Na spotkaniu z dziewczyną chciałem ją pocałować, ona była bardzo zdziwiona i nie dała się. Zaczęła mnie się pytać czemu to zrobiłem itd, mówiła że ona miała w życiu jednego chłopaka. Mówiła że to za szybko dla niej, że nawet nie jesteśmy razem i upewniała się pare razy czy aby na pewno nie jestem zły. Pod koniec próbowałem drugi raz, również mi się nie udało, dała mi w policzek. Uśmiechnięty poszedłem do domu. Na spotkaniu było ekstra duże kino, praktycznie ciągle w objęciach. Jak mam na nią wpłynąć najlepiej? Ona się ze mną nie kontaktuje, ja z nią również. Jutro zobaczymy się tylko w szkole. Więc jak najlepiej się zachować, umawiać się dalej, czy jeszcze pochłodzić i wtedy? Czy wyszedłem na cipke, czy może pewnego siebie faceta? Chyba że teraz wyszedłem u niej na pieska którego może mieć w każdej chwili?
skomentowales to co napisal wiec ok,ale jesli masz cos jeszcze do napisania to sie tym podziel pomagajac chlopakowi a nie tylko sie podsmiewajac
Więc co było nie tak?
"panować nad sobą to najwyższa władza"