac...Twoje pozytywne nastawienie przynajmniej.
Tak z innej beczki jacy to przyjaciele ktorzy odwracaja sie od ciebie dla popularnosci?
Miej ich w dupie nie jestes wilkiem zeby lazic w stadach jesli znasz swoja wartosc wiesz ze i samemu sobie poradzisz.
Jest tez inna opcja: mozesz sprobowac zakumplowac sie z tym gosciem, nie chodzi mi o jak ty to nazwales "setelitowanie" tylko jak facet z facetem zabrac go na piwo.
"On jest jakby ''gwiazdą". Idealnie to pasuje do niego. tzn: fejsbuczek 1200 znajomych, jest z jakąś dziewczyną, nawet nauczyciele znają szczegóły tego zwiazku."
No i?
"Jeszcze przed trafieniem na tą stronę miałem ze wszystkimi dobre stosunki. A teraz? Ja mam ich dupie a oni mnie. Tyle że prócz nich zostają mi 4 normalne os. i pozostałych paru ludzi z którymi można najwyżej poprzekształcać wzory"
Te 4 osoby powinny znaczyć dla ciebie wiecej niz te 1200 "satelit" (pozdro Satel:))
"Wracając do satelitów. Ci ludzie to typowe cfaniaki. Wywyższają się kosztem innych itd."
Zastanów się czy potrzebujesz takich znajomych
Ktoś kiedys tu na forum napisał takie zdanie "Ja nie mam znajomych, mam tylko znajome twarze" Tego sie trzymaj a na satelity "miej wyjebane" jak dotychczas. Zmieniając szkołe pokażesz im, że jesteś słaby a nie tędy droga.
wez sie zastanow co im w Tobie nagle przestalo pasowac. i zmien to z powrotem. badz naturalny. wiesz jaka jest roznica miedzy Toba a tym kolesiem? on jest naturalny. lubi robic wokol siebie show, ale mimo wszystko jest naturalny. a Ty za bardzo chciales sie zmienic, i gdzies popelniles blad. badz soba, nie sugeruj sie az tak bardzo kazdym haslem ze stronki.
------------------------------------------------
/jesli pisze bez polskich liter,
/to zapewne pisze z telefonu.
------------------------------------------------
gdzie Ci "przyjaciele" się pytam?
Pierdolisz trochę. Wiesz co? Ja też nie mam kolegów w klasie. Zazdroszczą mi tych wszystkich dziewczyn. Są zazdrośni o to że oni co najwyżej mogą marzyć o nich i obmyślać przez pół roku jak do jakiejś podejść i zapytać o numer. Ty chyba nabrałeś stylu. Stałeś się inny i przez to Cię nie akceptują. Właściwe to za mało szczegółów. Jeżeli chcesz coś zmienić zacznij od siebie.
Weź smęcisz jak jakiś flegmatyk. Więcej wiary i pewności siebie
Może jest gwiazdką ale dobrze robi, skoro nie chcesz należeć do jego bandy to i on nie będzie chciał na siłę do siebie przekonywać, on nie jest puła tylko samiec alfa który prowadzi w swoim stadzie, a ty próbujesz zdobyć odrazu ich za pomocą wyalienowania. Twórz własną bandę za pomocą tych 4 ludzi a część sama będzie chciała Ciebie przejść jak pokażesz że twoja grupa jest lepsza, a jak się nie uda to i tak będziesz miał kumpli.
a chcesz na siłę kolegów szukać, nie bądź odludek, zły na cały świat, który pokazuje że jestem ja a reszta to banda pacanów.
Nie szukaj jednak też przyjaciół na siłę. Szczęśliwy, uśmiechnięty, zagada, pośmieje się, pomorze ale nie da sobie wejść na głowe
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dale Carnegie- "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi"
Proszę, oto książka dla ciebie. Jest dostępna w wersji audiobooku. W internecie na pewno znajdziesz!
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
i to jest ten AMOG?