Na wstępie zaznaczę że nie przestudiowałem jeszcze wszystkich lekcji.
O swojej sytuacji powiem tyle że pierwszy raz całowałem się w listopadzie 2010 roku (miałem 25 lat!) i było to z koleżanką która miała "pomóc mi się przełamać". Główne problemy jakie sam w sobie dostrzegam to: brak pewności siebie (rzutujący także na inne sfery życia), który wynika ze złych doświadczeń, BMI 17.5, oraz jak by to psycholog określił zaburzeń w relacjach z ojcem. Niestety nie jestem w stanie tych problemów rozwiązać. Czasem kobiety kiedy nagle mnie zobaczą (wychodząc zza rogu budynku) reagują słowami "Ale mnie Pan przestraszył!".
Ale nie ma sensu mówić o tym na co nie mamy wpływu. Czy pewnym sposobem na podrywanie dziewczyn jest ich olewanie? Nie tak dawno umawiając się ze znajomą na spacer doszło do pewnego niezgrania, czego efektem było to że ona przyszła a ja nie. Zadzwoniła do mnie, był to dla mnie wspaniałe uczucie kiedy bardzo smutnym głosem rozmawiała o tym jak to się stało że nie przyszedłem. Kilkanaście minut po rozmowie wysłała mi smsa z przeproszeniem, że to ona nie doczytała mojej wcześniejszej wiadomości. Niestety doszło do dwóch następnych spotkań w trakcie których zrobiłem wszystko to czego robić nie należy i padło "Lubię Cię (...) Wierzę w przyjaźń damsko-męską i mam nadzieję, że będziemy się spotykać - jako przyjaciele.". Najlepiej prowadzę znajomości z dziewczynami na których mi nie zależy. Rozumiem w czym problem. W tym że myślę sobie że muszę sobie na dziewczynę zasłużyć, że lepiej będzie kiedy to dziewczyna o wszystkim zadecyduje bo ja zawsze robię coś źle skoro mi nie wychodzi. Zdaję sobie sprawę z tych wszystkich mechanizmów ale jak teorię zmienić w praktykę? W moim przypadku problem jest tym większy, że to wszystko trwa od wielu lat, w pewnym sensie wychowałem się na tym.
To wszystko zależy od Ciebie.
Nikt za Ciebie nie wypleni Ci z głowy błędnych przekonań.
Zresztą staraj się być TU I Teraz.
Czym jest przeszłość ? Możesz jej dotknąć? To tylko wspomnienia w twojej głowie. Fakt,niektórzy mają niektóre rzeczy osadzone mocno i głęboko w głowie. Ale pamiętaj,to twoja głowa i możesz zadecydować jak chcesz żyć.
Być tu i teraz,czy żyć przeszłością,która nic Ci nie da.
PS. LEWA STRONA <<<<<
okej.
masz taki BMI jak ja poziom tluszczu w procentach jakies dwa miesiace temu
).
duzo pracy przed Toba (przynajmniej wagi nie musisz zbijac
olewanie lasek dobrym sposobem na nie same ? rowniez.
ale jezeli chcesz poznac 99% sposob na fajne wartosxiowe dziewczyny to chwile mnie posluchaj:
stan sie poprostu ciekawym facetem, ktory ma swoje wlasne zycie, gdzie duzo sie dzieje i jest w nim miejsce dla wielu fajnych osob, na wiele emocjonujacych chwil. gdzie kobiety sa wazne, ale nie najwazniejsze. w gruncie rzeczy to nie jest takie trudne jak sie wydaje.
zanim zapytasz 'jak to zrobic?' - zastanow sie czy jestes na to gotow i czy jestes na tyle odwazny (a nie zdesperowany) by zmienic 80% rzeczy ktore robiles do tej pory.
Nie masz wpływu na 2 z 3 rzeczy określających Twoje własne ja. Pierwszą jest genetyka, drugą relacje i wartości wpojone przez rodzinę gdy jesteś dzieckiem a 3 opcją są sytuacje, ludzie i ogólnie otoczenie kształtujące Twoje własne "ja"
Nad ostatnią rzeczą można pracować i w określony sposób zmienić się. Jest to trudne, ale da się zrobić. Polecam przyswoić trochę teorii i ruszyć w teren