Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Akcja w klubie

Portret użytkownika CCC

Opiszę wieczór, czwartek przed wigilią, który spędziłem w klubie, zakończenie lekko mnie zaskoczyło, bo spodziewałem się kompletnie czegoś innego.

Dwóch dobrych znajomych wróciło do miasta na święta, postanowiliśmy więc wyjść do klubu na piwo i żeby potańczyć. Wcześniej wypiłem jedno piwo, jadąc pozytywnie się energetyzowałem. Ok, ustawka i do klubu. Wejście 15zł, ale na bramce stała moja dobra koleżanka, która wpuściła mnie za friko, a właściwie za buziaczka w policzek (więc jutro, dzień przed sylwestrem wpadam do niej z winkiem na nockę filmową - w ramach rewanżu:D) Ściągając kurtkę rozglądałem się po klubie, moje oczy spotkały się z oczami brunetki, ok hb7, patrzyła na mnie dość długo i wyzywająco, więc jak się rozebrałem ruszyłem w stronę baru, ale tak, aby przejść obok niej, patrząc powiedziałem z miłym uśmiechem "cześć" (ale idąc dalej), ona patrzyła się tylko na mnie nic nie odpowiadając, uśmiechnąłem się jeszcze bardziej i poszedłem w swoją stronę, pomyślałem że nic mi dzisiaj humorku nie zepsuje. Otworzyłem seta - 4 panny i kolesia, mieli wolną sofę przy stoliku, a klub był w miarę pełny, więc dosiedliśmy się, zaczęliśmy rozmawiać (skupiając się głównie na kolesiu) - umilaliśmy czas, chłop się nie nudził z koleżankami dziewczyny (jak i koleżanki dziewczyny:D) a my mieliśmy gdzie siedzieć. Laski raczej mało konkretne, ale do trenowania wolnych rozmów o niczym w sam raz. Po 2 piwach poszliśmy na parkiet zobaczyć co się dzieje, zamówiliśmy pizzę, jeden z kumpli gdzieś zaginął, z kumplem znaleźliśmy niewielki stolik z dobrym widokiem na hol tuż za wejściem. Puki co nic konkretnego nie pojawiało się na celowniku, aż w pewnym momencie moją uwagę przykuły pełne, kobiece piersi opięte zwiewną sukienką! Z racji że mam ogromną słabość do kobiecych piersi zostałem zahipnotyzowany dopiero później spojrzałem na twarz i resztę - z twarzy 5/10, ciałko generalnie 8/10. Już snułem plan jak tu podejść i się okazało, że to koleżanka mojej koleżanki! Wytłumaczyłem dla kumpla co się święci, przeprosiłem i poszedłem ją poznać! Generalnie kiedyś ponoć się poznaliśmy (możliwe, ale nie pamiętam) i tu zaczyna się akcja:

Przywitałem się z koleżanką, zapoznałem się z jej pozostałymi dwiema koleżankami, krótki neg po targecie, skupienie głównie na koleżance, którą wcześniej znałem. Krótkie streszczenie mojego życia, wplotłem kilka fajnych historyjek. Po 5-10 minutach gadania w holu chwyciłem target za rączkę i poprosiłem żeby rozwinęła temat o którym wspomniała (coś tam o pracy), pociągnąłem ją ze sobą na górę, gdzie ziom zwolnił nam miejsce, zaczęło się budowanie raportu, oraz własnej wartości. Dziewczyna na początku lekko z dystansem, potem rozkręciła się opowiadając o pracy, motywowałem ją lekko mówiąc "widzę, że wiesz, czego chcesz od życia, to się rzadko spotyka i ceni w prawdziwych kobietach". W tym czasie przerzuciłem się na wodę z cytryną i lodem, aby kontrolować sytuację. Laska otworzyła się tak na serio po pytaniu o tym czy często zagadują do niej chłopaki, powiedziała, ze generalnie nie, bo się jej boją i wstydzą, to z powodu jej dużych piersi, odpowiedziałem, że jak widzisz nie wszyscy (lekko skinąłem głową na mnie). Dalej było z górki, coraz więcej kina, dobry raport, kumple co jakiś czas przychodzili i zagadywali, ale nie przeszkadzali, więc social też ok. Jej koleżanki też nas czasami odwiedzały, ale miałem od nich zielone światło (efekt wcześniejszej rozmowy)Laska sama zaczęła mnie obejmować i szczypać, odpowiadałem tym samym, w pewnym momencie widząc, że jest dobrze nakręcona zacząłem gładzić jej kark bawiąc się jej supełkiem na szyi... zacząłem coś jak erotyczny masaż, widać było, że laska ostro się podniecała, cały czas rozmawialiśmy o głupich sprawach a mój dotyk robił swoje. Ten stan trwał około 20-30 minut, w międzyczasie mieliśmy kilka dłuższych pocałunków (na początku nie chciała, potem sama je zaczynała), stwierdziłem że czas na kolejny krok. Wyszeptałem jej na uszko na co tak na prawdę mam ochotę(mówiłem do prawego, delikatnie gładząc lewe dłonią), powiedziała że tak na prawdę tez ma na to ochotę, ale jest z koleżankami i nie wie co im powiedzieć, kusiłem ją dalej słowem i dotykiem, widziałem jak jest bardzo nakręcona. Będąc w toalecie zadzwoniłem do kumpla i spytałem się o transport, bo mieliśmy razem wracać i nocować u niego, bo u mnie są domownicy, kumpel powiedział, że będzie za 10 minut. Wróciłem, dalej ją podniecałem, wiele razy obejmowała mnie i zaczynała całować, ale ostatecznie odmówiła i wróciłem do domu sam z kumplem. 4 godziny spędzone w klubie, laska ogarnięta, ale cel nie osiągnięty (te piersi sprawiły, że wiedziałem czego chcę od tego wieczora).

Na koniec pytanie co mogłem zrobić inaczej, aby ta noc skończyła się inaczej? Darujcie sobie tylko odpowiedzi typu "stary, ale zjebałeś" bo to nic konstruktywnego nie wnosi.

Odpowiedzi

Portret użytkownika szusti

Czemu mieliby(śmy) mówić:

Czemu mieliby(śmy) mówić: 'stary, zjebałeś'. Akcja na plus, uwierz mi, że wielu może pozazdrościć. A co mogłeś zrobić? to pytanie nie do mnie, przede mną jeszcze trochę nauki, ale z pewnością bardziej doświadczeni ode mnie ci powiedzą. Pozdro Smile

ja bym sie cieszyl z takiej

ja bym sie cieszyl z takiej akcjii. moze po prostu kolezanki ją ograniczyły. miały na nią jakiś wpływ. powiedziały jej coś, że zmieniła zdanie