Witam
w weekend majowy ja i mój kolega mieliśmy się spotkać z 2 pannami lecz gdy zajechaliśmy przyszła z kolegą bo tamta nie mogła.
Do spotkania miało dojść dzień wcześniej ale kolega (Z) nie chciał, a ona chciała koniecznie żeby on przyjechał. Wydało mi się podejrzane gdyż nie napisała do niego tylko do mnie.
Następnego dnia pojechaliśmy tam i jak już pisałem była z kolegą. Ona jak i kolega Z nie okazywali do siebie zainteresowania więc ja postanowiłem wkroczyć.
Po krótkiej rozmowie natrafiliśmy na nieszczęśliwie w niej zakochanego karka (mówiła że go nie cierpi). Kark ten chciał bić Z ponieważ uznał że mnie nie ruszy przez znajomości.
Panna odciągała mnie mówiąc chodźmy, zostaw ich. W tym momencie zastosowałem kino uspokajając ją. Po zajściu nie było kc bo okoliczności nie były dobre.
Po tym zdarzeniu pisała do mnie napisałem jej że nie chce jej poznawać przez telefon i musi poczekać.
Potem kolega Z pisał do niej i ona z tekstem że myśli o nim. Ja na to wywaliłem gały i przyszło mi do głowy że to musi być jakaś zagrywka. Ona wie że gadamy z Z o takich sprawach.
Jak wam się wydaje bo próbowałem i tylko tak mi to wygląda.
Z góry dzięki za odpowiedzi.
może mi to ktoś przetłumaczyć?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja również nie zrozumiałem nic z tego chaotycznie napisanego tekstu,popraw go,ubierz w sens i wtedy oczekuj komentarzy.
I'm just regural every day motherfucka...
No ogarniam trochę. Ta, ona na pewno wie, że o niej gadacie. Spoko, na moje krótkowzroczne oko to to zwykła zagrywka z jej strony.
Dobrze by było żebyś kolego mati07120, napisał to jeszcze raz ale po polsku bardziej i logicznie
faktycznie analiza...
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
Chłopie wy polecieliście jak pszczoły do miodu.Laska nienormalna jakaś... Ogarnij kolegę i nie utrzymujcie z nią kontaktu...
Kurwa, normalnie najebane ktoś ma we łbie.
Ja z nią nie utrzymuje kontaktu od tego spotkania za to kolega tak.
Starałem się prosto wyjaśnić i nadal nie wiem czemu to jest chaotycznie??? Niech mi w końcu wytłumaczy.