Wieczor zapowiadal sie swietnie. Ja i 2 najlepszych skrzydlowych. Nie pilismy zeby trzezwo myslec tylko fajki i chill. Widzimy 4 set. Podchodzi jeden z nas. Wszystko idzie doskonale otwieracz, neg, attracrion, usmiechy. Bylo glosno stali pod glosnikiem nie bylo nic slychac wiec poszli usiasc do nas. One nagle zaczynaja cos do siebie gadac i bum... stracilismy je, odeszly do baru. Ok jeden niewypal. Teraz moja kolej(ich zdaniem najlepiej otwieram z nas). Ja podbudowany tym zdaniem poszedlem wyluzowany i pewny siebie. po 3 set. Otwieram widzie zainteresowanie w moja strone od 2 dziewczyn. Nie bylo negow bo to byly 7 i jedna 6, ale byl usmiech i zainteresowanie. Podbija 1 skrzydlowy zeby je poznac. Oczywiscie powiedzialem ze nie sa dziwne i ze mozna z nimi pogadac
. Zaproponowalem ze pojdziemy usiadziemy i pogadamy bo milo jest. Idziemy i powtorka z rozrywki. Zaczely gadac cos miedzy soba, podeszly kawalek, zatrzymaly sie gadaja i znow ida. Ja podchodzie pytam sie czy wszystko ok. One mowia ze tak i odeszly. Nie wiem czy cos zrobilismy zle. Zeby bylo jasniej pierwsza syt:
kumpel: Ej dziewczyny, co myslicie o tatuazach?
one: Nigdy bysmy tego nie zrobily bo po 1. to boli a po 2. brzydkie sa. (nagle jedna wyskakuje ze faceci to chuje)
K(neg): Ona tak zawsze czy co?
(usmiechy dziewczyn)
K: tak czy inaczej, moja siostra zrobila sobie tatuaz dla faceta, ale sie nie znaja zbyt dlugo bo tylko 2 mies.
One: W rzyciu bym sobie nie zrobila czegos takeigo tym bardziej dla faceta.(i nagle znowu wyskakuje dziewczyna z tekstem: wiesz mozesz zmienic moje poglady o was)
K: wiecie milo sie gada moze usiadziemy w cichszym miejscu
One: szepty i odchodza;/
Syt. 2:
Ja: Ej dziewczyny czy calowanie jest zdradzaniem?
One: Nie. A czemu pytasz?(zainteresowanie z ich stron
)
Ja: bo dziewczyna mojego kumpla calowala sie w pelnej swiadomosci z druga dziewczyna i nie wiem co mam o tym myslec.
One: Nie to nie jest zdradzanie.
Ja : a gdyby Twoj chlopak sie calowal z drugim to jak bys zareagowala?
One: nie wiem.(zatkalo)
Ja: nie slysze was. Chodzcie usiadziemy tam sa wolne miejsca.
Kumpel: O Heniek! nie widziales ani?
Ja: nie ale one sie sa dziwne mozna z nimi pogadac 
Kumpel: no dobra i tak nie mam co robic
Ja: To co dziewczyny idziemy??
One: szepca cos miedzy soba, podchodza kawalek, i znowu to samo.
Ja: Wszystko ok??
One: tak:) i odchodza.
Czy cos zrobilismy nie tak??
Ok to teraz jak to zrobic. Co powiedziec zeby ja bardziej zainteresowac/zaintrygowac. mysalem ze ten otwieracz bedzie dobry bo dziewczyny lubia gadac o problemach damsko meskich.