Witam mam taki problem jak sie zgadam z kumplami gdzies na miasto to mowie sobie ze zagadam jakas laske wyobrazam sobie jak to robie jakie to proste itp ale jak juz jestem na miescie to nie umie podejsc do zadnej.. mimo to nie jestem jakis zadny bo duzo razy slyszalem ze jestem fajny ladny dobrze sie ubieram itp dziewczyny poznane przez kogos ogolnie za 1 razem mysla ze ja jestem jakis lovelas a ja jestem taka pipa..a moi qmple wcale nie lepsi ode mnie hehe.. jakies rady jak sie wkoncu przelamac ?!
Pomyśl, że ta dziewczyna chce Cię poznać. Jesteś najlepszą "rzeczą" jaka mogła jej się przytrafić. Olej stereotypy, poznawaj ludzi wszędzie.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
no i tu masz problem myślisz o tym że nie jesteś brzydki, fajnie się ubeirasz, fajny koleś z ciebie. Co z tego jak cipa która do laski podejść nie umie. Sama nie podejdzie przestań pierdolić i normalnie zgadaj, próbuj ćwicz a wszystko przyjdzie z czasem.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ale zemnie lamus.. i to jeszcze jaki
Te całe wyobrażanie sobie jest zbędne. Najzwyklej w świecie podejdź i pogadaj o czymś. Wiesz co możesz zrobić. Jak jesteś z kumplami to niech oni ciebie podpuszczą/zmotywują/opierdolą/(inne gadki) żebyś podszedł. Bardzo często działą w takich przypadkach.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...